Bydgoszcz
12C
Słonecznie
32% wilgotność
Wiatr: 4km/h NNW
H 12 • L 12
5C
Sob
5C
Nd
8C
Pon
12C
Wt
9C
Sr
PILNE: Źle zaparkowany pojazd na ul. Chodkiewicza. Tramwaje linii nr 4 i 6 skierowane zostały na Las Gdański.
Metropolia BydgoskaBydgoszczKomunikacjaPrezes lotniska przepytany przez radnych. Jakie kierunki następnych połączeń?
Port Lotniczy Bydgoszcz - ST
04.04.2016 | 20:39

Prezes lotniska przepytany przez radnych. Jakie kierunki następnych połączeń?

W poniedziałek radni spotkali się z prezesem PLB, Tomaszem Moraczewskim.

Na zdjęciu: Port Lotniczy Bydgoszcz

Fot. ST

Bydgoski port lotniczy stale się rozwija, ale nadal jest wiele kwestii, które można poprawić. Do takich wniosków można było dojść w czasie poniedziałkowego spotkania radnych z prezesem PLB, Tomaszem Moraczewskim.

W poniedziałek komisje gospodarki i ochrony środowiska oraz promocji miasta i współpracy z zagranicą wspólnie obradowały w porcie lotniczym. Tematem posiedzenia, w którym wziął udział prezes PLB Tomasz Moraczewski była działalność bydgoskiego lotniska oraz jego perspektywy na przyszłość. Przypomnijmy, że w minionym roku z usług lotniska skorzystało ponad 341 tysięcy podróżnych, czyli 18 procent więcej niż w poprzednim roku, gdy jednak zawieszona była część połączeń Ryanaira. W latach 2012-2013 wyniki również oscylowały w rejonie 340 tysięcy.

Jednym z tematów najczęściej poruszanych w czasie obrad była oferta lotniska. Na razie nie należy się spodziewać, że zostaną do niej włączone loty do największych polskich miast. Zdaniem Moraczewskiego, połączenie z Warszawą nie jest obecnie zasadne, gdyż rozwija się infrastruktura drogowa i kolejowa, a możliwość przesiadki zapewnia lotnisko we Frankfurcie, do którego z Bydgoszczy można od ub. tygodnia dolecieć pięć razy w tygodniu. Powtórki z ubiegłego roku i uruchomienia relacji z Krakowa też nie będzie – Połączenie do Krakowa zostało odebrane bardzo dobrze i praktycznie brakowało miejsc. Były to jednak samoloty dla 33 pasażerów, a to dosyć mało. Raczej będziemy więc myśleć o połączeniach zagranicznych – mówił Moraczewski.

 Sytuacja polityczna znacznie ograniczyła loty czarterowe do Egiptu, Tunezji i Turcji. Moraczewski przyznaje, że jest w stałym kontakcie z WizzAirem, ale dla tych linii uruchomienie połączeń z Bydgoszczy mogłoby oznaczać osłabienie własnej oferty w Gdańsku. – Uspokojenie sytuacji politycznej na pewno by nam pomogło. Rozmowy prowadzimy cały czas, ze wszystkimi, nawet z egzotycznymi liniami – tłumaczy prezes PLB, który nie chce zdradzać konkretnych kierunków. Wiadomo jednak, że toczące się negocjacje dotyczą m.in. Skandynawii, a analizowane było także latanie do Gruzji. Radny Rafał Piasecki zaproponował przypatrzenie się kierunkowi ukraińskiemu, jednak, jak wyjaśniał Moraczewski, w tym przypadku sytuacja polityczna i interesy linii lotniczych stanęłyby na przeszkodzie. – Lotnisko zmierza w dobrym kierunku i na pewno ma potencjał. Trzeba jednak pamiętać o pieniądzach. Moglibyśmy uruchomić pięć nowych kierunków i zwiększyć liczbę pasażerów do 450 tys., ale to jest koszt ok. 15 milionów złotych – szacował szef lotniska.

W ostatnich miesiącach dobrą informacją dla portu było przyznanie Bydgoszczy organizacji lekkoatletycznych mistrzostw świata juniorów, których uczestnicy będą korzystać właśnie z bydgoskiego lotniska. Podobnie będzie ze sportowcami, którzy przylecą na mistrzostwa Europy w szermierce w Toruniu, który z racji odległości musiał zgłosić lotnisko w Bydgoszczy, a nie np. w Gdańsku. Pozytywnie na interesy lotniska działają także sukcesy bydgoskich firm. Na wzbogacenie oferty Lufthansy wpływ miała np. współpraca Pesy z niemieckimi kontrahentami.

Podczas obrad przedyskutowany został również pomysł zachęcenia pasażerów bezpłatnym parkingiem. Obecnie jednak lotnisko zarabia na nim około milion złotych rocznie i obok np. wynajmu powierzchni parking stanowi istotne źródło dochodu, dlatego też wprowadzenie darmowego postoju nie wchodzi w grę. Cały czas nie wiadomo za to, czy zwiększy się komfort dojazdu do PLB. Tuż przed wyborami ówczesny wiceminister Paweł Olszewski zapowiedział prace na odcinku dojazdowej drogi gminnej należącej do Białych Błot, jednak na razie na słowach się skończyło.

W planach lotniska jest wydłużenie drogi startowej. Obecnie każdy samolot może w Bydgoszczy wylądować, ale ograniczenia pojawiają się w przypadku startu. W ostatnich sześciu latach na inwestycje na lotnisku wydano 170 milionów złotych, z czego 100 milionów pochodziło z dofinansowań unijnych. W najbliższym czasie jednak port nie może liczyć na np. rządowe wsparcie, a remont drogi startowej musi zostać wykonany do 2022 roku. Dlatego też Moraczewski prosił radnych o rozmowy z posłami i lobbowanie w sprawach lotniska. Jako jedną z kluczowych dla rozwoju kwestii wymieniał też inwestycje w infrastrukturę drogową. – Pasażerowie często wybierają to lotnisko, na które będą mogli łatwiej dojechać – argumentował, powołując się na przykłady pobliskich Poznania i Gdańska.

Z bydgoskiego lotniska na co dzień korzysta także wojsko, z którym konsultowane muszą być decyzje odnośnie działalności portu. Dlatego też Moraczewski chciałby, aby wojsko partycypowało w kosztach. – Rozmawialiśmy już z wiceministrem Kownackim. Chcielibyśmy uniknąć sporu sądowego – mówi szef portu przynoszącego straty sięgające 8 milionów złotych rocznie. Prezes zastrzega jednak, że gdy obejmował funkcję w 2010 roku, kwota ta wynosiła 18 milionów. Na zakończenie obrad radni poprosili Moraczewskiego, aby w najbliższych dniach przesłać im raport finansowy oraz listę oczekiwań, których spełnienie pozwoli lotnisku się rozwijać.

Powiązane treści