Bydgoszcz
13C
Niebo częściowo zachmurzone
82% wilgotność
Wiatr: 3km/h NNE
H 13 • L 13
11C
Sob
10C
Nd
8C
Pon
10C
Wt
9C
Sr
Metropolia BydgoskaBydgoszczBiznesOstromecko, to się będzie piło?!
Wjazd do rozlewni w Ostromecku. Fot. Stanisław Gazda
26.08.2018 | 08:45

Ostromecko, to się będzie piło?!

Na zdjęciu: Woda Ostromecko na początku roku zmieniła właściciela. Została nim spółka FoodCare.

Fot. SG

Rozmowa przy sklepowej kasie: Czy pani wie dlaczego nie ma wody Ostromeckiej? Kiedy pojawi się w sprzedaży? Od dłuższego czasu jej nie widzę? Na to ktoś zza pleców: Podobno Niemiec ją kupił, więc raczej jej nie zobaczymy…

Gdybyśmy wszyscy mogli kupować w sklepach i pić z butelek taką wodę, jaka dostępna jest w uzdrowiskach, to byśmy się zdrowo pochorowali!  Bo lecznicza woda mineralna, to produkt zalecany przy konkretnej diecie lub dolegliwości. Wiedza o zawartej w wodzie ilości poszczególnych składników mineralnych, jest bardzo ważna, zwłaszcza dla osób chorujących na nadciśnienie, cukrzycę, zagrożonych osteoporozą lub po prostu wymagających od wody, by dostarczyła organizmowi konkretnych minerałów. Codzienne spożycie, bez konsultacji z lekarzem, może spowodować niebezpieczną kumulację biopierwiastków w organizmie i doprowadzić np. do kamicy nerkowej. Wody te zawierają ponadto  znaczne ilości chlorku sodu, czyli soli, która powoduje wzrost ciśnienia krwi i obrzęki (zatrzymuje wodę w organizmie).

Dostępna w ogólnej sprzedaży woda mineralna, nawet mimo iż nazywa się dokładnie tak, jak pita w pijalni – musi mieć zredukowaną ilość minerałów. Z tym bywa różnie. W 15 partiach z 80 skontrolowanych przez Państwową Inspekcję Handlową (prawie 19 proc.) zawartość niektórych kationów i anionów była odmienna od deklarowanej na opakowaniu.  Ciekawostką jest to, że choć dana woda bije ze źródła od tysięcy lat, to po nabiciu jej w butelkę, otrzymuje ona termin przydatności do spożycia… Tak czy siak, picie wody mineralnej, źródlanej lub stołowej staje się w Polsce coraz bardziej trendy. Zarówno popyt jak i podaż z roku na rok wzrastają. A to między innymi dlatego, że ze Stanów Zjednoczonych idzie moda, a w ślad za nią konkretne decyzje dotyczące redukcji spożycia i sprzedaży napojów gazowanych – zwłaszcza wysokosłodzonych.

Biznes na wodzie pisany

Może nie zwracamy na to uwagi, ale budowanie w naszym kraju biznesu na wodzie trwa już na dobre. Zachodnie firmy, widząc co się szykuje, pospiesznie „łyknęły” ścisłą czołówkę polskich rozlewni wód mineralnych. Żywiec Zdrój należy dziś do Danone’a,  Nałęczowianka do koncernu Nestle, Muszynianka i Kropla Beskidu są w portfelu Coca-Coli, zaś Oshee jest właścicielem marki Kinga Pienińska.

Gdy wydawało się, że wszystko jest już w tej branży pozamiatane, udziały są rozdane i że tak już zostanie – w styczniu tego roku sporo namieszał gracz nie byle jaki – FoodCare – mający w swoich zasobach takie marki napojów jak: 4MOVE, Fitella, Black Energy Drink, N’Gine oraz Frugo. Namieszał i może jeszcze sporo namieszać, m.in. dlatego, że ma doświadczenie w budowaniu marek i wprowadzaniu ich do pierwszej ligi.

Prezes FoodCare, Wiesław Włodarski,  od dawna rozglądał się za możliwością włączenia wody do oferty. Szukał takiej marki, którą będzie w stanie wprowadzić do krajowej czołówki. Woda Ostromecko ma ku temu ogromny potencjał, ze względu na swoje właściwości mineralne,  a także wydajność samego źródła. W styczniu br. spółka FoodCare przejęła więc jedną z największych rozlewni w regionie Kujawsko-Pomorskim – Wody Mineralne Ostromecko.

W przeciwieństwie do innych wód mineralnych wodę z Ostromecka można pić bez ograniczeń.  Jest bowiem naturalną wodą źródlaną, niskosodową, o średniej mineralizacji. Scharakteryzować ją można jako wodę twardą, typu wodoro-węglano-wapniowego, z dużą zawartością jonów siarczanowych. Poradnik Zdrowie zachwala ją jako dobrą na układ moczowy, nieżyty i stany zapalne jelit, cukrzycę oraz pracę trzustki.

Dwa lata temu w Rymanowie Zdroju, na skwerze oddalonym o kilkadziesiąt metrów od pijalni wód mineralnych, postawiono naturalnej wielkości krowę i cielątko – białej maści z brązowymi łatami. Były jak prawdziwe, choć wykonane z plastiku. Stały tam raptem jeden dzień, bo ktoś doszedł do wniosku, że to zbyt „obciachowe”, żeby bydło promowało uzdrowisko i miało taki „pomnik”. A przecież to właśnie krowy „odkryły” lecznicze źródła – nie chcąc pić innej wody.

