Bydgoszcz
11C
Słonecznie
81% wilgotność
Wiatr: 1km/h N
H 11 • L 11
13C
Sr
14C
Czw
20C
Pt
23C
Sob
26C
Nd
PILNE: Utrudnienia w ruchu przy CH Rondo. W związku z pracami drogowymi wyłączony jest jeden pas ruchu
Metropolia BydgoskaBlogiOchłapy
SONY DSC
29.07.2016 | 08:42

Ochłapy

Konstanty Dombrowicz pisze o budżecie obywatelskim.

Na zdjęciu:

Fot. nadesłane przez autora

Jakże łatwo i skutecznie można zabełtać ludziom w głowach. Oto po raz kolejny wmówiono mieszkańcom  Bydgoszczy, że ich głos się liczy, że decydują o wydawaniu miejskich pieniędzy na najważniejsze ich zdaniem inwestycje na ich osiedlach. Jakaż to  piękna i owocna  zasłona dymna przysłaniająca faktyczne nieróbstwo i brak pomysłów  władzy samorządowej , zasłona miejskiej stagnacji.

 Urząd Miasta rozpisał  konkursy. Mieszkańcy zgłosili więc  bardzo wiele  projektów  jak wydać od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy złotych przydzielonych na osiedle – na osiedlowe „inwestycje”. Zachwyt w mediach, a jakże – pełen. Same ochy i achy jak to władza bierze pod uwagę głos ludu.

 A przecież 5 milionów na całe miasto, powtarzam- 5 milionów złotych  na budżet obywatelski to po prostu tylko ochłapy rzucone przez prezydenta.  To zaledwie 0.3 % półtoramiliardowego budżetu Bydgoszczy. Powtórzę – trzy dziesiąte procenta! Ale jaki to temat zastępczy! Ile przy tym  zaangażowania, ile  roboty dla Rad Osiedli, dla działaczy. Jak łatwo zamknąć buzie niezadowolonym – przecież macie pieniądze do dyspozycji. Wygrają najlepsze pomysły. Decydujcie, starajcie się.  Ileż wokół medialnego szumu,  konsultacji. Iluż urzędników ocenia te pomysły i projekty. A potem postępowania związane z wykonaniem  zakwalifikowanych  pomysłów. I tu nie patrzy się na koszty, które powstają po drodze do realizacji projekcików.  Większość tych „inwestycyjek” w jakiś tam sposób, wycinkowo poprawia samopoczucie niektórych mieszkańców lub działaczy osiedlowych. Tu lampa, tam kawałek chodnika, tam kamerka monitorująca… lub krzesełka na stadionie Chemika. Ot na miarę wyobraźni pana Michała – urzędnika pilotującego sprawy „obywatelskiego budżetu”.

 Jeśli jednak ochłapowy budżet obywatelski jest tak istotny, tak ważny– to po co radni? Po co Rada Miasta? To  przecież radni powinni być obywatelskim  głosem mieszkańców – po to byli wybierani. To oni konsultując się  z mieszkańcami powinni  wskazywać prezydentowi najpilniejsze do rozwiązania problemy. Także te  drobne  osiedlowe inwestycyjki ułatwiające życie.

 Zatem – jeżeli budżet obywatelski, który rzekomo ma się dalej rozwijać  – to, powtórzę pytanie , po co radni? Po co wydawać sporo pieniędzy  na ich diety. Każdy z radnych kosztuje mieszkańców około 24 tysięcy rocznie. Nie licząc kosztów ich obsługi i pensji pracujących przy tym urzędników.

Zatem: jak obywatelski budżet to i obywatelskie zarządzanie w całej pełni…  niekoniecznie z platformy obywatelskiej , może z platformy samorządowej.

Konstanty Dombrowicz

Prezydent Bydgoszczy w latach 2002-2010
Konstanty Dombrowicz

Panel dyskusyjny


Dyskusja dla wszystkich

Powiązane treści