Bydgoszcz
21C
Słonecznie
83% wilgotność
Wiatr: 3km/h E
H 21 • L 21
23C
Pt
17C
Sob
18C
Nd
21C
Pon
23C
Wt
Kolizja samochodu osobowego z tramwajem linii nr 4 na Szpitalnej. Ruch w kierunku pętli Glinki wstrzymany.
Metropolia BydgoskaPowiat BydgoskiFotorelacjePod Koronowem Krzyżacy dostali łupnia [ZDJĘCIA]
30.07.2017 | 19:28

Pod Koronowem Krzyżacy dostali łupnia [ZDJĘCIA]

Choć bitwa pod Koronowem nie miała doniosłych konsekwencji militarnych ani politycznych, to w jej wyniku zatrzymany został marsz Krzyżaków w głąb Polski.

Zdjęcia: Stanisław Gazda

Koronowo, miasto wówczas przygraniczne, stanowi klucz do ataku na Kujawy i Wielkopolskę. To właśnie przez tę miejscowość biegnie jedyna droga do Bydgoszczy i jedyny w pobliżu most na rzece Brda. Miasto ma ważne znaczenie strategiczne.

Polski król orientuje się w planach nieprzyjaciela i – aby je udaremnić – zamierza rozbić jego siły w otwartej bitwie. Wysyła do Koronowa posiłki W mieście stają nadworni rycerze Władysława Jagiełły, weterani spod Grunwaldu, dowodzeni przez Piotra Niedźwieckiego w sile stu kopii, a także rycerze wielkopolscy – na czele z Maciejem z Łabiszyna, których liczbę szacuje się na około tysiąca ludzi. Ponadto Sędziwój z Ostroroga przyprowadza oddział liczący około siedmiuset zbrojnych.

Rycerstwo polskie wspomagają okoliczni chłopi i mieszczanie, którzy – wobec bezpośredniego zagrożenia klasztoru cysterskiego – są zobowiązani go bronić. Całość sił obrońców nie przekracza dwóch i pół tysiąca ludzi.

Dziesiątego października 1410 roku Polacy dostrzegają w okolicy Koronowa armię krzyżacką, dowodzoną przez Kuchmeistera. Dwóch polskich rycerzy – Tomasz Szeliga herbu Róża oraz Mikołaj Dębicki herbu Gryf rusza na zwiad, żeby zorientować się w liczebności wrogiej armii. Dostają się jednak do krzyżackiej niewoli, Rycerze nie zdradzają rzeczywistej liczebności królewskiej armii, co więcej – zeznają, że w Koronowie znajduje się tylko niewielki oddział rycerzy z Wielkopolski, wspomagany przez okoliczne chłopstwo. W ten sposób wróg jest przekonany, że w Koronowie znajdują się o wiele mniejsze polskie siły, niż w rzeczywistości.

Krzyżacy, wprowadzeni w błąd, śmiało ruszają w stronę Koronowa, Liczą na rychłą wygraną i obfite łupy. Gdy zbliżają się do miasta, wita ich ostrzał artyleryjski – z tych samych dział, które pod Grunwaldem ostrzeliwały Litwinów i Tatarów, ale po przegranej przez Zakon bitwie padły łupem Jagiełły.

Kiedy dym opada, Krzyżakom ukazuje się widok, którego się nie spodziewali. Miasta nie broni przypadkowa zbieranina, ale kwiat polskiego rycerstwa, weterani spod Grunwaldu, którzy potrafili walczyć i wygrywać z zagranicznym rycerstwem.

Kuchmeister nakazuje odwrót, aby zająć dogodne miejsca do przyjęcia bitwy. Polacy wysyłają oddział lekkozbrojnych, którzy utrudniają Krzyżakom przyjęcie formacji bojowej…

Powiązane treści