Bydgoszcz
5C
Mgła
100% wilgotność
Wiatr: 2km/h NW
H 5 • L 5
9C
Pon
8C
Wt
8C
Sr
9C
Czw
10C
Pt
Metropolia BydgoskaBydgoszczPolitykaPiS badał mieszkańców na spotkaniach. „Wiemy, co ludzi boli w poszczególnych osiedlach”
Łukasz Schreiber, Kosma Złotowski, Tomasz Latos, Michał Krzemkowski - konferencja PiS_ SF
26.07.2018 | 22:02

PiS badał mieszkańców na spotkaniach. „Wiemy, co ludzi boli w poszczególnych osiedlach”

Politycy PiS o wynikach ankiet mówili podczas konferencji prasowej.

Na zdjęciu: Od lewej: Łukasz Schreiber, Kosma Złotowski, Tomasz Latos i Michał Krzemkowski przedstawiali wyniki ankiet, jakie politycy PiS rozdawali na spotkaniach z mieszkańcami Bydgoszczy.

Fot. Szymon Fiałkowski

– Mieszkańcy oraz radni Bydgoszczy nie są dzisiaj traktowani poważnie – mówi poseł Łukasz Schreiber. Politycy Prawa i Sprawiedliwości przedstawili wyniki ankiet, które rozdawali na spotkaniach z mieszkańcami.

– W różnych częściach miasta odbyliśmy aż dwanaście takich spotkań. Było na nich niekiedy nawet powyżej stu uczestników – przyznaje Tomasz Latos, który jest kandydatem PiS na prezydenta Bydgoszczy. Dodaje, że w spotkaniach uczestniczyli także przedstawiciele Obywateli RP czy Komitetu Obrony Demokracji. – Oni wprost popierają prezydenturę Rafała Bruskiego. To ich wybór, mają prawo być zadowoleni zarówno z tego, co się buduje, jak i z każdej dziury w drodze – dodaje.

Ze spotkań z mieszkańcami zadowolony był radny sejmiku Michał Krzemkowski. – Sale były zapełnione, na niektórych spotkaniach trzeba było dostawiać krzesła. Zainteresowanie było duże – mówi. I dodaje, że podczas tych spotkań padało bardzo dużo postulatów ze strony mieszkańców. – Wiemy, co ludzi boli w poszczególnych osiedlach i chcemy się z tym tematem zmierzyć, starając się o władzę w Bydgoszczy – podkreśla. Wtóruje eurodeputowany Kosma Złotowski: – Sprawy Bydgoszczy nie były jedynymi, o których mówiliśmy. Była też mowa o sprawach ogólnopolskich, ludzi mocno interesowały przeprowadzane przez nas reformy, jak i polityka europejska.


CZYTAJ WIĘCEJ: Latos przed Bruskim w sondażu Młodej Prawicy. „Nasz kandydat bardzo lubi słuchać”


Podczas konferencji przedstawiono wyniki ankiet, których oddano ponad 530. Mieszkańców pytano o szczególnie ważne sprawy. Jak się okazało, najmocniej są oni zainteresowania kwestiami związanymi ze stanem dróg w mieście, komunikacją miejską i rewitalizacją terenów nad Brdą. Jednym z najważniejszych pytań było to związane z oceną prezydentury Rafała Bruskiego. Aż 43% pytanych ocenia ją źle, a 39% – bardzo źle. – Ja sam oceniam prezydenturę źle, ale nie spodziewałem się tego, że mieszkańcy uznają, że jest ona aż tak bardzo zła – przyznaje Latos. Jednak politycy PiS-u chcieli też dowiedzieć się od bydgoszczan, jakie inicjatywy podejmowane przez obecnego włodarza grodu nad Brdą im się podobają. Najczęściej padała odpowiedź o Wyspie Młyńskiej, linii tramwajowej do Fordonu, czy rewitalizacji Starego Rynku oraz roweru miejskiego. Najmniej podoba im się brak dialogu oraz kontaktu z mieszkańcami, udział w marszach antyrządowych czy upadek sportu. Tomasz Latos przyrównał tutaj Toruń. – Mieliśmy być miastem sportu. W ekstraklasie mamy w tej chwili cztery kluby, a Toruń dziesięć – mówi kandydat na prezydenta Bydgoszczy. Latos zauważa, że Bruski próbuje w tej chwili rozmawiać z mieszkańcami. – Jest taka próba, ale to zbyt późna pora nadrobienia tego dialogu. Prezydent powinien łączyć, a nie dzielić – odpowiada. Aż 86% wypełniających ankietę odpowiedziało wprost, że miasto nie powinno przyjmować islamskich imigrantów. Przeciwnego zdania było 13%.

Wypełniający ankietę odpowiadali także na to, co miałoby powstać w Młynach Rothera, które będą przechodziły rewitalizację. Aż 39% pytanych wskazało, że powinno to być muzeum historii Bydgoszczy. 27% uznało, że to powinna być przestrzeń artystyczna, 16% – muzeum mózgu, 12% – hotel, a kolejnych 6% restaurację. W kolejnym pytaniu ankietowani wskazali, że najbardziej niepokoi ich dominacja Torunia, która ma się przejawiać m.in. trzecią kadencją Piotra Całbeckiego (Platforma Obywatelska) na fotelu marszałka województwa, upadek sportu, brak rozwoju wizji miasta czy zapowiadana przez polityków Platformy likwidacja urzędów wojewódzkich. Latos zadaje politykom Platformy konkretne pytanie: czy podtrzymują deklarację o zlikwidowaniu urzędów wojewódzkich, jeśli powrócą do władzy.

– Na spotkania przychodzili ludzie, którzy są ponadprzeciętnie zainteresowani tym, co się dzieje w mieście. To było ciekawe spojrzenie osób, jak patrzą na szereg problemów – zaznacza poseł Schreiber i podkreśla, że wyników tych ankiet nie należy traktować jako sondażu. Jak mówi, takie spotkania to tylko część tego, by mieszkańcy miasta byli przez władze poważnie traktowani. – Dzisiaj mieszkańcy oraz radni Bydgoszczy poważnie traktowani nie są – przyznaje i podkreśla: – Wyrwać z marazmu i przeciętności to miasto może tylko odważna prezydentura. W ankietach pojawił się również wątek mankamentów w komunikacji miejskiej. Pytani najczęściej wskazywali jako problem przestarzały tabor, źle skorelowane rozkłady jazdy autobusów i tramwajów, brud w pojazdach komunikacyjnych czy częste remonty torowisk.

Kandydat Prawa i Sprawiedliwości na prezydenta miasta przyznaje wprost, że wylewa się na niego hejt. – Jeśli w okresie wakacyjnym jestem hejtowany to oznacza to, że to miasto naprawdę potrzebuje zmiany – mówi. Latos zaznacza, że PiS nie chce prowadzić polityki na poziomie „Samych Swoich” Barei. – Być może poziom kłótni Kargula z Pawlakiem panu prezydentowi odpowiada, ja nie mam zamiaru w to wchodzić – odpowiada. Zapowiada także, że podczas kampanii wyborczej będzie poruszał wątek rewitalizacji placu Teatralnego. – Ja nie mam żadnych wątpliwości, że musimy znaleźć pomysł na plac Teatralny – podkreśla. Nie chce przesądzać, czy pomysłem będzie odbudowa teatru. – Innym pomysłem jest kwestia obiektu, który w przyszłości mógłby być wizytówką miasta. W dużym mieście z ambicjami powinien być wspólny pomysł na zagospodarowanie tego terenu – kończy Tomasz Latos.

Powiązane treści