Bydgoszcz
1C
Słonecznie
64% wilgotność
Wiatr: 1km/h WSW
H 1 • L 1
5C
Sob
5C
Nd
8C
Pon
14C
Wt
15C
Sr
PILNE: Źle zaparkowany pojazd na ul. Chodkiewicza. Tramwaje linii nr 4 i 6 skierowane zostały na Las Gdański.
Metropolia BydgoskaBydgoszczBiznesOd nowego roku za odpady zapłacimy więcej. Bo system musi się bilansować
Adam Musiała, Anna Mackiewicz, Rafał Bruski
18.11.2015 | 11:48

Od nowego roku za odpady zapłacimy więcej. Bo system musi się bilansować

O 30 procent od 1 stycznia wzrosną stawki za odbiór odpadów selektywnych. Niemal dwukrotnie - za śmieci niesegregowane.

Na zdjęciu: Nowe założenia dotyczące systemu gospodarowania odpadami komunalnymi prezentowali (od lewej): dyrektor Biura Zarządzania Gospodarką Odpadami Komunalnymi Adam Musiała, zastępczyni prezydenta Anna Mackiewicz i prezydent Rafał Bruski.

Fot. Sebastian Torzewski

Od początku stycznia za wywóz odpadów komunalnych zapłacimy więcej. Prezydent Rafał Bruski tłumaczy, że jedyną przyczyną podwyżek są wyniki przetargu, a nie chociażby uruchomienie spalarni śmieci w parku przemysłowym.

Postępowanie zostało rozstrzygnięte na początku lipca. Rewolucji w podziale dziewięciu sektorów odbioru odpadów nie przyniosło – jedyna zmiana zaszła w sektorze szóstym obejmującym północną część Błonia, Jary, Miedzyń i Prądy. Tam do końca grudnia śmieci będzie odbierała firma Taro z Lisiego Ogona. Od stycznia jej obowiązki przejmie miejska spółka ProNatura. Był to jeden z zaledwie dwóch sektórów, gdzie do przetargu stanęła więcej niż jedna firma – w drugim przypadku wspomniana ProNatura przegrała z Remondisem walkę o odbiór odpadów z części osiedli fordońskich, Siernieczka i Brdyujścia.

Zmiany, i to znaczne, zaszły z kolei na gruncie cenowym. ProNatura w dwóch sektorach zaproponowała ceny aż o połowę wyższe niż w pierwszym przetargu zorganizowanym przez dwoma laty. Podobnie zrobił Corimp na obszarze obejmującym znaczną część górnego tarasu miasta. Średni wzrost wyniósł 27 procent. Oznacza to, że miesięcznie koszty funkcjonowania systemu gospodarki odpadami komunalnymi wzrosną o niemal 680 tysięcy złotych. Z tytułu prowadzenia polityki odpadowej miasto nie może osiągać zysku, ale – jak przypomina prezydent Bruski – system musi się bilansować. – W pierwszych przetargach firmy dopiero uczyły się nowego schematu odbioru odpadów. Opierały się na szacunkach, nie na twardych danych. Na przykładzie miejskiej ProNatury mogę powiedzieć, że firma na tym nie zarobiła. Podejrzewam, że podobnie było w przypadku firm prywatnych. Teraz swoje ceny podyktowały one, mając za sobą dwa lata doświadczeń i dokładny rachunek ekonomiczny – tłumaczy włodarz miasta.

Wzrost kosztów działania systemu spowoduje podwyższenie stawek dla pojedynczych odbiorców. Prezydent, po dokonaniu analizy, chce zaproponować radzie miasta, aby od nowego roku przegłosowała nowe ceny wywozu odpadów od mieszkańca – 13 złotych zamiast 10 zł w przypadku odpadów selektywnych i aż 39 zł zamiast 20 zł za odpady niesegregowane. – W ten sposób chcemy zmobilizować mieszkańców do włączenia się do akcji selekcji śmieci – zapowiada Rafał Bruski.

W pierwszych przetargach firmy dopiero uczyły się nowego schematu odbioru odpadów. Opierały się na szacunkach, nie na twardych danych – prezydent Rafał Bruski tłumaczy podwyżki cen za wywóz śmieci.

Powodzenie akcji motywacyjnej jest istotne z uwagi na regulacje, które zobowiązują samorządy do podnoszenia współczynnika odpadów opakowaniowych poddanych recyklingowi. W latach 2012-2017 wzrasta on o dwa punkty procentowe – od 10 do 20 procent. Docelowo – w 2020 roku – odzyskiwane ma być co drugie opakowanie. Bydgoszcz, jak przekonuje Adam Musiała, dyrektor Biura Zarządzania Gospodarką Odpadami Komunalnymi, przekracza narzucone limity. W 2014 roku odzyskiwała ponad jedną piątą opakowań, podczas gdy pułap wymagany wynosił 14 procent. – Jeszcze lepiej wygląda segment odpadów rozbiórkowych i budowlanych. Odzyskujemy materiał z ponad 90 procent takich odpadów, podczas gdy rozporządzenie ministra środowiska zakłada, że do 2018 roku takiej obróbce ma być poddana połowa odpadów – wylicza Musiała.

Adam Musiała podkreśla także, że na ceny odbioru śmieci wpływ mają głównie – sam proces odbioru i zagospodarowanie odpadów. W 2016 roku mają stanowić niemal 96 procent końcowej ceny. – Koszty administracyjne są znikome. Dotąd wynosiły ponad cztery procent, w przyszłym roku spadną poniżej trzech – dodaje. Wtóruje mu zastępczyni prezydenta Anna Mackiewicz odpowiedzialna za gospodarkę komunalną. – System w naszym mieście okazał się stabilny i wymagał jedynie niewielkich korekt. Głównie w zakresie cen i kilku kwestiach technicznych – podkreśla Mackiewicz. Wspomniane kwestie techniczne to wydłużenie okresu, w którym odbierane są odpady zielone, do 15 grudnia (wcześniej – 31 października), ustalenia rozmiarów pojemników na takie odpady (240 litrów), a także wskazanie Punktów Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych (PSZOK) jako miejsc, gdzie można oddawać przeterminowane leki. Dodatkowo, od 1 stycznia przyszłego roku pojemniki na odpady mają zostać wyposażone w specjalne chipy. Pozwoli to przypisać dany pojemnik do konkretnego właściciela bądź zarządcy posesji.

Jak oceniasz ceny za odbiór śmieci w Bydgoszczy?

Zobacz rezultat

Powiązane treści