Bydgoszcz
3C
Słonecznie
89% wilgotność
Wiatr: 2km/h E
H 3 • L 3
7C
Pt
5C
Sob
9C
Nd
11C
Pon
10C
Wt
PILNE: Źle zaparkowany pojazd na ul. Chodkiewicza. Tramwaje linii nr 4 i 6 skierowane zostały na Las Gdański.
Metropolia BydgoskaAKTUALNOŚCIRadni opozycji żądają wyjaśnień. Piszą do wojewody
DSCF0015_1200x800
28.04.2016 | 11:57

Radni opozycji żądają wyjaśnień. Piszą do wojewody

Wczorajszy incydent na sesji Rady Miasta budzi wiele emocji.

Na zdjęciu: Radni PiS pokazują pismo wysłane do wojewody.

Fot. Stanisław Gazda

Na godzinę 10.00 radni opozycyjni zwołali przed budynkiem ratusza konferencję prasową w związku z sytuacją jaka zaistniała na wczorajszej sesji Rady Miasta.

Na konferencji pojawili się: Tomasz Rega, Grażyna Szabelska, Bogdan Dzakanowski, Rafał Piasecki, Andrzej Młyński i Mirosław Jamroży, który poinformował dziennikarzy o tym, co zaszło wczoraj w ratuszu: Radni PiS i radny niezrzeszony dwukrotnie nie zostali dopuszczeni do głosu. Pierwszy raz podczas procedowania nad porządkiem obrad, drugi raz przy przyjmowaniu stanowiska na temat Trybunału Konstytucyjnego.

– Siedzieliśmy w pokoju radnego. Po tym jak nam odebrano głos, doszliśmy do wniosku, że powrót na sesję i udział w  tej farsie nie ma sensu. Byliśmy głęboko przekonani, że ktoś z Prezydium Rady Miasta, zastanowi się nad tym, dlaczego jednej trzeciej składu Rady nie ma i przyjdzie do nas odbyć męską rozmowę, zapyta co nas boli. Niestety, ani przewodniczący, ani nikt z Rady do nas nie przyszedł, mimo, że doskonale wiedzieli gdzie jesteśmy. My cały czas byliśmy gotowi do rozmowy z Przewodniczącym Rady Miasta i do powrotu po niej na obrady. – zwrócił się do dziennikarzy radny Tomasz Rega. I dodał: – Skoro stało się tak jak się stało – zaraz po majówce zaprosimy Przewodniczącego RM oraz całe Prezydium na spotkanie radnych PiS w celu wyjaśnienia sytuacji i odbycia poważnej męskiej rozmowy. Bo to nie jest tak, że wczorajsza sytuacja jest odosobniona. Od początku tej kadencji jesteśmy cały czas nagabywani, że mamy zakończyć dyskusję, albo nie udziela nam się głosu, albo udaje się, że radnych PiS na sali obrad nie ma. To będzie twarde spotkanie, może nawet ostatniej szansy, przed podjęciem dalszych kroków.

Radni poinformowali też media, iż jeden z nich, Andrzej Młyński widział, że radna PO, aby dojechać na sesję, przyjechała ratuszową limuzyną, którą zamówiła albo specjalnie po nią wysłano.

-Poprosiliśmy o upublicznienie nagrania z monitoringu. Będziemy chcieli sprawdzić czy nowa skoda superb pana prezydenta została użyta do przywiezienia radnej PO, by radni tego klubu mogli uzyskać quorum do przeforsowania swojego stanowiska. – zapowiedział radny Rega.

W związku z zaistniałym incydentem trzynastu radnych Rady Miasta Bydgoszczy zwróciło się do organu prowadzącego, jakim jest wojewoda kujawsko-pomorski o ustosunkowanie się do wydarzeń jakie miały miejsce podczas sesji Rady Miasta i by wydał w tej sprawie stanowisko.

Pismo do wojewody kujawsko-pomorskiego, opatrzone trzynastoma podpisami, radni opozycji kończą w następujący sposób: „…składamy do Pana Wojewody skargę na Radę Miasta Bydgoszczy w zakresie w/w naruszeń. W naszym rozumieniu Rada Miasta Bydgoszczy, uniemożliwiając dyskusję radnym nad projektami uchwał i stanowisk ogranicza lokalną demokrację, kieruje się najgorszymi standardami wprost z okresu PRL”

Podobne wpisy

Powiązane treści