Bydgoszcz
17C
Niebo częściowo zachmurzone
63% wilgotność
Wiatr: 6km/h NNW
H 17 • L 17
13C
Pt
16C
Sob
17C
Nd
20C
Pon
17C
Wt
Kolizja samochodu osobowego z tramwajem linii nr 4 na Szpitalnej. Ruch w kierunku pętli Glinki wstrzymany.
Metropolia BydgoskaBydgoszczPolitykaOlszewski o S10: „Król jest nagi”. Król mu odpowiada
droga-ekspresowa-s10-bydgoszcz
24.07.2017 | 18:28

Olszewski o S10: „Król jest nagi”. Król mu odpowiada

Na zdjęciu: Droga S10 ma być jedną z najistotniejszych tras w osi wschód - zachód.

Fot. archiwum

Odcinek drogi S10, który miał połączyć Bydgoszcz z Toruniem stoi pod znakiem zapytania. Jak podczas poniedziałkowej konferencji prasowej mówił poseł Platformy Obywatelskiej Paweł Olszewski, jest to efekt błędów bydgoskich polityków Prawa i Sprawiedliwości. Wywołany przez niego Piotr Król zapewnia jednak, że droga powstanie.

Jeszcze w połowie ubiegłego roku wiceminister infrastruktury Jerzy Szmit podpisał warty ponad pięć milionów złotych program inwestycyjny, który miał umożliwić sfinansowanie Studium Techniczno-Ekonomiczno-Środowiskowego dla części trasy S10 między Bydgoszczą a Toruniem.  Dwa tygodnie temu rząd zatwierdził jednak aktualizację Programu Budowy Dróg Krajowych na lata 2014-2023 (z perspektywą do roku 2025), w której odcinek między dwoma najważniejszymi miastami województwa kujawsko-pomorskiego znalazł się na dopiero 126. miejscu. Zapewnioną realizację ma 118 inwestycji. – Zrobiło się zamieszanie, bo jedne inwestycje mają datę, a inne nie. Jestem po poważnych rozmowach i nasz odcinek Bydgoszcz-Toruń będzie – tłumaczył krótko po ujawnieniu listy Piotr Król (PiS).

Poseł PO Paweł Olszewski, były sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury i Rozwoju, jest jednak sceptycznie nastawiony do zapewnień polityka partii rządzącej. – Poseł albo kłamie, albo nie wie, jak takie inwestycje są realizowane. Ta droga to na swój sposób było moje dziecko, więc z wielkim bólem mówię, że w tej perspektywie nie powstanie – ostrzegał podczas poniedziałkowej konferencji prasowej Olszewski. – Mimo szumnych zapowiedzi pana Króla i ministra Szmita okazuje się, że król jest nagi – dodawał.

Zdaniem Olszewskiego brak drogi S10 na liście najważniejszych inwestycji to wina bydgoskich parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości, którzy nie mają wpływu na decyzje zapadające w ich partii i nie potrafią zadbać o interesy miasta. – Nie mają nic do gadania, a o wszystkim decyduje prezes Kaczyński. Dlatego apeluję, aby podobnie jak młody poseł Rzepecki potrafili powiedzieć „nie” i zagłosować inaczej, bo oprócz dewastacji państwa nie zrobili dotąd nic – mówił.

W ocenie Króla Olszewski spotkał się z dziennikarzami, aby odwrócić uwagę od faktu, że posłowie PO nie głosowali w sprawie powołania w Bydgoszczy Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej. – Takie konferencje w sytuacji bydgoszczan niczego nie zmieniają – mówi nam parlamentarzysta PiS-u. I zwraca uwagę, że w PBDK (na 142 miejscu – dod.ST) znalazł się odcinek Bydgoszcz-Piła, o którego realizację czyniono starania. – Rozmawiałem z ministrem Adamczykiem i ministrem Szmitem i według mojego stanu wiedzy wszystkie inwestycje, które znalazły się na liście będą budowane. Wiele będzie realizowanych za pomocą partnerstwa publiczno-prywatnego, co pozwoli oszczędzić środki na kolejne drogi – tłumaczy.

Król zapewnił także, że na słabą pozycję bydgoskich odcinków drogi S10 nie miał wpływu sugerowany przez Olszewskiego brak dobrych znajomości w gronie kolegów z ugrupowania. – Może w Platformie budowano drogi według tego, kto ma jaką pozycję w partii. U nas buduje się z powodów merytorycznych. Przypomnę jeszcze tylko, że rząd, w którym pan poseł był wiceministrem, nie zbudował ani metra drogi ekspresowej lub autostrady dla Bydgoszczy – zakończył Król.

Powiązane treści