Bydgoszcz
18C
Słonecznie
45% wilgotność
Wiatr: 3km/h NW
H 18 • L 18
13C
Sr
14C
Czw
20C
Pt
23C
Sob
26C
Nd
PILNE: Utrudnienia w ruchu przy CH Rondo. W związku z pracami drogowymi wyłączony jest jeden pas ruchu
Metropolia BydgoskaBydgoszczPolitykaRadosław Sikorski: PO potrzebuje nowego przywództwa
Radosław Sikorski
26.10.2015 | 01:30

Radosław Sikorski: PO potrzebuje nowego przywództwa

Radosław Sikorski przyznaje, że jego partia poniosła dotkliwą porażkę.

Na zdjęciu: Radosław Sikorski pojawił sie na wieczorze wyborczym bydgoskiej PO.

Fot. Sebastian Torzewski

W mocnych słowach o wyniku Platformy Obywatelskiej wypowiedział się obecny na wieczorze wyborczym partii Radosław Sikorski. Jego zdaniem ugrupowanie potrzebuje zmiany lidera.

Taki wynik oczywiście jest naszą dotkliwą porażką. Ponad rok temu nieznacznie wygraliśmy wybory europejskie, potem już procentowo przegraliśmy samorządowe, Bronek nie dał rady, a dziś mamy rezultat gorszy niż można się było spodziewać. Trzecie pod rząd przegrane wybory musimy traktować z wielkim rozczarowaniem – mówił zebranym były minister i marszałek.

Zdaniem Sikorskiego, historycy będą podsumowywać rządy Platformy Obywatelskiej jako jeden z najlepszych okresów w całej historii kraju, lecz nie przełożyło się to na poparcie wyborcze, nad czym partia musi się zastanowić. – Zadajmy sobie pytanie – Dlaczego tak się stało? Dlaczego Donald Tusk potrafił z takimi osiągnięciami wygrywać, a teraz trzeci raz przegraliśmy – mówił Sikorski, który pytał także, czemu Nowoczesna Ryszarda Petru nie była razem z PO, a zabrała rządzącej ostatnio partii elektorat sprzed czterech i ośmiu lat.

Zdaniem Sikorskiego jego ugrupowanie potrzebuje zmian wśród osób stojących na czele partii.  –  Jestem przekonany, że Platformie potrzebne jest nowe przywództwo. To, że partia była prowadzona jednoosobowo przez Ewę Kopacz, która oczywiście pracowała bardzo ciężko, oznacza jednoosobową odpowiedzialność. Myślę, że pani premier wie, co zrobić w tej sytuacji – mówił Sikorski, który na koniec zapowiedział. – Przechodzimy do opozycji, ale za cztery lata pokażemy, na co nas stać.

Powiązane treści