Bydgoszcz
0C
Słonecznie
96% wilgotność
Wiatr: 5km/h W
H 0 • L 0
3C
Wt
-1C
Sr
-4C
Czw
3C
Pt
6C
Sob
PILNE: Wstrzymano ruch tramwajów na Wilczak. Linie nr 1 i 3 zostały skierowane na Rycerską.
Metropolia BydgoskaAKTUALNOŚCINowy dyrektor bydgoskiego ZUS. Objął obowiązki w cieniu skandalu
Mariusz Jaroniewski
30.11.2016 | 13:56

Nowy dyrektor bydgoskiego ZUS. Objął obowiązki w cieniu skandalu

Mariusz Jaroniewski wygrał konkurs na szefa oddziału ZUS w mieście nad Brdą.

Na zdjęciu: Mariusz Jaroniewski, nowy dyrektor bydgoskiego oddziału Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

Fot. mat. prasowe

Mariusz Jaroniewski, który od kilku tygodni pełnił obowiązki dyrektora bydgoskiego oddziału Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, od środy jest nim już formalnie. – W trakcie procesu konkursowego potwierdził swoje wysokie kompetencje – zapewnia Krystyna Michałek, rzecznik prasowy ZUS w regionie.

CZYTAJ TAKŻE: Wiceprezes ZUS zatrzymany w Bydgoszczy. Jechał odwołać dyrektora

W środę Jaroniewski odebrał z rąk prezes ZUS Gertrudy Uścińskiej nominację na dyrektorski fotel. Z ZUS jest związany od dwudziestu lat – w Wydziale Zasiłków przeszedł drogę od szczebla szeregowego pracownika po naczelnika. Od 2006 roku był Kierownikiem Inspektoratu ZUS w Gnieźnie.

Mariusz Jaroniewski ukończył administrację na Uniwersytecie Łódzkim, a także studia podyplomowe z zakresu zarządzania kadrami oraz kurs pedagogiczny. – Był również uczestnikiem studiów doktoranckich na Wydziale Ekonomii Akademii Ekonomicznej w Poznaniu – wylicza Michałek. Przez pięć lat nowy dyrektor bydgoskiego ZUS był również wykładowcą na konińskim oddziale Wyższej Szkoły Ubezpieczeń w Krakowie.

Jaroniewski na stanowisku dyrektora oddziału zastąpił Krzysztofa Bułkowskiego, który został odwołany z tej funkcji w ostatniej dekadzie września. Sprawa tego odwołania zakończyła się skandalem, gdyż Bułkowski twierdził, że wiceprezes ZUS Marcin Wojewódka złożył mu propozycję korupcyjną. Policja Wojewódkę zatrzymała, ale prokuratorzy nie znaleźli w działaniach wiceprezesa znamion czynu zabronionego i zarzutów mu nie postawili. Efektem tej akcji były za to roszady w komendzie miejskiej – stanowiska stracili szef bydgoskich mundurowych insp. Piotr Stachowiak oraz jego zastępca mł. insp. Sławomir Szymański [WIĘCEJ NA TEN TEMAT].

Powiązane treści