Bydgoszcz
17C
Niebo częściowo zachmurzone
63% wilgotność
Wiatr: 4km/h W
H 17 • L 17
20C
Pt
21C
Sob
24C
Nd
25C
Pon
24C
Wt
PILNE: Utrudnienia w ruchu przy CH Rondo. W związku z pracami drogowymi wyłączony jest jeden pas ruchu
Metropolia BydgoskaBydgoszczNa sygnaleProkuratura umorzyła postępowanie w sprawie wiceprezesa ZUS. W bydgoskiej policji polecą głowy?
zus bydgoszcz
27.09.2016 | 20:25

Prokuratura umorzyła postępowanie w sprawie wiceprezesa ZUS. W bydgoskiej policji polecą głowy?

- Czynności wyjaśniające pozwalają przypuszczać, że działania policjantów w tej sprawie były niewłaściwe - komentuje podinsp. Monika Chlebicz, rzecznik komendanta wojewódzkiego.

Na zdjęciu: Budynek Zakładu Ubezpieczeń Społecznych przy ulicy Świętej Trójcy w Bydgoszczy.

Fot. archiwum

Prokuratura Rejonowa Bydgoszcz Południe umorzyła w poniedziałek postępowanie w sprawie domniemanej propozycji korupcyjnej, którą wiceprezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Marcin Wojewódka miał złożyć byłemu już dyrektorowi bydgoskiego oddziału tej instytucji Krzysztofowi Bułkowskiemu. Ale to nie znaczy, że wszystkie aspekty tej sprawy osiągnęły już swój epilog.

CZYTAJ TAKŻE: Wiceprezes ZUS zatrzymany w Bydgoszczy. Jechał odwołać dyrektora

Zdaniem prokuratorów, którzy od minionego czwartku prowadzili postępowanie z zawiadomienia Bułkowskiego, w zachowaniu Wojewódki brak jest znamion czynu zabronionego. – Prowadzący postępowanie uznał, że zachowanie członka zarządu ZUS wobec zawiadamiającego mieściło się w ramach obowiązków służbowych i granicach posiadanych kompetencji – wyjaśnia prok. Agnieszka Adamska-Okońska, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej. Przypomnijmy, że eks-dyrektor bydgoskiego ZUS zarzucał zwierzchnikowi próbę korupcji – ten miał proponować mu wyższą pensję w zamian za rezygnację z piastowanego stanowiska.

Do zatrzymania Marcina Wojewódki doszło w miniony czwartek, gdy ten przebywał już w Bydgoszczy i miał wręczyć Bułkowskiemu dokumenty związane z jego odwołaniem. – Celem zapowiedzianej wizyty członka zarządu ZUS był szereg zastrzeżeń do pracy dyrektora Bułkowskiego oraz sygnały spływające do centrali o braku prawidłowego wywiązywania się z obowiązków – mówi Wojciech Andrusiewicz, rzecznik prasowy instytucji. Przez kilka godzin Wojewódka był przesłuchiwany, ale nie tylko nie trafił do policyjnego aresztu, ale nie usłyszał również żadnych zarzutów [CZYTAJ WIĘCEJ]. Sam zawiadomił następnie mundurowych o możliwości złożenia fałszywego zgłoszenia oraz składania nieprawdziwych zeznań przez Krzysztofa Bułkowskiego.

W sprawę zaangażowani byli funkcjonariusze z komendy miejskiej, między innymi z wydziału do walki z przestępczością gospodarczą. I to oni mogą, jak informuje Radio PiK, zostać pociągnięci do odpowiedzialności za swoje działania. Komendant wojewódzki miał bowiem uznać, że ich działania były nieadekwatne do sytuacji. Na jego wniosek wszczęto pięć postępowań wyjaśniających, które objęły pełniącego obowiązki komendanta miejskiej insp. Piotra Stachowiaka, jego zastępcę mł. insp. Sławomira Szymańskiego (z nieoficjalnych informacji wynika, że ma on zostać wkrótce odwołany ze stanowiska), a także naczelników wydziałów do walki z przestępczością gospodarczą oraz korupcją oraz szeregowego policjanta uczestniczącego w akcji.

Prokuratura nadal prowadzi postępowanie w sprawie złożenia zawiadomienia o niepopełnionym przestępstwie.

Powiązane treści