Bydgoszcz
-4C
85% wilgotność
Wiatr: 2km/h S
H -4 • L -4
-12C
Wt
-11C
Sr
1C
Czw
2C
Pt
2C
Sob
PILNE: Awaria tramwaju T7 na moście Pomorskim. Linie nr 4, 7 i 8 w kierunku r. Toruńskiego skierowane objazdem przez Babią Wieś.
Metropolia BydgoskaBydgoszczInwestycjeNajpierw stała woda, teraz stanęły prace. Czy na Glinkach doszło do fuszerki?
Glinki Szpitalna Bydgoszcz
29.12.2015 | 16:11

Najpierw stała woda, teraz stanęły prace. Czy na Glinkach doszło do fuszerki?

Konflikt na linii ZDMiKP - wykonawca inwestycji. Poszło o rzekomo niewłaściwe przeprowadzenie remontu skrzyżowania ulicy Glinki ze Szpitalną.

Na zdjęciu: Jeszcze kilka dni temu skrzyżowanie na Glinkach było nieprzejezdne. Teraz można się już po nim poruszać, choć w ograniczonym zakresie.

Fot. Sebastian Torzewski

Mieszkańcy poruszający się na co dzień w okolicach skrzyżowania ulic Glinki i Szpitalnej z utęsknieniem czekali na koniec jego remontu. Ale wszystko wskazuje na to, że jeszcze na ten moment poczekają. Drogowcy postanowili bowiem zerwać umowę z wykonawcą, twierdząc, że ten dopuścił się rażących zaniedbań. Wykonawca – bydgoska firma Kada-Bis – te zarzuty odpiera.

Największą wadę skrzyżowania można było zaobserwować każdorazowo, gdy w Bydgoszczy spadło nieco więcej deszczu. U zbiegu ulic Glinki i Szpitalnej tworzyła się wówczas gigantyczna kałuża. Gigantyczna do tego stopnia, że po jednej z ulew postanowiono zwodować tam… kajak.

Mieszkańcom i kierowcom poruszającym się w tym obszarze nie było jednak do śmiechu. Kilkakrotnie apelowali do drogowców o interwencję. Chodziło o budowę kanalizacji deszczowej, która umożliwiałaby odprowadzanie nadmiaru wody. Obietnica remontu padła jeszcze w ubiegłym roku. Przetarg rozstrzygnięto kilka tygodni temu. Wygrała go firma Kada-Bis mająca swoją siedzibę nomen omen na osiedlu Glinki.

Tuż przed świętami pojawiła się informacja, że w wigilię ulica Glinki będzie już w pełni przejezdna, a autobusy linii nr 53 i 68 wrócą na swoje stałe trasy. Tyle że wiadomość była opatrzona znaczącym „ale”. ZDMiKP poinformowało, że otwarcie drogi nie oznacza końca remontu. Wszystko z powodu zaniedbań, których miał dopuścić się wykonawca. Drogowcy zarzucili mu, że nie tylko nie stosował się do projektu, ale ignorował uwagi osób odpowiedzialnych za nadzór nad inwestycją. – Zależy nam na krótkich terminach robót, ale nie kosztem jakości – przekonywał kilka dni temu, cytowany przez oficjalną stronę urzędu miasta, Maciej Gust, zastępca dyrektora ZDMiKP ds. inwestycji drogowych. Na liście zarzutów pojawił się także zapis o niechęci firmy Kada-Bis do naprawienia usterek.

Tyle że wykonawca wszystkie pretensje zdecydowanie odrzuca. Punktuje drogowców, zarzucając im niewłaściwe wykonanie projektu. – A za to firma Kada-Bis nie ponosi odpowiedzialności – zastrzega w rozmowie z nami Artur Kulpa-Podgóreczny, pełnomocnik wykonawcy. Twierdzi on także, że nieprawdziwa jest informacja, iż Kada-Bis odmówiło naprawy usterek wskazanych przez zamawiającego. – Zaproponowaliśmy plan naprawczy oraz porozumienie – wyjaśnia. Dodaje jednak, że „prace zostały wykonane w sposób prawidłowy”. Skąd więc potrzeba powstania planu naprawczego? Chcieliśmy o to zapytać prezesa Adama Kaniewskiego, ale we wtorek był dla nas nieuchwytny. W sekretariacie zapewniono nas jednak, że otrzymamy telefon zwrotny po jego powrocie.

Nie udało nam się we wtorek porozmawiać również z Maciejem Gustem, który we wtorek przebywał w bydgoskim ratuszu. Chcieliśmy zweryfikować nieoficjalne informacje, że główną osią konfliktu jest niewłaściwe wykonanie podbudowy jezdni oraz warstwy ścieralnej remontowanych ulic. Zbyt cienka warstwa podbudowy miałaby zmniejszyć nośność drogi.

To nie pierwszy w tym roku konflikt drogowców z wykonawcą inwestycji. Podobnie było przy przebudowie ulic: Szubińskiej oraz Fordońskiej. Wówczas także ZDMiKP wskazywało na liczne usterki związane między innymi z montażem studzienek. Firma Trakcja, która wykonywała te prace, zarzucała z kolei zarządowi dróg, że w dokumentacji technicznej nie wskazał właściwych materiałów, które miały być zastosowane podczas remontu.

Prace na skrzyżowaniu ulic Glinki i Szpitalnej mają zostać wznowione po wskazaniu nowego wykonawcy. Kiedy dokładnie to nastąpi – na razie nie wiadomo. Obecnie obowiązują tam tymczasowe rozwiązania w organizacji ruchu – część miejsc została odgrodzona, obowiązuje ponadto ograniczenie prędkości.

Powiązane treści