Bydgoszcz
1C
Niebo głównie zachmurzone
80% wilgotność
Wiatr: 5km/h SSE
H 1 • L 1
0C
Pt
0C
Sob
1C
Nd
1C
Pon
-0C
Wt
Kolizja samochodu osobowego z tramwajem linii nr 4 na Szpitalnej. Ruch w kierunku pętli Glinki wstrzymany.
Metropolia BydgoskaBydgoszczPolitykaPrawdziwie Czarny Piątek. W nosie mamy wolne sądy, ważne są przeceny w marketach [Kowalski na dobry tydzień]
protest_wolnesądy_23 (2)
27.11.2017 | 06:00

Prawdziwie Czarny Piątek. W nosie mamy wolne sądy, ważne są przeceny w marketach [Kowalski na dobry tydzień]

Na zdjęciu: Wolne Sądy przegrały z marketami.

Fot. MB

Na naszych oczach kończy się demokracja, bo kraj, w którym sędziów wybierają politycy, mają nad nimi władzę, nie jest już demokratycznym państwem prawa.

Niby nie ma czego się wstydzić. Trzy setki protestujących przed pomnikiem Kazimierza Wielkiego w piątek, prawie setka w sobotę. Tłumek bardziej gęsty, niż w innych miastach pokroju Bydgoszczy. Głos zabrali prawnicy i dziennikarze. Przeciw zawłaszczeniu sądów przez PiS protestowali ludzie z różnych stowarzyszeń i partii.

Taka jest prawda czasu. A prawda ekranu? Wyparował gdzieś z bydgoszczan duch walki o wolność, który rozsławiał nasze miasto, nie tylko w kraju, też poza granicami. Przecież to bydgoscy robotnicy rwali się do strajków na równi z tymi z Trójmiasta. Jako pierwsi pluli w twarz komuchom nasi bohaterowie, z Janem Rulewskim, Antonim Tokarczukiem na czele, nie patrząc na konsekwencje dla siebie i najbliższych. – To miasto ludzi wolnych i niepokornych – mówiło się o Bydgoszczy i bydgoszczanach.

Co z tego zostało? Niewiele…. Sporo spośród tych 300 protestujących to ludzie starsi, pamiętający czasy pierwszej Solidarności, aktywnie w niej działali. Młodzieży jak na lekarstwo. Pewnie jeszcze stukali w domu w smartfony, albo już okupowali kluby wypełnione w weekend do ostatniego miejsca (Black Weekend – drinki z 20 procentowa zniżką). Ich rodzice – w galeriach, rzecz jasna, tych handlowych. Nie szło się do nich zbliżyć na kilometr, parkingi zawalone, nawet te na dachach.

Wolność? To smartfon, samochód, zakupy. Nie ma sensu przejmować się głupimi sądami. Sędziowie to kasta, złodzieje, więc jak im Ziobro trochę przykręci śrubę, nic się nie stanie. Nie będą już kradli kiełbasy w sklepach i rozbijali się samochodami po pijaku.

Tak na naszych oczach kończy się demokracja. Kraj, w którym sędziów wybierają politycy, mają nad nimi władzę, nie jest demokratycznym państwem prawa. Staje się najpierw pozornie nieszkodliwą atrapą, później demokracją ludową, następnie autorytaryzmem, i na końcu – totalitaryzmem. Ten proces nie trwa miesiąc, czy dwa. Jest rozłożony na lata. Trudno go dostrzec z błyszczących światełkami galerii, z dudniących muzyką zadymionych klubów, znad wiecznie włączonych smartonów.

Marcin Kowalski

Felietonista, właściciel Markomedia.pl

Najczęściej nominowany do dziennikarskiej nagrody Grand Press w historii tego wyróżnienia, prowadzi firmę medialną Markomedia.pl. Jego felietony „Kowalski na dobry tydzień” co poniedziałek ukazują się w portalu metropoliabydgoska.pl

Panel dyskusyjny


Dyskusja dla wszystkich

Powiązane treści

Program do mailingu FreshMail
 

Program do mailingu FreshMail