Bydgoszcz
1C
Niebo częściowo zachmurzone
95% wilgotność
Wiatr: 5km/h WNW
H 1 • L 1
-0C
Nd
1C
Pon
1C
Wt
2C
Sr
2C
Czw
PILNE: Wstrzymano ruch tramwajów na Wilczak. Linie nr 1 i 3 zostały skierowane na Rycerską.
Metropolia BydgoskaAKTUALNOŚCIOne chcą pomagać w Ghanie. Pomożesz im pomóc?
Obruni (Copy)
05.11.2016 | 09:56

One chcą pomagać w Ghanie. Pomożesz im pomóc?

W porównaniu z ghańską służbą zdrowia - nasza jest wspaniała!

Na zdjęciu: Szkolenie medyczne w Ghanie należy dostosować do tamtejszych realiów.

Fot. nadesłane

„Obruni wraca do Afryki” – to nazwa projektu, którego inicjatorkami są studentki Collegium Medicum – Kasia i Natalia. Dziewczyny zainspirowane wcześniejszym pobytem w Afryce w ramach akcji humanitarnej, postanowiły urzeczywistnić kolejny pomysł związany z pomocą potrzebującym w Ghanie. Żeby móc pomagać, potrzebują…pomocy.

 Celem projektu jest dostarczenie sprzętu medycznego oraz przeprowadzenie intensywnego szkolenia z diagnostyki i podstaw medycyny ratunkowej dla ochotników z pogotowia ratunkowego w Ghanie. Projekt trafił na platformę crowdfundingową „Polak potrafi” (crowdfunding to finansowanie społecznościowe), gdzie studentki zbierają fundusze na jego realizację. Sprzęt medyczny i szkolenie to tylko jedna z zaplanowanych przez ambitne dziewczyny akcji.

Kasia: W Ghanie nazywano mnie „Obruni”, co oznacza biały człowiek. Jestem z zawodu ratownikiem medycznym. Pracowałam przez rok w Afryce jako koordynator projektów medycznych podczas epidemii cholery. Nie straszna mi Ebola, malaria, cholera, życie bez wody i prądu. Dwa razy podczas pracy w slumsach grożono mi śmiercią Jestem młoda, ambitna i pełna energii do działania. Każdy dzień jest dla mnie wyzwaniem, okazją do zmieniania świata na lepsze.

Natalia: Jestem z zawodu ratownikiem medycznym, technikiem farmaceuta i studentka pielęgniarstwa. Od 4 lat prowadzę szkolenia z zakresu ratownictwa medycznego, udzielam się na wielu imprezach masowych, współtworząc zabezpieczenie medyczne. Prowadzę zajęcia z dziećmi i młodzieżą, z zakresu profilaktyki i promocji zdrowia. Od wielu lat jestem wolontariuszem. Mam dwie sprawne ręce, otwarty umysł oraz wielkie serce i nie zawaham się ich użyć.

Dziewczęta nie ukrywają, że nawet najwspanialszy sprzęt jest bezużyteczny w rękach osoby nieprzeszkolonej. Dlatego chcą swoim kolegom na czarnym lądzie przekazać wiedzę, którą zdobywają już od siedmiu lat. Brak sprzętu i inny profil zachorowań w krajach tropikalnych sprawiają, ze dotąd prowadzone szkolenia, bazujące na zachodnich programach ratownictwa nie przynoszą oczekiwanych efektów. Na podstawie rocznych obserwacji dziewczęta chcą stworzyć program szkoleniowy wraz z podręcznikiem, który będzie dostosowany do warunków w Ghanie.

Koszt projektu, uwzględniający m.in. bilet, wizę, ubezpieczenie, to kwota 4400 zł od osoby, a dziewczęta są dwie i obie tak samo bardzo chcą pomagać…

Powiązane treści