Bydgoszcz
7C
Słonecznie
87% wilgotność
Wiatr: 3km/h SSW
H 7 • L 7
5C
Sob
4C
Nd
6C
Pon
5C
Wt
5C
Sr
Kolizja samochodu osobowego z tramwajem linii nr 4 na Szpitalnej. Ruch w kierunku pętli Glinki wstrzymany.
Metropolia BydgoskaBydgoszczKomunikacjaNowy bilet czasowy na komunikację miejską w Bydgoszczy. Prezydent Bruski zaskoczył koalicjanta
rafal_bruski_piotr_tomaszewski_urzad_miasta_ST
10.11.2017 | 05:30

Nowy bilet czasowy na komunikację miejską w Bydgoszczy. Prezydent Bruski zaskoczył koalicjanta

Rozszerzenie oferty taryfowej dla pasażerów komunikacji miejskiej to dobry znak. Pytanie - czy dobry też dla koalicji?

Na zdjęciu: Prezydent Rafał Bruski wspólnie ze skarbnikiem Piotrem Tomaszewskim muszą przygotować do środy nowy projekt budżetu.

Fot. Sebastian Torzewski

Prezydent Rafał Bruski zapowiedział podczas czwartkowej, ostatniej debaty związanej z aktualizacją strategii rozwoju Bydgoszczy, że w czerwcu przyszłego roku miasto chce wprowadzić do oferty komunikacyjnej nowy bilet czasowy. I wywołał tą deklaracją kolejne już tarcie w koalicji PO – SLD.

Dobiegała końca trzecia godzina debaty poświęconej przyjaznej przestrzeni i transportowi w mieście, gdy – wywołany przez swoją zastępczynię Marię Wasiak – mikrofon przejął właśnie prezydent Bruski. W ciągu kilkunastu minut podsumował głosy z sali, w tym – pojawiające się nader często – te związane z zagadnieniami komunikacyjnymi. – Bilety czasowe… mogę powiedzieć, że w czerwcu – jeżeli rada miasta tak zdecyduje – wprowadzimy bilety czasowe. A w każdym pojeździe będzie można kupić bilet dzięki karcie magnetycznej – oświadczył prezydent. – Dlaczego tak późno? – padło pytanie z sali. – Czekaliśmy tak długo, bo dopiero w maju wygasa nasza umowa z Mennicą Polską – odparł Bruski.

Przypomnijmy – w roku 2010, jeszcze za kadencji Konstantego Dombrowicza, miasto podpisało ze wspomnianą Mennicą Polską ośmioletnią umowę na obsługę Bydgoskiej Karty Miejskiej. Było to wówczas novum – plastikowe karty wyparły bilety miesięczne przypominające te jednorazowe, z wpisywanym ręcznie numerem znajdującym się na kartonowym bloczku. W ramach kontraktu w mieście stanęło również dziesięć biletomatów – m.in. przy przystankach na placu Teatralnym, placu Kościeleckich czy pod rondem Jagiellonów.

Stwierdzenie o wprowadzeniu biletów czasowych nie jest precyzyjne – w Bydgoszczy od lat funkcjonuje już na takiej zasadzie jeden bilet – godzinny. Jego dostępność w kioskach jest jednak ograniczona, bez większych problemów można go za to nabyć w biletomatach (o ile działają), a także w aplikacji mobilnej – na przykład SkyCash.

Jaki byłby więc nowy bilet czasowy? Tutaj jednoznacznej odpowiedzi jeszcze nie ma. – W grę wchodzą różne warianty – bilet uprawniający do przejazdu trzech przystanków, a także 10- lub 15-minutowy. Choć najbardziej prawdopodobne są te ostatnie – mówi nam radny PO Jakub Mikołajczak, który deklaracją prezydenta bardzo szybko pochwalił się na Facebooku.

I zapewne tym samym ściągnął na siebie polityczny gniew koalicyjnego SLD, a konkretnie – szefa wojewódzkich i miejskich struktur partii Ireneusza Nitkiewicza. – W środę odbyła się rozmowa koalicyjna i prezydent Bruski nie był przekonany do zmian w kwestii biletów. Mieliśmy kontynuować dyskusję w piątek, a tymczasem w czwartek prezydent daje kolejny pokaz, jak nie rozmawiać w ramach koalicji – podkreśla Nitkiewicz. I jednocześnie zapowiada, że do przyszłorocznego budżetu (prezydent musi przedłożyć jego projekt radnym do środy, 15 listopada – przyp. red.) zgłosi pomysł wprowadzenia od 1 stycznia bezpłatnych przejazdów dla uczniów szkół podstawowych. To koncepcja Szymona Wiłnickiego z Inicjatywy Polska, którą SLD poparło, ale po zbiórce podpisów okazało się, że pozytywnie zweryfikowano ich niespełna 700. A to za mało, aby projekt trafił pod obrady radnych.

Pomysł z nowym biletem czasowym wymaga zabezpieczenia w budżecie odpowiedniej kwoty na pokrycie kosztów jego wdrożenia. A ten argument nie raz był podnoszony przez drogowców jako bariera do wprowadzenia zmian. Dodatkowa „czasówka” miała bowiem doprowadzić do zmniejszenia wpływów pochodzących z biletów. – Prezydent zapowiedział, że będzie te koszty analizował ze skarbnikiem – mówi w rozmowie z nami jeden z radnych koalicji. A przysłuchujący się debacie Paweł Górny ze stowarzyszenia Społeczny Rzecznik Pieszych podsumowuje: Pomysł nowego biletu czasowego to oczywiście krok w dobrą stronę. Czekamy na szczegóły.

Powiązane treści