Ostromecka dobra z natury

Kto odkrył w Ostromecku wodę „stworzoną przez naturę, nietkniętą przez człowieka i powoli filtrowaną pod ziemią” – nie wiadomo. Najstarsze wiadomości pochodzą z roku 1570 r. Zanotowano wówczas istnienie młyna wodnego o jednym kole. Stara rozlewnia wody zbudowana została właśnie na miejscu owego młyna oraz dwóch cegielni, powstałych kolejno w roku 1714 i 1880.

W Ostromecku istnieje 8 zinwentaryzowanych i opisanych źródeł: 7 na terenie rezerwatu Las Mariański i jedno we wsi, poniżej kościoła. Wszystkie wypływają ze zbocza skarpy na poziomie ok. 40 m n.p.m. Eksploatację  rozpoczęto w 1894 r., kiedy to majorat ostromecki znajdował się pod rządami Albrechta von Alvenslebena. Pierwotnie źródło było ujęte studnią zbudowaną z cegły. Zostało nazwane „Źródłem Marii” tak jak park leżący nad nim – Marienpark (Park Marii) od imienia małżonki Schoenborna – Marii Konstancji. Do końca I wojny światowej woda nazywała się „Marien-Quelle”, a w okresie międzywojennym – Ostromecko. W czasie II wojny światowej dzierżawcami rozlewni byli Niemcy. Wodę produkowano dla potrzeb armii niemieckiej i wysyłano ją między innymi do Afryki. W okresie powojennym źródłami gospodarowali państwowi i prywatni przedsiębiorcy. W 1976 r. uruchomiono nowy zakład, rozpoczął się dynamiczny rozwój wytwórni. W 1981 r. podjęto prace renowacyjne ujęcia. W 1991 r. wprowadzono opakowanie szklane, a po sprywatyzowaniu zakładu i rozpoczęciu w 1993 r. produkcji napojów w opakowaniach typu PET, zwielokrotniono produkcję oraz rozszerzono asortyment.

Woda Ostromecko od początku cieszyła się uznaniem na wielu imprezach wystawienniczych w kraju i za granicą. Jeszcze w XIX wieku zdobywała nagrody w Królewcu i Szczecinie, zaś w okresie międzywojennym otrzymała złoty medal w kategorii zagranicznej Grand Prix na wystawie w Paryżu.  W ostatnich latach do najbardziej prestiżowych nagród należą: – Godło Promocyjne TERAZ POLSKA ‚2000, – Certyfikat Najlepsza Polska Jakość „Q” 2003, – Nagroda Główna na Targach HORECA 2006. za Najlepszy Produkt dla Hotelarstwa i Gastronomii.

Im mniej informacji – tym lepiej?

Chociaż styczniowe przejęcie rozlewni Wody Mineralne Ostromecko uznane zostało przez ekspertów rynkowych za przejęcie roku, to nawet na Kujawach i Pomorzu przeszło raczej bez echa. Na oficjalnej stronie internetowej wody ostromeckiej nie ma nawet śladu informacji o zmianie właściciela. Parę zdań znaleźć można na jego własnej witrynie. „Puls Biznesu” poinformowany został o nowej odsłonie marki Ostromecko, która odbyła się 20 czerwca podczas pokazu mody projektantki, Patrycji Kujawy w warszawskim atelier OrOr. Inspiracją dla jednej z sukien były produkty i marka Ostromecko – woda mineralna pierwotnie czysta, pochodząca z rezerwatu „Las Mariański”, w którym kwitnie natura. Prawdopodobnie tam zapowiedziano, iż w letnich miesiącach konsumenci mieli otrzymać dostęp do wody mineralnej Ostromecko polecanej przez Magdę Gessler, co wiązało się rebrandingiem marki Ostromecko – zmianie uległ kształt butelki oraz jej etykieta. W okresie wakacyjnym miała rozpocząć się intensywna kampania wizerunkowa marki, której celem jest wzmocnienie i ugruntowanie jej pozycji na rynku wód mineralnych.

PR, niestety nie wydaje się być mocną stroną firmy, bo znowu, tylko przez przypadek można było dowiedzieć się, że woda Ostromecko serwowana jest w pociągach PKP EICP oraz EIC. Woda wliczona jest w cenę biletu. Wcześniej oferowano w ten sposób wodę marki Nałęczowianka. Najnowszą aktywnością wody ostromeckiej jest jej udział w VII Tyskim Półmaratonie.

Chcieliśmy jak najwięcej napisać na temat dnia dzisiejszego i jutra firmy oraz bliskiej sercu każdego mieszkańca regionu wody Ostromecko. Niestety, firma, która chce zawojować Polskę nie potrafi w ciągu czterech dni odpowiedzieć na maila z kilkoma prostymi pytaniami dotyczącymi jej samej. Byliśmy też umówieni na rozmowę z Leszkiem Bokiejem, który był właścicielem rozlewni Wody Mineralne Ostromecko przez 27 lat. Nagle odwołał spotkanie twierdząc, że ma od FoodCare zakaz wypowiadania się na temat Ostromecka.

Podobne wpisy

Powiązane treści