Bydgoszcz
24C
Słonecznie
47% wilgotność
Wiatr: 5km/h NNW
H 24 • L 24
23C
Wt
19C
Sr
16C
Czw
20C
Pt
19C
Sob
PILNE: Utrudnienia w ruchu przy CH Rondo. W związku z pracami drogowymi wyłączony jest jeden pas ruchu
Metropolia BydgoskaBydgoszczPolitykaPosłowie z regionu za odrzuceniem projektu ustawy antyaborcyjnej. Oprócz jednego
sejm RP
06.10.2016 | 15:26

Posłowie z regionu za odrzuceniem projektu ustawy antyaborcyjnej. Oprócz jednego

Na zdjęciu: Sala posiedzeń sejmu.

Fot. Mateusz Kudła / wikipedia (wolny dostęp)

Można uznać, że czarny protest odniósł sukces! Sejm odrzucił projekt ustawy antyaborcyjnej.

Głosowanie w tej sprawie odbyło się podczas dzisiejszego posiedzenia sejmu. Na sali obecnych było 428 z 460 posłów uprawnionych do głosowania. Spośród przedstawicieli naszego regionu na sali zabrakło dwóch posłów: Tomasza Latosa z PiS-u oraz Pawła Olszewskiego z PO.

Dzisiejsze posiedzenie sejmu poprzedziła informacja o negatywnej opinii Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka na temat projektu ustawy oraz poranne posiedzenie PiS-u. Debata nad ustawą antyaborcyjną rozpoczęła się o godz. 10:35. Dyskusja na ten temat trwała nieco ponad 30 minut. Po tym czasie rozpoczęto głosowanie. Za odrzuceniem projektu ustawy Stop Aborcji głosowało 352 posłów. Natomiast za wprowadzeniem projektu obstawało 58 osób spośród polityków zgromadzonych na sali. 18 posłów wstrzymało się od głosu.

Wśród posłów z naszego regionu tylko jeden poseł głosował za tym, by założenia ustawy antyaborcyjnej wprowadzić w życie. Jest to przedstawiciel PSL-u – Eugeniusz Kłopotek.

ZOBACZ TEŻ: Czarny protest w Bydgoszczy. Na Starym Rynku walczono o prawa kobiet [ZDJĘCIA]

Decyzja sejmu cieszy kobiety zaangażowane w czarny protest, a jednocześnie niepokoi. – Oczywiście to niewątpliwy sukces kobiet, które potrafiły się zorganizować i wspólnie powalczyć o swoje prace i były w tym skuteczne. Wygrałyśmy bitwę, ale wojny jeszcze nie – mówi Anna Wróblewska-Zawadzka z Nieformalnej Grupy Inicjatywnej, będącej jednym z organizatorów czarnego protestu w Bydgoszczy. – Niepokoi mnie tryb w jakim to wszystko było procedowane: późne godziny obrad, dosyć nagle zwołana komisja i dzisiejsze nie wpuszczenie przedstawicielek organizacji pozarządowych do sejmu. Nie tak powinno wyglądać debatowanie nad obywatelskimi projektami ustawa – dodaje Wróblewska-Zawadzka.

Powiązane treści