Bydgoszcz
4C
Niebo częściowo zachmurzone
93% wilgotność
Wiatr: 6km/h SW
H 4 • L 4
2C
Pon
-1C
Wt
0C
Sr
7C
Czw
7C
Pt
Kolizja samochodu osobowego z tramwajem linii nr 4 na Szpitalnej. Ruch w kierunku pętli Glinki wstrzymany.
Metropolia BydgoskaAKTUALNOŚCIPomoc dla Sośna: Tu potrzeba pospolitego ruszenia serc i rąk!
Maciej Łopatto, spiritus movens FB-kowej akcji pomocy
05.09.2017 | 20:35

Pomoc dla Sośna: Tu potrzeba pospolitego ruszenia serc i rąk!

10 września w Sośnie odbędzie się koncert zorganizowany przez bydgoskich społeczników, by dać poszkodowanym odrobinę wytchnienia i uśmiechu.

Na zdjęciu: Maciej Łopatto ( w środku) - spiritus movens FB-kowej akcji pomocy dla Sośna.

Fot. Stanisław Gazda

Bydgoski profil FB „Energia dla Sośna – Bydgoszcz” istnieje zaledwie od ośmiu dni i ma jedynie nieco ponad dwieście polubień. Ale rzecz nie w zdobywaniu popularności i pogoni za rekordami. Chodzi o coś znacznie bardziej ważnego…

Macieja Łopatto – inicjatora całego tego pozytywnego zamieszania oraz dzisiejszego spotkania z mediami, bardziej od kolejnych „lajków” cieszą idące w ślad za nimi działania, konkretne reakcje, choćby były nimi nawet najdrobniejsze odruchy serca. Bo właśnie od odruchu serca tak naprawdę wszystko się zaczęło.

To była reakcja na dramatyczne wieści nadchodzące z Rytla. Błyskawiczna decyzja: „pojadę, zobaczę, co tam się stało”. „A może ktoś inny także chciałby się tam ze mną zabrać?” Maciej na odpowiedź na post pozostawiony na jego prywatnym FB nie musiał długo czekać – natychmiastowa lawina zgłoszeń. Ale też dyskusja i pytania: po co tak daleko, skoro tuż za miedzą, w gminie Sośno rozgrywa się tragedia wcale nie mniejszych rozmiarów niż tam w odległym Rytlu.

Pojechałem do Sośna z trójką znajomych, i po tym, co zobaczyliśmy na miejscu, nie miałem najmniejszego cienia wątpliwości, że chcę, ba, muszę pomóc – wspomina początki inicjatywy jej spiritus movens Maciej Łopatto – i dodaje, że pierwszym zwieńczeniem dotychczasowych działań będzie organizowany w Sośnie 10 września koncert…

Sandra Tyczyno wyjaśnia, że Maciej jest bardzo skromnym człowiekiem, dlatego nie wspomniał, że pociągnął za sobą całe rzesze ludzi, w tym również ją samą – kobietę na urlopie macierzyńskim, mającą mnóstwo czasu i nie widzącą niczego innego poza swoimi dziećmi. Za przyczyną Macieja zrozumiała, że potwornym egoizmem jest upajać się własnym szczęściem, gdy kilkadziesiąt kilometrów dalej nieszczęście przyjęło niewyobrażalny rozmiar: gdzie są domy bez dachów, ba, ludzie bez domów. Jest tylko ból, płacz, strach i rozpacz.

Będąc zawodowo związana z Leśnym Parkiem Kultury i Wypoczynku zaproponowałam, by 3 września zaprosić dzieci z Sośna i okolic, żeby wraz z całymi rodzinami przyjechały do nas odpocząć, choć na chwilę zapomnieć o traumatycznych przeżyciach. Nie wyszło. Było za mało czasu, żeby to wszystko dobrze zorganizować. Ale może i lepiej, że tak się stało, bo w ciągu zaledwie kilku dni przybyło nam tyle chętnych osób do pomocy, że jestem pewna, iż 10 września w Sośnie wydarzy się coś naprawdę wspaniałego…

Chodzi nie tylko o wypoczynek i wytchnienie. Sandra wierzy, że sośnieński koncert będzie iskrą zapalną powodującą eksplozję potrzeby niesienia pomocy, bo do zrobienia jest jeszcze wiele, a nawet bardzo wiele.

