Bydgoszcz
-4C
85% wilgotność
Wiatr: 2km/h SSW
H -4 • L -4
-12C
Wt
-11C
Sr
1C
Czw
1C
Pt
1C
Sob
PILNE: Awaria tramwaju T7 na moście Pomorskim. Linie nr 4, 7 i 8 w kierunku r. Toruńskiego skierowane objazdem przez Babią Wieś.
Metropolia BydgoskaMETROPOLIA LITEMiejsca i lokale„Przepis” Bistro na sukces
Przepis Bistro
25.02.2016 | 08:51

„Przepis” Bistro na sukces

Restauracja działa od dwóch miesięcy przy ul. Dworcowej 96.

Na zdjęciu: Wejście do restauracji.

Fot. Stanisław Gazda

Lubię osoby, które wiedzą, czego chcą i znają swoją wartość. Taka jest Klaudia Szefs-Nasalska – właścicielka nowej bydgoskiej restauracji „Przepis”Bistro. Ona „od zawsze” chciała ją mieć i stworzyła ją, jako swój…przepis na sukces! W lokalu wszystko jest dokładnie takie, jak sobie zaplanowała. Jedyne, co jej nie wyszło, to podłoga. Kolor jest niepraktyczny, zbyt jasny…

Kuchenne dobre wzorce i nawyki, wyniosła z rodzinnego domu, gdzie potrawy były potrawami i nigdy ich nie udawały. Bo wszystko przygotowywane było tak, jak mówił przepis albo „odwieczna praktyka”. Żadnej drogi na skróty, żadnych zamienników, substytutów itp.

Bistro „Przepis” nastawione jest na tych, z okolicznych biur, firm, sklepów i urzędów, którym uda się wyrwać na chwilę na szybki lunch, i którzy muszą z powrotem wrócić do pracy. Przychodzą tu osoby, które cenią sobie klimat, nastrój, atmosferę tego miejsca, i wiedzą, że ich „wyskoku” na obiad na pewno nie zdradzą ubrania, przesiąknięte smażeniem i innymi kuchennymi zapachami. Goście przyjezdni mają zapewniony parking.

Przychodzą i wracają, także dla miłej obsługi, która pracuje dla nich, a nie za karę. Dla zawsze uśmiechniętego szefa kuchni, który mając w karcie trzy dania – jest w stanie wyczarować to czwarte, by spełnić zachciankę gości lokalu. Wszyscy, bez wyjątku, traktowani są tu, jak bliscy, oczekiwani, których chce się nie tylko dobrze nakarmić, ale właśnie ugościć. Mogą to być nawet całe rodziny, także z małymi dziećmi. One od pierwszego wejrzenia zakochują się w ustawionym w pobliżu stolików magicznym drewnianym domku z zabawkami.

Wnętrze jest oryginalne. Trochę industrialne, trochę domowe, trochę ludowe. Taki misz-masz, ale nie kłócący się ze sobą. Owo pomieszanie z poplątaniem, ponoć oddaje naturę właścicielki lokalu, którą podziwiam za odwagę. Trzeba jej było mieć sporo, żeby zdecydować się przed dwoma miesiącami, w środku zimy, otworzyć restaurację, której ambicją jest bazowanie na produktach naturalnych, świeżych, sezonowych. Czekamy na wiosnę – wtedy sobie kulinarnie poszalejemy – zapewnia gospodyni.

Potencjał jest – w osobie szefa kuchni Piotra Bulatka – człowieka młodego, zdolnego, z praktyką w świetnych brytyjskich lokalach, nie mówiąc o właścicielce – kobiecie promieniującej zapałem, z głową pełną pomysłów i planów na przyszłość.

Karta menu jest krótka. Dania są codziennie inne. Codziennie świeże. Nie da się inaczej, bo w Bistro „Przepis” nie ma ani zamrażarki, ani mikrofalówki. W ofercie są zatem dwie zupy, do tego cztery-maksymalnie sześć dań, w zależności od dnia tygodnia. Zawsze możliwy jest wariant wege oraz dla dziecka. Są też śniadania, bo bistro od poniedziałku do piątku otwarte jest już od 7.00. Ceny? Od 21 – 26 zł za danie główne. Jest też lunch w cenie 16 zł.

-A gdyby do „Przepisu” wpadła Magda Gessler – miałaby tu co poprzestawiać, zrewolucjonizować?

-Nieeee! Na pewno byłaby dumna, że są tacy ludzie jak ja, którzy karmią szczerze, dobrze i zdrowo!

Lubię osoby, które wiedzą, czego chcą i znają swoją wartość. Taka jest Klaudia Szefs-Nasalska – właścicielka nowej bydgoskiej restauracji „Przepis”Bistro.

Powiązane treści