Bydgoszcz
7C
Słonecznie
87% wilgotność
Wiatr: 3km/h SSW
H 7 • L 7
5C
Sob
4C
Nd
6C
Pon
5C
Wt
5C
Sr
Kolizja samochodu osobowego z tramwajem linii nr 4 na Szpitalnej. Ruch w kierunku pętli Glinki wstrzymany.
Metropolia BydgoskaBlogiNiech jadą!
Akcja protestacyno-edukacyjna lekarzy_SG (22)
21.10.2017 | 10:16

Niech jadą!

Na zdjęciu: W poniedziałek medycy protestowali na ulicach Bydgoszczy.

Fot. SG

Pacjenci w Polsce umierają, czekając w kolejkach na leczenie. Bo brakuje lekarzy. Trudno się dziwić, że młodzi ludzie nie chcą być lekarzami. W państwie PiS ich płaca za godzinę nie starczy nawet na kawę w kawiarni.

Młodzi lekarze rezydenci po sześciu latach ciężkich studiów i trzynaście miesiącach stażu przez kolejnych 5-6 lat specjalizacji zarabiają 2200 złotych na rękę. Jedna książka lub atlas medyczny to często koszt kilkuset złotych, a dodatkowe kursy i szkolenia – kolejne kilka tysięcy rocznie.

Przypominam, że według standardów WHO, aby system ochrony zdrowia działał poprawnie, musi być przeznaczone na niego co najmniej 6 proc. PKB. W Polsce jest to 4,6 proc. Najniższa składka w Unii Europejskiej. W Polsce na 1000 pacjentów przypada 2,2 lekarza, w Niemczech 4,1.

Postulaty młodych lekarzy są proste i mogą uzdrowić cały system ochrony zdrowia. Podniesienie wydatków na ochronę zdrowia, likwidacja biurokracji, skrócenie kolejek, rozwiązanie problemu braku personelu medycznego oraz poprawa warunków pracy w służbie zdrowia.

Niestety, w państwie PiS znajdują się pieniądze na ważniejsze zadania.  Na same Wojska Obrony Terytorialnej – 567 mln złotych,  tworzenie nowej formacji Wojsk Cybernetycznych – 2 mld złotych, program strzelnica w każdym powiecie – 2,6 mld złotych. Smutne jest, że na kupowanie elektoratu i budowanie prywatnej armii są pieniądze, a na zatrzymanie lekarzy w Polsce i powstrzymanie zjawiska umierających lekarzy po 48 godzinach dyżurów już ich nie ma. Zawodowy kierowca musi mieć odpoczynek po ponad 4 godzinach pracy, a zawodowy lekarz pracuje wielokrotnie po 40 godzin z rzędu. Albo i więcej.

W państwie PiS znajdą się również miliony złotych na kampanię oszczerstw i kłamstw pod adresem sędziów. Nie wyobrażam sobie, żeby nie było pieniędzy na tak poważne sprawy jak ratowanie życia pacjentów i niezbędne do tego lepsze warunki pracy dla młodych lekarzy.

Cała sprawa ma również bydgoski wątek. Ze zdziwieniem przyjąłem postawę i wypowiedź posła Tomasza Latosa – lekarza, polityka, który nawet będąc w PiS-ie wydawał się zawsze osobą racjonalną. Teraz wydaje się i nie widzieć, i nie rozumieć argumentów swoich młodszych kolegów po fachu i problemu polskiej służby zdrowia. Poseł uważa, że rezydenci oprócz swojej pensji mogą również brać dyżury, po kilka w różnych miejscach. Może doktorowi Latosowi wystarcza przychodu ze swojej praktyki lekarskiej, bo za swoje „dyżury” co dwa tygodnie w Warszawie przy ulicy Wiejskiej dostaje dodatkowo co miesiąc ponad 13 tysięcy złotych brutto. Żeby młody lekarz mógł zarobić choć połowę tej kwoty, musiałby oprócz codziennej pracy, każdy weekend spędzać w szpitalu, a przecież Prawo i Sprawiedliwość tak bardzo walczy o wolne niedziele dla rodzin.

System nie szanuje lekarzy, ale system nie szanuje również pacjenta. Poprzednie rządy również nie dawały sobie rady z tym problemem, jednak to teraz może być ostatni moment. Nadszedł czas na kompleksowe rozwiązania systemowe, bo zdrowie Polaków to najwyższe dobro, a nie pole do uprawiania polityki.

Jakub Mendry

Radny Miasta Bydgoszczy

Radny Miasta Bydgoszczy.

Panel dyskusyjny


Dyskusja dla wszystkich

Powiązane treści