Bydgoszcz
-7C
Lekkie opady śniegu
85% wilgotność
Wiatr: 3km/h S
H -7 • L -7
-10C
Pon
-6C
Wt
-2C
Sr
4C
Czw
2C
Pt
PILNE: Awaria tramwaju T7 na moście Pomorskim. Linie nr 4, 7 i 8 w kierunku r. Toruńskiego skierowane objazdem przez Babią Wieś.
Metropolia BydgoskaBydgoszczBiznesPuls Biznesu ma 19 lat. Zaczynał z bydgoskim potentatem na okładce
puls biznesu
14.01.2016 | 22:34

Puls Biznesu ma 19 lat. Zaczynał z bydgoskim potentatem na okładce

14 stycznia 1997 roku ukazał się pierwszy numer Pulsu Biznesu.

Na zdjęciu: Na okładce pierwszego numeru gazety znalazła się informacja o bydgoskim Romecie.

Fot. fragment okładki pierwszego numeru Pulsu Biznesu

Puls Biznesu świętuje dziś 19. urodziny. Tematem okładki pierwszego numeru były plany Dariusza Przywieczerskiego, który planował przejąć bydgoski Romet. Z perspektywy czasu wiemy, że losy bohaterów tamtego artykułu nie potoczyły się najlepiej.

Pierwszy numer „Pulsu Biznesu” ukazał się równo 19 lat temu, czyli 14 stycznia 1997 roku. Gazetę na polski rynek wprowadził szwedzki koncern Bonnier Business, a „PB” był wzorowany na sztokholmskim „Dagens Industri”. Początkowo czasopismo ukazywało się we wtorki i czwartki. Jesienią 1998 roku przerodziło się w dziennik, a następnie powstały wersje internetowe.

Tematem okładki pierwszego numeru było planowane przez firmę Universal przejęcie Rometu, który został ochrzczony mianem „bydgoskiego potentata rowerowego”. Dziennikarze informowali wówczas, ze „Dariusz Przywieczerski, kontrowersyjny prezes Universalu, planuje dalszą ekspansję firmy. Tym razem zamierza przejąć Romet. Przed prywatyzacją i sprzedażą największy polski producent rowerów będzie przekształcony w holding ze spółką-matką w Bydgoszczy.”

Przyszłość okazała się zarówno dla Rometu, jak i Przywieczerskiego brutalna. Bydgoski zakład już w 1998 roku, w wyniku nieudanej prywatyzacji, przestał istnieć. Potężny w czasach PRL-u Universal upadł pięć lat później, a Przywieczerski był zamieszany w sprawę Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego – okazało się, że wyprowadził z niego ok. 1,5 mln dolarów. Uniknął jednak kary dzięki ucieczce z kraju. Od lat jest poszukiwany listem gończym. Nawet gdy udało się ustalić miejsce jego pobytu, proces ekstradycji ze Stanów Zjednoczonych nie powiódł się.

Powiązane treści