Bydgoszcz
4C
Niebo częściowo zachmurzone
93% wilgotność
Wiatr: 6km/h SW
H 4 • L 4
2C
Pon
-1C
Wt
0C
Sr
7C
Czw
7C
Pt
Kolizja samochodu osobowego z tramwajem linii nr 4 na Szpitalnej. Ruch w kierunku pętli Glinki wstrzymany.
Metropolia BydgoskaBydgoszczPolitykaRadny Wenderlich pisze do prezydenta ws. delegatury ABW. Bruski: „Niech pan spyta posłów PiS”
Jarosław Wenderlich - ST (1)
14.09.2017 | 11:00

Radny Wenderlich pisze do prezydenta ws. delegatury ABW. Bruski: „Niech pan spyta posłów PiS”

W piątek wejdzie w życie zarządzenie likwidujące delegaturę ABW w Bydgoszczy.

Na zdjęciu: Jarosław Wenderlich napisał interpelację do prezydenta Rafała Bruskiego.

Fot. archiwum

Radny Jarosław Wenderlich pyta, co prezydent zrobił, aby bydgoska delegatura Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego nie została zlikwidowana. Rafał Bruski odpowiada, że takie zapytanie powinno zostać skierowane do partyjnych kolegów radnego.

Zgodnie z zarządzeniem Beaty Szydło, które zostało opublikowane w końcówce sierpnia, a wejdzie w życie 15 września, dziesięć z piętnastu istniejących delegatur ABW zostanie zlikwidowanych. Na liście tych, które zakończą funkcjonowanie, znalazł się m.in. bydgoski oddział.

Jako radni wielokrotnie przeciwstawialiśmy się jakimkolwiek próbom marginalizacji Bydgoszczy, w tym umacnianiu stolic innych regionów kosztem drugich – pisze Jarosław Wenderlich (PiS). Radny przypomina, że wcześniej w Bydgoszczy zlikwidowano m.in. sąd i prokuraturę garnizonową, biuro Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych, oddział PKP Cargo i  II Bazę Lotniczą. – Były tez pomysły likwidacji Izby Adwokackiej czy Zakładu Linii Kolejowych. Najczęściej takie działania kończą się przejęciem kompetencji przez instytucje  zlokalizowane w Poznaniu lub Gdańsku – dodaje Wenderlich.  Radny w interpelacji napisanej do prezydenta Bruskiego poprosił o przekazywanie protokołów i notatek ze spotkań z parlamentarzystami i radnymi województwa oraz o kopie wysłanych przez prezydenta pism, jeśli ten interweniował sprawie ABW.

Zdaniem Bruskiego likwidacja delegatur ABW to decyzja polityczna podjęta przez rząd. Dlatego też pytanie o interwencje w tej sprawie powinno być skierowane do partyjnych kolegów Wenderlicha. – Ja nie mam żadnego wpływu na czysto polityczne decyzje Prezesa Rady Ministrów. Myślę, że znacznie lepszymi adresatami takich zapytań będą parlamentarzyści reprezentujący większość parlamentarną – odpisał Bruski. Jeśli Wenderlich posłucha prezydenta, a następnie dostanie odpowiedzi, Bruski chciałby je zobaczyć. – To pozwoli mi zareagować, jeśli okaże się, że sprawa będzie miała podłoże lokalowe i merytoryczne, a nie polityczne – wyjaśnia sternik miasta.

Prezydent zapewnia, że samorząd zawsze jest chętny do pomocy, co udowodnił np. przy przekazaniu siedzib dla Zarządu Dorzecza Wisły lub delegatury CBA, a także zapewniając środki na rozstrzygnięcie przetargu na dokumentację STEŚ dla drogi S10. W ratuszu tłumaczą jednak, że problemem jest zaangażowanie posłów. Bruski przedstawił listę tematów podejmowanych na spotkaniach z parlamentarzystami i do większości dopisał, że „nie ma informacji, aby posłowie podjęli działania w tej kwestii”. – 8 czerwca skierowałem do parlamentarzystów pismo z prośbą o informacje o podejmowanych działaniach, ale pisemnej odpowiedzi udzielił jedynie poseł Olszewski  – dodaje prezydent, który do wiadomości załączył opublikowaną przez nas w środę listę obecności posłów na spotkaniach organizowanych w ratuszu. [CZYTAJ WIĘCEJ: Bydgoska sztuka dialogu, czyli jak prezydent dogaduje się z posłami]

Wenderlich nie jest zadowolony z odpowiedzi, jaką uzyskał. – Pokazuje to brak dobrej woli urzędu miasta do rozwiązywania problemów Bydgoszczy ponad politycznymi podziałami – podsumował. Nie napisał, czy – zgodnie z radą Bruskiego – zwróci się do posłów PiS z zapytaniem o powody likwidacji bydgoskiej delegatury ABW.

Powiązane treści