Bydgoszcz
7C
Niebo głównie zachmurzone
95% wilgotność
Wiatr: 3km/h ENE
H 7 • L 7
7C
Pt
5C
Sob
8C
Nd
11C
Pon
12C
Wt
PILNE: Źle zaparkowany pojazd na ul. Chodkiewicza. Tramwaje linii nr 4 i 6 skierowane zostały na Las Gdański.
Metropolia BydgoskaBlogiProwokacja
SLD i PO
28.10.2015 | 19:39

Prowokacja

Tak prowokacja, a może raczej prowokacyjne pytania, na które bydgoszczanie powinni sobie odpowiedzieć , a po odpowiedzi wyciągnąć wnioski. Odpowiednie wnioski. Czy to możliwe to zupełnie inna sprawa.

Na zdjęciu: SLD współrządzi miastem, w sejmie nie ma nic do powiedzenia

Fot. logotypy partii

W Polsce niepodzielnie rządzi PiS. W Bydgoszczy, która  przecież w Polsce niewątpliwie leży niepodzielnie  rządzi PO i SLD. Jak wszyscy wiemy w parlamencie nie ma ani jednego przedstawiciela SLD, ba ani jednego przedstawiciela tzw. lewicy – choć mogę się w tej sprawie nieco mylić bo w szeregach opozycyjnej, jeszcze niedawno najważniejszej partii lewicowców nie brakuje. Ale ad rem. W bydgoskim ratuszu – dwoje zastępców prezydenta z SLD. Dwoje wiceprzewodniczących Rady Miasta , a jakże związanych od wieków z SLD.

Pan prezydent Bruski wychwalał się cudownym telefonem, dzięki któremu może dzwonić do wysoko postawionych  działaczy PO, ministrów  i załatwiać coś tam  dla Bydgoszczy. Nie wiem co prawda czy załatwić zdołał cokolwiek ale chwalić się chwalił. Publicznie i kilkakrotnie. Także w mojej przytomności. Do kogo teraz będzie dzwonił? Pewnie nie do prezydenta A.Dudy, którego pobyt w naszym mieście dwukrotnie zlekceważył. Pewnie nie do  nowych ministrów, to już nie jego partyjni koledzy.

Idąc tropem rozumowania pana Bruskiego stawiam pytanie: Po co nam taki prezydent bez znajomości i warunków do lobbowania na rzecz Bydgoszczy. Co bydgoszczanom może dać  kuriozalna (PO-SLD) koalicja w Radzie Miasta? Po co nam zastępcy prezydenta rodem z SLD.  Obecne władze Bydgoszczy wybrane zostały jeszcze w trakcie hegemonii PO i jakiegoś tam znaczenia SLD. A teraz? A teraz czas na zmiany. Wiem, że to będzie obrona przysłowiowych okopów św.Trójcy, bo  Urzędy Miasta ,nie tylko w Bydgoszczy ,to ostatnie bastiony PO . Ale nie znaczy to, że należy się bać. Kogo się bać ?

Konstanty Dombrowicz

Prezydent Bydgoszczy w latach 2002-2010
Konstanty Dombrowicz

Panel dyskusyjny

Dodaj komentarz


Dyskusja dla wszystkich

Powiązane treści