Bydgoszcz
14C
Słonecznie
76% wilgotność
Wiatr: 2km/h SSW
H 14 • L 14
16C
Czw
17C
Pt
19C
Sob
21C
Nd
24C
Pon
PILNE: Utrudnienia w ruchu przy CH Rondo. W związku z pracami drogowymi wyłączony jest jeden pas ruchu
Metropolia BydgoskaBydgoszczInwestycjeRadny Dzakanowski walczy o drogi gruntowe. I o 35 milionów złotych
Bogdan Dzakanowski
10.11.2015 | 17:13

Radny Dzakanowski walczy o drogi gruntowe. I o 35 milionów złotych

Jeden z inicjatorów obywatelskiej uchwały w sprawie programu utwardzania "gruntówek" zapowiada, że w sprawie jej wykonania uda się nawet do sądu.

Na zdjęciu: Bogdan Dzakanowski (z prawej) zapewnia, że posiada opinie prawników, iż prezydent Rafał Bruski musi znaleźć środki na budowę dróg osiedlowych.

Fot. Eryk Dominiczak

Radny Bogdan Dzakanowski twierdzi, że wrześniowa uchwała rady miasta obliguje prezydenta Rafała Bruskiego do wprowadzenia do budżetu zapisanej w niej kwoty 35 milionów złotych z przeznaczeniem na utwardzenie dróg gruntowych. Jego zdania nie podziela jednak ani radca prawny ratusza, ani Regionalna Izba Obrachunkowa. – Jeżeli prezydent nie wykona uchwały, skieruję sprawę do sądu – zapowiada Dzakanowski.

To właśnie on był jednym z najaktywniejszych dyskutantów podczas poniedziałkowej, nadzwyczajnej sesji rady poświęconej „gruntówkom”. – Tego właśnie oczekują mieszkańcy, którzy od wielu miesięcy w imieniu różnych instytucji i stowarzyszeń domagają się wprowadzenia w życie programu utwardzania dróg osiedlowych – mówi nam Dzakanowski. I zapowiada, że broni w tej kwestii łatwo nie złoży.

A zadanie ma niełatwe. Silnym argumentem w jego rękach miała być uchwała, którą we wrześniu – w obliczu bojkotu radnych PO i SLD – przegłosowała opozycja. Wskazywała ona, że Rafał Bruski ma rokrocznie znaleźć 35 mln zł na utwardzanie dróg gruntowych. Tyle że Regionalna Izba Obrachunkowa, która pochyliła się nad tą uchwałą, już tak jednoznaczna w swojej opinii nie była. Po pierwsze, stwierdziła jej nieważność w zakresie ogłoszenia jej w Dzienniku Urzędowym Województwa Kujawsko-Pomorskiego, a także podniosła, że nie jest to akt prawa miejscowego, a „dokument wewnętrzny”. Zdaniem radcy prawnego urzędu miasta Zbigniewa Cichowskiego, oznacza to, że ma ona charakter intencyjny, a nie – wiążący. – Potraktowaliśmy tę sprawę identycznie – mówi nam Włodzimierz Bartkowiak, zastępca prezesa bydgoskiej RIO, którego zapytaliśmy o konsekwencje decyzji kolegium izby, które zajmowało się uchwałą. – Uznaliśmy, że jest to – zapisane w ustawie – wskazanie kierunku działania miasta, ale nie nakłada z definicji na prezydenta żadnego obowiązku.

Z tymi twierdzeniami nie zgadza się Bogdan Dzakanowski, który podkreśla, że podobnych uchwał „jest kilkanaście” i „nie można twierdzić, że są one nieważne bądź niewiążące”. – W uzasadnieniu decyzji RIO jest zapis, z którym się zgadzam, a który przypomina, że uchwała wskazuje na obowiązek zabezpieczenia przez organ wykonawczy w budżecie gminy środków na zadanie własne gminy w określonej wysokości – podkreśla radny. Jak zaznacza, potwierdza to, że prezydent musi środki w projekcie budżetu znaleźć. – Potwierdziło mi to trzech niezależnych od siebie prawników – zapewnia Dzakanowski. A interpretację wiceprezesa RIO, notabene również przewodniczącego kolegium, nazywa „przejęzyczeniem”. – Zaprzecza temu, co jest napisane w uchwale kolegium RIO – dodaje.

Prezydent Bruski na przygotowanie projektu budżetu ma czas do 15 listopada. W poniedziałek zapowiedział, że 35 milionów złotych na budowę dróg osiedlowych na pewno w nim nie zawrze. Jaka kwota jest realna? W kuluarach mówi się o przedziale 10-15 mln zł. Kompletny plan utwardzania „gruntówek” włodarz miasta ma zaprezentować podczas sesji, którą zaplanowano na 30 listopada.

Powiązane treści