Bydgoszcz
21C
Słonecznie
83% wilgotność
Wiatr: 3km/h E
H 21 • L 21
23C
Pt
17C
Sob
18C
Nd
21C
Pon
23C
Wt
Kolizja samochodu osobowego z tramwajem linii nr 4 na Szpitalnej. Ruch w kierunku pętli Glinki wstrzymany.
Metropolia BydgoskaAKTUALNOŚCINauczyciele protestują. „To nie jest tylko strajk o pieniądze i pracę” [ZDJĘCIA]
IMG_0776 (Copy)
31.03.2017 | 13:05

Nauczyciele protestują. „To nie jest tylko strajk o pieniądze i pracę” [ZDJĘCIA]

Na zdjęciu: W Zespole Szkół Chemicznych o powodach strajku można dowiedzieć się już na hallu szkoły.

Fot. Stanisław Gazda

Również w bydgoskich szkołach trwa ogólnopolski, jednodniowy strajk w oświacie, którego organizatorem jest Związek Nauczycielstwa Polskiego. W każdej z placówek ma różne oblicza, formy, stopnie zaangażowania i poparcia.

W największym skrócie, chodzi o to, by do 2022 r. w szkole nie było zwolnień ani nauczycieli, ani pozostałych pracowników, i że do tego czasu żadnemu z nich warunki pracy – także finansowe – nie zmienią się na niekorzyść. ZNP chce również podniesienia zasadniczego wynagrodzenia nauczycieli o 10 proc.

Gimnazjum Nr 16 im. I. J. Paderewskiego przy ul. Bohaterów Kragujewca. Na drzwiach wejściowych szkoły, na czerwonej tablicy widnieje informacja, że jest strajk, nad którą przyczepiony został napis: „Popieramy”. Jak się później okaże, ma to bardzo istotne znaczenie. W dolnej części tablicy wyjaśnienie, o co w tym strajku chodzi i tekst, będący wyrazem poparcia rodziców dla strajkujących nauczycieli. Wszystko więc w zgodzie z wytycznymi Związku. Ale już wewnątrz szkoły odczuwa się rozdźwięk…

Mamy wolny kraj, wolne media, a tu wciąż słychać echo przeszłości i pytania – jak niegdyś: „z jakiej gazety?”, „ach, z tej, to możemy rozmawiać”… I z ust pani z plakietką „Popieram” pada informacja, że w szkole były naciski, że nauczyciele byli zastraszani, więc boją się strajkować. „Kompletna bzdura!” Tak twierdzi pan bez plakietki, który wie, że na trzydziestu nauczycieli, tylko czterech wyraziło chęć strajkowania. I oburza go to, że wczoraj, jedna z dzisiejszych „oplakietkowanych” zachęcała dzieci, żeby 31 marca nie przyszły do szkoły, bo będzie strajk. „No co to ma w ogóle znaczyć? To jest jakieś chamstwo!” „Albo wysyłanie do Warszawy listy z nazwiskami nauczycieli, którzy brali udział w ankiecie, jako przeciwników zmian w oświacie – przecież to jest oszustwo!”

„Oplakietkowani” muszą być obecni w szkole od 8.00-15.00 i mogą nie prowadzić lekcji. To, jak już słyszeliśmy, cztery osoby. Jest wśród nich, rzecz jasna, przewodnicząca ZNP w szkole Ewa Wadyńska, która przyznaje, że w szkole jest tylko akcja protestacyjna. Uczestniczący w niej nauczyciele mają plakietki. Przygotowano ich kilkanaście, więc kto chce sobie założyć, ma do tego pełne prawo. Na drzwiach szkoły umieszczona jest informacja na temat przyczyn strajku.

Może nas protestujących nie widać, ale sądzę, że nauczycieli, którzy nas popierają jest naprawdę wielu – mówi przewodnicząca szkolnego ZNP.

Od niej dowiadujemy się, że przed dniem strajku przeprowadzone zostało referendum. Wtedy za strajkowaniem opowiedziała się duża liczba osób. Ale jak przyszło do decyzji, że będzie strajk i szkoła stanie – wiele osób się wycofało. Dlaczego?

