Bydgoszcz
21C
Słonecznie
56% wilgotność
Wiatr: 3km/h NNE
H 21 • L 21
19C
Wt
19C
Sr
20C
Czw
22C
Pt
22C
Sob
FORDON: Awaria tramwaju linii nr 7 na ulicy Akademickiej na wysokości ul. Romanowskiej (kierunek Łoskoń). Wstrzymano ruch tramwajowy w obu kierunkach.
Metropolia BydgoskaBydgoszczPolitykaRada miasta zajęła stanowisko ws. Trybunału Konstytucyjnego. Radni PiS wyszli z sali
Sesja Rady Miasta - LG (4)
27.04.2016 | 14:45

Rada miasta zajęła stanowisko ws. Trybunału Konstytucyjnego. Radni PiS wyszli z sali

Na zdjęciu: Sala sesyjna w bydgoskim ratuszu.

Fot. LG / archiwum

Sprawa Trybunału Konstytucyjnego podzieliła bydgoskich radnych. W środę – mimo protestu polityków Prawa i Sprawiedliwości oraz okresowego braku kworum – koalicja PO – SLD ostatecznie przyjęła stanowisko zobowiązujące do przestrzegania nieopublikowanych wyroków TK.

W środę na sesji rady miasta pojawił się projekt stanowiska, zgodnie z którym rada miała zobowiązać się do przestrzegania wyroków Trybunału Konstytucyjnego – opublikowanych oraz nieopublikowanych. Pomysł wyszedł od rządzącej w mieście koalicji PO-SLD i od początku wzbudził protest polityków Prawa i Sprawiedliwości. – Czy w Polsce łamana jest konstytucja? Nie. Możecie państwo manifestować, skakać, krzyczeć – mówił Mirosław Jamroży. Radny Bogdan Dzakanowski pytał z kolei rządzących, czemu przepisy konstytucji stosują wybiorczo.

Gdy do głosu miał dojść Stefan Pastuszewski, z wnioskiem formalnym wystąpił Maciej Zegarski, który zasugerował zakończenie dyskusji i przejście do głosowania. Wniosek został zaakceptowany, ale już samo głosowanie nad projektem stanowiska zakończyło się porażką koalicji. Radni PiS-u opuścili salę, za stanowiskiem zagłosowało 15 osób, podczas gdy do przyjęcia potrzebne jest szesnastoosobowe kworum.

Obrady wznowiono po godzinie 13:00 bez polityków PiS-u, ale już z 16 radnymi na sali – do ratusza dojechał jeden z przedstawicieli koalicji. Dzięki temu udało się przyjąć stanowisko i Bydgoszcz dołączyła do Warszawy oraz Łodzi, gdzie już wcześniej ogłoszono podobne uchwały.

Po przyjęciu stanowiska radni przeszli do kolejnych punktów obrad. Bez udziału polityków PiS-u, którzy w ramach protestu nie wrócili do sali sesyjnej. – Nie chcemy być papierową opozycją, której w decydującym momencie odbiera się głos. Każdy z radnych powinien mieć te same prawa. Dyskusję można zamknąć, ale po wyczerpaniu listy zgłoszonych wcześniej mówców – mówi nam radny Tomasz Rega (PiS). Jak dodaje, kontrowersyjny projekt został przygotowany na polityczne zamówienie. – Grzegorz Schetyna kazał działaczom PO poruszać ten wątek, a oni to wykonują. Szkoda, że kosztem istotnych dla miasta spraw jak budowa S10 czy nowe miejsca pracy – podsumowuje Rega.

Powiązane treści