Bydgoszcz
-8C
Słonecznie
78% wilgotność
Wiatr: 2km/h W
H -8 • L -8
-12C
Pon
-13C
Wt
-12C
Sr
4C
Czw
2C
Pt
PILNE: Awaria tramwaju T7 na moście Pomorskim. Linie nr 4, 7 i 8 w kierunku r. Toruńskiego skierowane objazdem przez Babią Wieś.
Metropolia BydgoskaBydgoszczPolitykaRatusz wprowadza podatek od deszczu. Chce naprawić kanalizację
Glinki Szpitalna
19.10.2016 | 21:22

Ratusz wprowadza podatek od deszczu. Chce naprawić kanalizację

Podatek będzie obowiązywał od 1 stycznia.

Na zdjęciu: Takie widoki mają być po naprawie kanalizacji rzadkością.

Fot. archiwum

Spółka Miejskie Wodociągi i Kanalizacja w Bydgoszczy przygotowała program, dzięki któremu opłakany dotąd stan kanalizacji w Bydgoszczy ma zostać znacznie poprawiony. Aby jednak plany zostały zrealizowane, ratusz zamierza wprowadzić „podatek od deszczu”.

Kanalizacja to taki wrzód, gorący kartofel, obok którego żyliśmy wiele lat – mówił prezydent Rafał Bruski podczas środowej, nadzwyczajnej sesji rady miasta. Swoje stanowisko popierał wyliczeniami dokonanymi podczas ostatniego audytu MWiK-u – 75 km, czyli ok. 28% sieci kanałów, jest zapiaszczone bardziej niż w połowie. Za rozbudowę, przebudowę i funkcjonowanie kanalizacji, zgodnie z przepisami sprzed 11 lat, odpowiedzialne jest miasto.

Gdy program przygotowany przez MWiK zostanie zrealizowany, kanalizacja zostanie dostosowana do obecnego sposobu zagospodarowania terenu, a skutki deszczy – zminimalizowane. Będzie też możliwość retencjonowania wody i wykorzystania jej w okresach suchych. Inwestycja ma pochłonąć 216 mln zł, z czego 130 ma pochodzić z dofinansowania ze środków Unii Europejskiej w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko. Unijna pomoc stoi jednak pod znakiem zapytania. Urzędnicy wyliczyli bowiem, że miasto może liczyć na uzyskanie w konkursie 41 punktów. Żeby przejść pierwszy etap potrzeba niewiele mniej, bo 40,8 pkt. Termin na złożenie projektu do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska to 24 października. Rozstrzygnięcie – w lutym 2017 roku.

Przebudowa kanalizacji wiąże się z wprowadzeniem opłaty, tzw. „podatku od deszczu”. Od 1 stycznia za 1 metr sześcienny ścieków z wód opadowych lub roztopowych odprowadzonych do miejskiej kanalizacji trzeba będzie zapłacić 3 zł 96 groszy. Przez pierwsze trzy lata mieszkańcy Bydgoszczy będą z tej opłaty zwolnieni, bo koszty – 1 mln zł rocznie – zostaną pokryte z budżetu miasta. Płacić będą za to inne podmioty, które nie są gospodarstwami domowymi. Takie plany nie podobają się m.in. władzom Portu Lotniczego Bydgoszcz, którego prezes Tomasz Moraczewski napisał przed środową sesją do radnych. „Port Lotniczy Bydgoszcz prosi o zwrócenie szczególnej uwagi na fakt, iż posiada w swoim obrębie znaczne ilości powierzchni utwardzonych (ok. 30 ha). Wody opadowe i roztopowe są z nich zbierane i odprowadzane wewnętrzną kanalizacją deszczową oraz lokalną podczyszczalnią i istniejącymi wylotami W1 i W2 do rowów, a następnie ujściem do kolektora deszczowego miasta Bydgoszczy w ul. Horodelskiej” – informuje. Uwagę na tę sprawę podczas sesji zwrócił radny Rafał Piasecki. – Przyłożymy rękę do pogorszenia sytuacji portu lotniczego – ostrzegał polityk PiS. Odpowiedź prezydenta Bruskiego była jednak zdecydowana. –  Nie mam dobrego zdania o prezesie i jego skuteczności, ale nie mam wpływu na to, że to on tam siedzi. Na radzie nadzorczej nic nie mówiono o problemach. Port to tak ogromny teren, że można tę wodę zatrzymać. Prezes Drzewiecki podpowie jak to zrobić – mówił Bruski.

Zdaniem radnych Prawa i Sprawiedliwości, wprowadzenie opłaty deszczowej powinno być uzależnione od otrzymania dofinansowania unijnego. Jeśli miasto nie otrzymałoby wsparcia, opłata z niespełna czterech złotych za metr sześcienny wzrośnie o kolejne dwa złote. – Mamy realny problem i nieważne, czy będą środki czy nie, musimy go rozwiązać – argumentował Bruski. Dotąd na 500 samorządów, które mają możliwość wprowadzenia podatku uczyniło to 80. Wysokość opłaty będzie uzależniona od powierzchni, gdyż zamontowanie liczników wiązałoby się ze sporymi kosztami. – Oczywiście nie zobaczymy, że na Osowej Górze pada, a w Fordonie nie, dlatego potrzebna będzie pewna solidarność społeczna – tłumaczył Bruski.

Radni głosami koalicji przyjęli wszystkie uchwały w sprawie opłaty deszczowej. Jak zapowiada MWiK, w przyszłym roku zmianie nie ulegnie za to cena 1 metra sześciennego wody, zaś cena odprowadzanych ścieków zmniejszy się o 22 grosze za metr sześcienny.

Powiązane treści