Przewodnicząca ZNP nie wie. Przypuszcza, że być może uwierzyli w zapewnienia ministerstwa, że będzie dobrze, będzie praca…

Dyrekcja gimnazjum stoi na stanowisku, że w szkole strajku nie ma! Jest tylko akcja protestacyjna. Za chwilę prostuje, że to „jakaś grupa nauczycieli, czy pracowników popiera strajk”. Lekcje odbywają się normalnie.

Zespół Szkół nr 19 im. Synów Pułku przy ul. Grzymały Siedleckiego. Tu i przed drzwiami szkoły i tuż za nimi widać, że trwa strajk – akcja protestacyjna przeciwko chaosowi w szkolnictwie. Nie ma lekcji. Większość dzieci do szkoły nie przyszła. Jednak każdy wchodzący do szkoły uczeń, wpisywany jest na listę i trafia pod opiekę nie biorącego udziału strajku nauczyciela. Ci, którzy strajkują siedzą w szkolnej stołówce. Sto dziesięć osób zdecydowało się wziąć udział w strajku.

Jesteśmy szkołą integracyjną i nas reforma dotknie szczególnie, tymczasem zostaliśmy zupełnie pominięci. Zapowiadane przez panią minister zwiększenie oddziałów nie dotyczy naszej szkoły, ponieważ ilość osób w klasie integracyjnej jest ściśle określona przepisami – do dwudziestu osób w klasie. Nie mamy zezwolenia na zwiększenie liczby oddziałów. Cztery klasy szóste staną się czterema klasami siódmymi. Wiadomo, że nie będzie już sześciu klas pierwszych, a to oznacza zwolnienia. Przy odpadnięciu dziewiątego roku nauki zniknie sześć kolejnych klas – to też wiąże się ze zwolnieniami. Liczb nie da się oszukać, tak jak ludzi. My się boimy. Dlatego strajkujemy. Na zmiany pewnie jest już za późno, ale chcemy pokazać, że nie godzimy się na porażki, jakie niesie za sobą reforma oświaty. Potrzebne są zmiany przemyślane i rozłożone w czasie – wyjaśnia pani Kamila z komitetu protestacyjnego.

Zespół Szkół Chemicznych. Tu także lekcje się nie odbywają. Że trwa strajk widać już od hallu głównego, gdzie siedzą przedstawiciele strajkujących i informują o celach protestu.

Do strajku przystąpiło dwadzieścia osób – jakieś 90 procent związkowców i 40 procent wszystkich nauczycieli. Przyznają, że proponowane w szkolnictwie zmiany nie odbiją się drastycznie na ich funkcjonowaniu i pracy szkoły, ale dzisiaj solidaryzują się ze wszystkimi nauczycielami, którzy potrzebują tego wsparcia, zwłaszcza z nauczycielami gimnazjów.

Młodzież ma zapewnioną opiekę. Jak reaguje na strajk?

Staramy się naszym uczniom pomóc w zrozumieniu problemu, gdyż nie interesują się takimi sprawami. Jednocześnie poddają się wpływom niekorzystnej opinii o strajkujących nauczycielach, funkcjonującej w społeczeństwie. Próbujemy doprowadzić do zrozumienia przez młodzież istoty problemu i spowodować, by zajęła obiektywne stanowisko, dostrzegając z czym borykają się nauczyciele – mówi Joanna Bąk – prezes ogniska ZNP w ZSCh.

A w Przedszkolu Nr 18 przy ul. Betoniarzy strajkuje tylko jedna nauczycielka – Ewa Cieszyńska.

Odstąpiłam od pracy. Koleżanki z różnych względów postanowiły pozostać osobami mnie i strajk popierającymi. To nie jest tylko strajk o pieniądze i pracę dla nauczycieli. Edukacja jest procesem prowadzonym na żywym organizmie. Jaka ona będzie, takie będzie społeczeństwo. Ja jestem za reformą, tylko zmiany nie mogą być nagłe, raptowne i nieprzemyślane.

Powiązane treści