Bydgoszcz
17C
Opady
100% wilgotność
Wiatr: 2km/h N
H 17 • L 17
18C
Sr
18C
Czw
19C
Pt
21C
Sob
24C
Nd
FORDON: Awaria tramwaju linii nr 7 na ulicy Akademickiej na wysokości ul. Romanowskiej (kierunek Łoskoń). Wstrzymano ruch tramwajowy w obu kierunkach.
Metropolia BydgoskaAKTUALNOŚCIObyczaje Wielkanocne
zwyvzaje wielkanocne
27.03.2016 | 00:21

Obyczaje Wielkanocne

Na zdjęciu: Pisanki na Kujawach i Pomorzu wyparte zostały przez kraszanki.

Fot. Stanisław Gazda

Na Kujawach i Pomorzu rozpoczynano świętowanie Wielkanocy, organizując symboliczny pogrzeb żuru i śledzia. Ponieważ od Środy Popielcowej były podstawą jadłospisu, w Wielki Piątek lub w Wielką Sobotę z radością zakopywano na skraju wsi resztki tych potraw.

Pogrzeby żuru przybierały różną formę. Najczęściej wiejscy chłopcy skrywali się z garnkiem żuru za rogiem chałup, w których mieszkały podobające się im dziewczyny, a następnie wybiegali i oblewali zupą drzwi. Gdy dziewczyny wychodziły umyć pochlapane drzwi, dla chłopców była to okazja do żartów i zaczepek. Czasami chłopcy do słomianego powrósła, rozwieszonego jak girlanda pomiędzy kominami chałup, przywiązywali garnek z sadzami i popiołem. Gdy ktoś przechodził podbiegali i długimi kijami rozbijali naczynie, a zawartość wysypywała się na nieostrożnego przechodnia. Chłopcy na miejsce rozbitego garnka wieszali inny i czyhali na koleją ofiarę swoich żartów.

Innym symbolem uprzykrzonego postu był śledź. Urządzano pogrzeby śledzia, którego wieszano na drzewach lub wleczono na sznurku przez wieś, a potem go zakopywano. Nieraz do takich ceremonii wykorzystywano szkielet śledzia z głową, czy śledzia wyciętego z tektury lub wystruganego z drewna. Pogrzebowi towarzyszyły różne przyśpiewki.

Podstawowe pokarmy spożywane w okresie wielkanocnym były podobne: jaja, mięso, wędliny, chrzan, które rekompensowały postne wyrzeczenia. Z nich przygotowywano mniej lub bardziej skomplikowane potrawy – w zależności od tradycji regionalnych i zasobności. Zasadniczo na stole wielkanocnym musiało być to, co zostało zaniesione do święcenia. Ciekawostką może być to, że w czasie śniadania wielkanocnego na Kujawach, jedzono babkę zagryzając ją kiełbasą. Zestaw ten popijano kawą zbożową…

Na Wielkanoc, tak jak w całej Polsce, robiono na Kujawach palmy i niesiono je do poświęcenia w kościele. Nie były one zbyt ozdobne. Najczęściej były to bukiety wierzbiny (z baziami), z trzcinami, bukszpanem, gałązkami borówki i cisu, przewiązane wstążką, a nierzadko skromniej – sznurkiem. Szczególnie ważne były w tej kompozycji bazie, które symbolizowały nieśmiertelność duszy, a w obrzędowości wiejskiej także odradzające się po zimie życie. Powszechnie wierzono w ochronne i uzdrawiające działanie poświęconej palmy. Łykając „kotki”, domownicy zapewniali sobie duchowe i fizyczne zdrowie na cały rok. Zarówno na Kujawach, jak i Pomorzu oraz w innych regionach Polski, bazie z poświęconych palm dorzucano do paszy bydłu, dla zachowania zdrowia inwentarza. Zatknięte u powały budynków gospodarczych i za święte obrazy w domach palmy, służyły ochronie przeciwko złym mocom. Zatykano je także na granicach pól, na cmentarzach, a podczas burzy wrzucano do ognia, co miało odpędzić pioruny. Na Pomorzu bazie wkładano pod daszki uli, do kaczych i gęsich gniazd, dzięki czemu odpędzano czary. Kaszubscy rybacy mocowali do sieci kawałeczki palm, co miało im przynieść bezpieczeństwo i obfite połowy. Na Kujawach, gdy po roku stara palma ustępowała miejsca nowej, świeżo poświęconej, ze starej robiono proszek, którego używano do różnych zabiegów magicznych: m.in. dodawano go do ziarna przed wiosennym wysiewem. Poświęcone palmy zanoszono na groby w Dzień Zaduszny, używano ich także do odpędzania „złych mocy” w domu.

Następny rekwizyt, to drewniane kołatki, z którymi chłopcy biegali i robili hałas. Używane one były w Wielki Piątek, co  związane było z liturgią kościelną, która wprowadzała drewniane kołatki zamiast dzwonów. Przed Wielkanocą na jarmarkach pojawiały się drobne święcone elementy dekoracyjne, takie jak baranki z cukru lub gliny.

Malowano również jajka na Wielkanoc. Zarówno na Kujawach, jak i na Pomorzu zdecydowanie popularniejsze od pisanek były kraszanki, czyli jajka barwione gładko, jednobarwnie, bez wzorów. Gotowano je w łupinach cebuli na kolor brunatny, lub w korze olchowej, dębowej czy w oziminie i uroczyście święciło się w Wielką Sobotę. W okresie wielkanocnym na Kujawach tradycyjnie wzajemnie się nimi obdarowywano.

Pisanki zdobiono również rozpuszczonym woskiem przy pomocy pędzelka. Wzory były najczęściej geometryczne.

W pierwszy dzień Świąt Wielkanocnych odbywały się tzw. przywoływki. W Niedzielę Wielkanocną młodzi kawalerowie wchodzili na wysokie drzewa i lub dach stodoły, a obecnie z ambony, wywołują imiona dziewcząt, w formie tradycyjnych rymowanek, ogłaszając ile wody dla każdej z nich nazajutrz przeznaczają, albowiem wywołane  miały następnego dnia być oblane wodą. Na koniec oznajmiano imię i nazwisko tego chłopaka, który miał je wykupić, czyli,  który przyjdzie do wywołanej dziewczyny z dyngusem. Przywołówki zachowały się do dziś w inowrocławskiej dzielnicy – Szymborze, kontynuowane od 1834 r. przez Klub Kawalerów.

Podobne wpisy

Powiązane treści