Bydgoszcz
4C
Słonecznie
51% wilgotność
Wiatr: 6km/h NNE
H 4 • L 4
5C
Sr
6C
Czw
6C
Pt
6C
Sob
8C
Nd
W środę, 12 kwietnia ukaże się kwietniowy numer MetropoliaBydgoska.PL w druku. Wersję PDF udostępnimy około godziny 20:00. Zapraszamy!
Metropolia BydgoskaBlogiPiS-owska “dobra zmiana” w edukacji to jeden wielki chaos i bałagan
Likwidacja gimnazjów2-SG (1)
17.02.2017 | 14:49

PiS-owska “dobra zmiana” w edukacji to jeden wielki chaos i bałagan

Dobra zmiana przeoczyła fakt, że szkoła to żywy organizm, - pisze Jakub Mendry

Na zdjęciu: Reforma edukacji nieustannie budzi kontrowersje.

Fot. Stanisław Gazda

Przez ostatnie tygodnie byliśmy świadkami pogłębiania podziałów w bydgoskim środowisku szkolnym. Każda szkoła walczyła z sąsiednią placówką o ulicę do nowego obwodu, walczyli nauczyciele, udowadniając, że to akurat ich gimnazjum nie powinno być zlikwidowane.

Nauczyciele, którzy każdego dnia zajmują się nauczaniem i wychowywaniem młodych ludzi, zostali zmuszeni do walki o swoje miejsca pracy. Taka sytuacja skłóciła dyrektorów bydgoskich szkół i wprowadza destrukcję we wzajemnej współpracy międzyszkolnej.

Doskonale w tej sytuacji udało się odnaleźć bydgoskim radnym PiS-u. Spotykali się w tajemnicy, rozmawiali pod osłoną nocy, obiecywali i mamili przedstawicieli każdej szkoły po kolei. Przesuwali ulice między obwodami, dodawali nowe bloki, zakłamywali rzeczywistość bydgoskiej siatki szkół. Czyżby chodziło im o zrzucenie całej winy za chaos w szkołach na samorząd lokalny? Może to pomoże zwiększyć poparcie dla partii? Koledzy i koleżanki z PiS-u zapomnieli chyba, czyjego autorstwa jest ustawa o reformie oświaty. Szkoda, że w całym tym zamieszaniu zapomniano o fundamencie, każdej szkoły jakim jest uczeń.

“Dobra zmiana” przeoczyła fakt, że szkoła to żywy organizm, na którym nie powinno się eksperymentować. Zapomniano o tym, że nauczyciele przygotowują uczniów do egzaminów, matur i testów. Nikt z bydgoskiego PiS-u nawet przez chwilę nie pomyślał, że taka sytuacja nie sprzyja dobremu nauczaniu. Gdyby rzeczywiście zależało im na rzetelnym przeprowadzeniu tak radykalnej reformy, to pracowaliby nad nią dwa, trzy lata, konsultując wszystkie plany z ekspertami. Wszelkie zmiany powinno się wprowadzać stopniowo i systemowo. Na szczęście w Bydgoszczy mamy dobre obyczaje i odbyły się konsultacje, otwarte spotkania i rozmowy z nauczycielami, dyrektorami i rodzicami. Wszystkie obawy, sugestie i wątpliwości zostały wzięte pod uwagę.

Edukacyjna “dobra zmiana” ma na razie jeden efekt – każdy ma do kogoś pretensje i żal. Kolejną konsekwencją tych działań będzie konieczność zrzucenia odpowiedzialności za niezadowolenie społeczne – obwinione zostaną samorządy, które chcąc nie chcąc muszą tę reformę wprowadzić. Wydawać by się mogło, że PiS po prostu chciał zdążyć przed najbliższymi wyborami samorządowymi, które w wyniku zmian w ordynacji wyborczej zamierza wygrać.

To kolejny przykład, że cała polityka Prawa i Sprawiedliwości dzieli społeczeństwo. Ta reforma to w praktyce wybór między złymi rozwiązaniami – zawsze czyimś kosztem. Szkoda, że kosztem bydgoskich uczniów.

Jakub Mendry

Radny Miasta Bydgoszczy

Radny Miasta Bydgoszczy.

Panel dyskusyjny


Dyskusja dla wszystkich

Powiązane treści