Bydgoszcz
1C
Niebo głównie zachmurzone
95% wilgotność
Wiatr: 1km/h N
H 1 • L 1
2C
Sr
5C
Czw
10C
Pt
8C
Sob
6C
Nd
Kolizja samochodu osobowego z tramwajem linii nr 4 na Szpitalnej. Ruch w kierunku pętli Glinki wstrzymany.
Metropolia BydgoskaBydgoszczPolitykaPiS zażenowany radnymi Platformy. „To praca na rzecz partii, a nie miasta”
Mirosław Jamroży, Tomasz Rega, Szymon Róg
25.10.2017 | 10:15

PiS zażenowany radnymi Platformy. „To praca na rzecz partii, a nie miasta”

Radni Prawa i Sprawiedliwości chcieli przyjąć stanowisko ws. urzędów wojewódzkich.

Na zdjęciu: Radni Prawa i Sprawiedliwości chcieli przyjąć stanowisko ws. likwidacji urzędów wojewódzkich.

Fot. archiwum

Podczas środowej sesji rady miasta politycy Prawa i Sprawiedliwości chcieli przyjąć stanowisko w sprawie pomysłu likwidacji urzędów wojewódzkich. Pomysł nie został jednak nawet wprowadzony do porządku obrad.

Podczas sobotniej konwencji Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna zadeklarował, że jeśli jego partia dojdzie do władzy, to będzie chciała zlikwidować urzędy wojewódzkie. Ten plan nie spodobał się bydgoskim politykom Prawa  i Sprawiedliwości. W środę propozycję przyjęcia stanowiska w tej sprawie przedstawił Mirosław Jamroży. Przewodniczący klubu uważa, że plan Schetyny jest bardzo niebezpieczny dla Bydgoszczy. – Pragniemy podkreślić jak najgorsze konsekwencje idei, która prowadziłaby do federalizacji Polski. To koncepcja oddania kontroli nad działalnością samorządów – cytował Jamroży tekst stanowiska.

Czytaj także: Scheriber do Bruskiego: Co trzyma pana w tej skompromitowanej formacji?

Zdaniem polityków Prawa i Sprawiedliwości, likwidacja urzędów wojewódzkich doprowadziłaby do zdegradowania Bydgoszczy do roli miasta powiatowego, gdyż obecnie siedziba wojewody jest przeciwwagą dla urzędu marszałkowskiego, który nie zapewnia równomiernego rozwoju województwa. Propozycji przyjęcia stanowiska od razu sprzeciwili się jednak radni Platformy Obywatelskiej. – Gdyby to jeszcze przedstawił ktoś inny, to byłabym bardziej pozytywnie nastawiona. Ale przewodniczący Jamroży zawsze jest przeciwko wprowadzeniu stanowisk. Platforma Obywatelska nie jest u władzy. Wy jesteście, więc jeśli tak bardzo się obawiacie, to zmieńcie prawo i przenieście urząd marszałkowski do Bydgoszczy – zaproponowała Monika Matowska, wytykając wojewodzie zatrudnianie doradców w tematyce kościelnej. Dodała też, że lepsze byłoby przyjęcie apelu wspierającego protestujących lekarzy rezydentów.

Ostatecznie kwestia stanowiska nie została nawet wprowadzona do porządku obrad, więc w odpowiedzi PiS poprosił o przerwę i zorganizował konferencję prasową. – Radni koalicji są radnymi Bydgoszczy czy Torunia? – pytał Jamroży. Oburzony był też Jarosław Wenderlich. – Jesteśmy zobligowani, żeby przyjąć takie stanowisko. Słyszymy jednak absurdalne argumenty, że urząd wojewódzki nic nie daje Bydgoszczy. A zarządzanie kryzysowe, sprawy obywatelskie czy kwestie infrastruktury? To świadczy tylko o niewiedzy radnych Platformy. W dodatku urząd zatrudnia setki osób – wyliczał Wenderlich.

Politycy PiS zwrócili także uwagę, że ewentualne zmiany zaproponowane przez Schetynę byłyby niezgodne z konstytucją, w  której urząd wojewody jest zapisany. – Radni przestają myśleć o Bydgoszczy. Pierwszy raz spotykam się z sytuacją, w której sprawy polityczne dominują nad sprawami lokalnymi. To jest praca na rzecz partii politycznej. To żenujące – podsumował Stefan Pastuszewski.

Powiązane treści