Bydgoszcz
4C
Niebo częściowo zachmurzone
93% wilgotność
Wiatr: 6km/h SW
H 4 • L 4
2C
Pon
-1C
Wt
0C
Sr
7C
Czw
7C
Pt
Kolizja samochodu osobowego z tramwajem linii nr 4 na Szpitalnej. Ruch w kierunku pętli Glinki wstrzymany.
Metropolia BydgoskaBydgoszczPolitykaRadni PiS chcą zmniejszenia stawki czynszu. Albo zorganizują protesty
prawo i sprawiedliwość, czynsz, adm, grażyna szabelska, krystian frelichowski - st
12.09.2017 | 23:14

Radni PiS chcą zmniejszenia stawki czynszu. Albo zorganizują protesty

Obecnie stawka w Bydgoszczy należy do najdroższych w Polsce.

Na zdjęciu: Radni Prawa i Sprawiedliwości i mieszkańcy ADM-owskich lokali wystąpili przed budynkiem ratusza.

Fot. ST

Radni Prawa i Sprawiedliwości przyszli pod ratusz z mieszkańcami ADM-owskich lokali. Zaapelowali do prezydenta o obniżenie bazowej stawki czynszu.

Krocząca podwyżka  rozpoczęła się w 2013 roku i – jak mówił Krystian Frelichowski – uczyniła z Bydgoszczy najdroższe miasto w Polsce. Radny poparł swoją opinię wyliczeniami uśrednionych czynszów za 2016 rok z wrocławskiego urzędu miasta i Onetu: Wrocław 5,52, Kraków 5,80, Poznań 7,47, Olsztyn 5,96, Gdańsk 8,13, Warszawa 5,99, a Bydgoszcz – 7,69 zł/mkw.

Radna Grażyna Szabelska zwróciła się bezpośrednio do Rafała Bruskiego. – Panie prezydencie, to czas na nową politykę czynszową w naszym mieście. Politykę stawiającą na pierwszym miejscu mieszkańca, a nie administrację – mówiła. Jej zdaniem wysokość czynszu jest nieadekwatna do zarobków mieszkańców i stanu wynajmowanych mieszkań. Radni (oprócz Frelichowskiego i Szabelskiej głos zabrał też Stefan Pastuszewski) zwrócili również uwagę na lokale, które stoją puste i „nie zarabiają na siebie”. Mówili m.in. o trzynastu mieszkaniach przy ul. Śniadeckich 63 i o kamienicy Savoya. W dodatku, w budynkach, w których część ludzi należy do wspólnoty, a część ma kwaterunek, stawki są różne. – Na przykład 400 a 650 zł na korzyść tych pierwszych – mówił Frelichowski. I pytał, czy praca malarza w części należącej do ADM jest droższa.

O swojej sytuacji opowiedzieli mieszkańcy, którzy aby remontować swoje lokale, muszą brać kredyty. A i tak nie wszyscy mogą, bo niektórzy nie mają zdolności. Jeśli nawet się uda, to inwestycja może się nie opłacić, chociażby dlatego, że zniżki będą krótkotrwałe. Niektórzy płacą ok. 1000 zł na wszystkie wydatki związane z mieszkaniem, a na życie – w tym leki – zostaje im kilkaset złotych.

Radni zaproponowali, aby stawka bazowa czynszu dla lokalu mieszkalnego wynosiła 8 zł, a nie 10,80 zł za metr jak jest od września. Zdaniem ich oraz mieszkańców byłaby to kwota adekwatna do warunków, a także do zasobności portfeli bydgoszczan. – Jeśli nie, to będziemy protestować. W ostateczności zablokujemy ulice – zapowiedział Frelichowski.

Powiązane treści