Najlepiej wie o tym on, mieszkaniec Sośna Jacek Grabowski. Mówi o czterystu zniszczonych budynkach mieszkalnych i ośmiuset budynkach gospodarczych. To prawda, że skutki nawałnicy najbardziej widać patrząc na domy bez dachów. Ale jest jeszcze mnóstwo takich, z których te dachy trzeba będzie zerwać, bo poszycie jest tak zniszczone, że jedynym wyjściem musi być wykonanie dachu od nowa. Są jeszcze przysiółki do których trzeba przedzierać się przez powalone drzewa. Są rodziny mieszkające w kontenerach, przyczepach campingowych, a bydło stoi pod gołym niebem. I z naciskiem podkreśla, że trzeba jak najszybciej zakończyć remonty. Zanim przyjdą deszcze, zimne noce… Po prostu, by dało się tam żyć jeszcze przed nadejściem zimy.

Potrzebne są belki, deski, łaty, kontr-łaty, gwoździe, blacho-dachówki, dachówki, plandeki, materiały budowlane i każda para rąk pomocnych przy pracy – apeluje Jacek.

To cudowne, gdy widzi się, że na naszą lokalną tragedię reagują ludzie nawet z najbardziej odległych zakątków kraju. Maciej Łopatto daje przykład osoby z Lublina, która z własnej woli podjęła się rozpropagowania akcji pomocy dla Sośna na tamtym terenie. Wspomina znaną w kraju osobę publiczną, która chce pozostać anonimową, ale chce też ufundować konkretny sprzęt gospodarstwa domowego dla trzech rodzin. Na naszą redakcyjną skrzynkę mailową otrzymaliśmy dzisiaj informację, iż Fundacja Legii i Legia Warszawa przekazały zebrane przedmioty poszkodowanym. Pod koniec ubiegłego tygodnia przedstawiciele Fundacji Legii wysłali do gminy Sośno w województwie kujawsko-pomorskim wszystkie przedmioty, które zostały zebrane podczas zbiórki przed meczem z Zagłębiem Lubin. „Otrzymaliśmy dużo środków czystości i chemii gospodarczej. Najbardziej cieszy fakt, że kibice przynieśli akcesoria wchodzące w skład wyprawki szkolnej: zeszyty, ołówki, kredki, bloki rysunkowe oraz plecaki. Co więcej, zebraliśmy ubrania, pościel i żywność z długim terminem ważności. Dziękujemy naszym fanom, wolontariuszom i innym osobom, które pomogły poszkodowanym” – napisał do nas Paweł Wiliński z Fundacji Legii.

Cały czas wsparcia finansowego mieszkańcom gminy Sośno można udzielić dokonując wpłaty przez stronę: https://pomagam.pl/dlasosna.

Na miejscu potrzebni są fachowcy: cieśle, dekarze, murarze, architekci, ale też każde ręce do pracy, czy osoby, które przyjdą do mieszkańców, by po prostu z nimi porozmawiać, dodać otuchy, podtrzymać na duchu. Oni tak naprawdę nie mieli ani kiedy, ani przed kim się wyżalić…

Co zatem wydarzy się w Sośnie 10 września? To będzie koncert, który ma zintegrować ze sobą osoby poszkodowane z Sośna oraz okolic i dać im odrobinę wytchnienia, odpoczynku od codziennych problemów egzystencjonalnych. Koncert rozpocznie się o godzinie 14.00 przy Zespole Szkół w Sośnie. Wystąpią m.in. Walerian Krenz i Duże Dzieci, Niedzielni Kierowcy, Agnieszka Kęsik, Agata Puchal, Rafał „Zwierzak” Zieliński. Będą działać animatorzy, którzy będą prowadzić z dziećmi gry i zabawy. Do ich dyspozycji będą „dmuchańce”, puszczane będą wielkie bańki mydlane, będzie malowanie buziek, będą warsztaty grania na bębnach afrykańskich, a nawet zajęcia z tańca i baletu! Do Sośna przyjadą również zabytkowe samochody.

A co po niedzieli 10 września w Sośnie?

Ja mam nadzieję, że pozytywna energia dla Sośna będzie dalej płynęła i płynąć nie przestanie – podkreśla z pewnością w głosie Maciej Łopatto.

Powiązane treści