Bydgoszcz
17C
Słonecznie
93% wilgotność
Wiatr: 3km/h SSW
H 17 • L 17
18C
Pt
19C
Sob
25C
Nd
26C
Pon
26C
Wt
FORDON: Awaria tramwaju linii nr 7 na ulicy Akademickiej na wysokości ul. Romanowskiej (kierunek Łoskoń). Wstrzymano ruch tramwajowy w obu kierunkach.
Metropolia BydgoskaBydgoszczKomunikacjaPoseł pyta, prezes odmawia odpowiedzi. Ile lotnisko wydało na reklamę?
Tomasz Moraczewski
09.08.2016 | 12:13

Poseł pyta, prezes odmawia odpowiedzi. Ile lotnisko wydało na reklamę?

Na zdjęciu: Prezes bydgoskiego lotniska Tomasz Moraczewski.

Fot. archiwum

Sprawa zmiany nazwy Portu Lotniczego Bydgoszcz poprzez dodanie do niej członu „Toruń” została odłożona w czasie przynajmniej do zaplanowanego na 30 sierpnia spotkania w Ministerstwie Infrastruktury i Budownictwa. Ale nadal żywe są pytania między innymi o kampanię reklamową, którą port lotniczy przeprowadził w trakcie gorącej debaty dotyczącej zmiany szyldu.

CZYTAJ TAKŻE: Lotnisko na razie nie zmieni nazwy. Prezydent Bruski skomentował decyzję marszałka

W ostatnich tygodniach lotnisko, oprócz oferowanych przez nie kierunków lotów (Frankfurt nad Menem, Rzym), reklamowało również forsowaną przez urząd marszałkowski i popieraną przez zarząd portu zmianę nazwy. Pod hasłem „Lecimy razem” powielano argumenty za przemianowaniem PLB na Port Lotniczy Bydgoszcz – Toruń. Miał to być element transakcji wiązanej – w zamian budżet miasta Torunia miał zasilić spółkę kwotą około pięciu milionów złotych.

Sprawą zainteresował się między innymi bydgoski poseł Prawa i Sprawiedliwości Piotr Król, który w połowie lipca wystosował do prezesa lotniska Tomasza Moraczewskiego pismo z pytaniami dotyczącymi działań kierowanego przez niego podmiotu. Chodziło nie tylko o wspomnianą kampanię reklamową, ale również o wystosowany do mediów komunikat, w którym pojawiła się wcześniej nienotowana wcześniej fraza „Stanowisko Portu Lotniczego Bydgoszcz SA w Białych Błotach” czy wykorzystanie w perspektywie unijnej 2007-2013 środków na inwestycje (władze Bydgoszczy utrzymują, że port nie wydał ponad 10 milionów euro przysługujących mu w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego).

Odpowiedzi poseł Król opublikował w poniedziałek – prezes Tomasz Moraczewski odmówił mu przekazania informacji o kosztach reklamy, zasłaniając się „tajemnicą handlową”. „Zrealizowana kampania wpisuje się zarówno w strategię marketingową portu oraz, w tym przypadku, w bieżące potrzeby związane z dyskusją publiczną, która toczy się wokół sprawy rozszerzenia nazwy portu” – pisze do parlamentarzysty PiS szef lotniska. I dodaje, że kampania „w takim kształcie nie wprowadza odbiorcy w błąd”, a jej przekaz ma „wskazywać na obopólne korzyści Bydgoszczy, Torunia, jak i całego regionu”.

Ale to nie wszystko. Prezes portu wyjawił bowiem, że spółka rozważa „podjęcie kroków prawnych” wobec przedstawicieli swojego udziałowca – miasta Bydgoszcz. Powód – wzmiankowane zastrzeżenia do wydatkowania środków unijnych w minionej perspektywie finansowej. Zdaniem PLB, z 90,4 mln zł przeznaczonych na inwestycje wydano ponad 84 mln zł. Oszczędności zaś miały wynikać jedynie z niższych niż zakładano ofert składanych w przetargach. „Konkludując, olbrzymim nadużyciem jest rozpowszechnianie informacji o niewykorzystaniu połowy środków unijnych” – wskazuje w dokumencie prezes Moraczewski. Wyjaśnił on również Królowi, że autorem budzącego emocje komunikatu jest biuro prasowe spółki.

W związku z brakiem odpowiedzi na pytanie o wydatki na reklamę, poseł Król wystosował pismo z prośbą o interwencję do szefa rady nadzorczej spółki Olgierda Sobkowiaka (nominowanego przez marszałka Piotra Całbeckiego). Podkreśla w nim, że każdy obywatel ma prawo dostępu do informacji. – Zwłaszcza, gdy w grę wchodzi wydatkowanie środków publicznych – zastrzega Król. W liście do Sobkowiaka pyta również, czy rada nadzorcza popiera stanowisko prezesa Moraczewskiego, który zarzuca władzom Bydgoszczy poświadczenie nieprawdy w sprawie wydatków inwestycyjnych.

Tymczasem na 30 sierpnia zaplanowano w resorcie budownictwa i infrastruktury spotkanie w sprawie nazwy bydgoskiego lotniska. Weźmie w nim udział – oprócz władz spółki – wiceminister Jerzy Szmit, a także szef sejmowej Komisji Infrastruktury poseł Grzegorz Schreiber.

Do tematu wrócimy.

Powiązane treści