Bydgoszcz
7C
100% wilgotność
Wiatr: 3km/h WNW
H 7 • L 7
18C
Pt
19C
Sob
22C
Nd
25C
Pon
24C
Wt
PILNE: Utrudnienia w ruchu przy CH Rondo. W związku z pracami drogowymi wyłączony jest jeden pas ruchu
Metropolia BydgoskaBydgoszczKomunikacjaRok tramwaju do Fordonu. Jaki był i co nas czeka?
Tramwaj Fordon - fot. Leszek Grabowski
16.01.2017 | 14:49

Rok tramwaju do Fordonu. Jaki był i co nas czeka?

Tramwaj do Fordonu wystartował dokładnie rok temu.

Na zdjęciu: Dzieki uruchomieniu linii tramwajowej czas podróży komunikacją miejską z Fordonu do centrum miasta znacznie się skrócił.

Fot. Leszek Grabowski/archiwum

Rok temu pierwszy tramwaj z Fordonu wyjechał w kierunku dworca Bydgoszcz Główna. Przez kolejnych dwanaście miesięcy – jeśli akurat nie doszło do awarii – umożliwiał mieszkańcom największej bydgoskiej dzielnicy dotarcie do centrum miasta.  

Linia tramwajowa do Fordonu została uruchomiona 16 stycznia 2016 roku po nieco ponad dwóch latach budowy. Dokładnie o godzinie 4:38 pierwszy pojazd pojechał szynami z Łoskonia na dworzec Bydgoszcz Główna. W drogę powrotną już się nie wybrał, bo na Rycerskiej doszło do awarii wysłużonego Konstala. Kilka godzin później problemy na rondzie Jagiellonów miał też nowoczesny Swing, ale nie przeszkodziło to bydgoszczanom tłumnie wybrać się na uroczyste otwarcie linii, które zorganizowano na pętli Przylesie.

Przez rok z fordońskiego tramwaju skorzystało 13,6 mln pasażerów, którzy mogą podróżować czterema liniami. Ich utrzymanie kosztuje rocznie 9,85 mln zł.– Najpopularniejsza jest linia nr 5, którą codziennie podróżuje 16,5 tys. bydgoszczan – wylicza prezes spółki Tramwaj Fordon Maciej Kozakiewicz. Jego zdaniem minione dwanaście miesięcy można oceniać pozytywnie. – Osiągnęliśmy dobre rezultaty, które mieliśmy zapisane w umowie o dofinansowanie. Awaryjność tramwajów także spada i wygląda to nie najgorzej – zapewnia.

Najpoważniejsza awaria linii wystąpiła w czerwcu, gdy z powodu wygięcia szyn tramwaje nie kursowały od popołudnia do poranka następnego dnia, a do naprawy trzeba było ściągnąć ekipę z Poznania. Aby uniknąć podobnych zdarzeń, prędkość tymczasowo ograniczono do 5 km/h, a prezydent Rafał Bruski zapewnił, że wobec częstych awarii ma zamiar uważnie przyjrzeć się funkcjonowaniu linii. W kolejnych miesiącach problemów rzeczywiście było mniej. – Wiadomo, że takie sytuacje mogą się zdarzyć, zwłaszcza przy tak dużej inwestycji  – usprawiedliwia Jan Kwiatoń, przewodniczący rady osiedla Nowy Fordon.

W maju na trasie zainstalowano inteligentne systemy transportowe (ITS), które miały wprowadzić m.in. priorytet dla tramwajów na skrzyżowaniach sterowanych sygnalizacją świetlną. Według rozkładów jazdy podróż z Łoskonia do przystanku Fordońska-Wyścigowa trwa teraz 18 minut. – W porównaniu z czasami, gdy nie było jeszcze tramwaju i do czasu przejazdu trzeba było doliczyć przesiadkę na Wyścigowej lub stanie w korku na Kamiennej to znacznie lepszy wynik – mówi Błażej Bembnista z Fordon Na Co Dzień, który zaznacza jednak, że system ITS nie zawsze działa prawidłowo.

Uruchomienie linii tramwajowej było szansą na ożywienie największej dzielnicy miasta i przyspieszenie jej rozwoju. – Na pewno Fordon stał się bardziej atrakcyjny dla deweloperów. Już teraz powstają pierwsze bloki w okolicach trasy – mówi Bembnista. Jego zdanie podziela Jan Kwiatoń, który także zauważył większe liczbę inwestycji mieszkaniowych, które obecnie są realizowane m.in. na osiedlach Bohaterów, Szybowników i Tatrzańskim.

Prace planowane są także na jednym z  najbardziej efektownych miejsc linii, czyli na węźle Bydgoszcz Wschód. Urząd planuje rozbudowę tego miejsca o estakadę drogową. Obecnie przygotowywana jest koncepcja dla tej inwestycji.

Urząd miasta tłumaczy, że przy okazji budowy linii udało się zrealizować także szereg innych inwestycji – nowe sygnalizacje świetlne, udogodnienia dla niepełnosprawnych czy chodniki ułatwiające dojście na przystanki. Jak jednak zauważa Bembnista, nadal pojawiają się uchybienia. – Do wielu przystanków, np. na Wolnej od strony Kasztelanki, nadal brakuje cywilizowanego dojścia – mówi.

Bembnista widzi też inne problemy, które w drugim roku funkcjonowania linii należałoby rozwiązać. – Władze nie czują odpowiedzialności za swoje wpadki i tłumaczą, że wszystko działa poprawnie. Dlatego rozumiem złość wielu mieszkańców, którzy przez awarie i niekorzystne zmiany w układzie komunikacji zniechęcili się do transportu publicznego. Należałoby wprowadzić zmiany w kwestii biletów czasowych, aby przesiadki były mniej uciążliwe. System A+T jest obecnie zbyt skomplikowany – tłumaczy.

O potrzebie reorganizacji wspomina też Kwiatoń. Przewodniczący rady osiedla przyznaje, że mieszkańcy podczas spotkań wiele razy poruszali temat dotarcia na przystanek tramwajowy z różnych osiedli Fordonu. – Wiele osób już się przystosowało, ale chcielibyśmy jeszcze w tym roku pracować nad reorganizacją komunikacji wewnątrz Fordonu. W porozumieniu z mieszkańcami zastanowimy się, jak sprawić, aby korzystanie z tramwaju było bardziej komfortowe – mówi.

Na przełomie wiosny i lata funkcjonowanie linii ma zostać zawieszone. Planowane są prace serwisowe (np. podbijanie i odbalastowanie) oraz minimalizujące ryzyko odkształcenia się torowiska przy wysokich temperaturach. Roboty mają potrwać ok. 2-3 tygodnie, w czasie których kursowanie tramwajów będzie niemożliwe. – W Polsce jest tylko jedna maszyna, która pozwala na przeprowadzenie tych robót i obecnie korzysta z niej Łódź. Chcielibyśmy zacząć w kwietniu lub maju, ale jest to uzależnione właśnie od postępów prac w Łodzi – zapowiada Kozakiewicz.

Jak oceniasz rok funkcjonowania linii tramwajowej do Fordonu?

Zobacz rezultat

Powiązane treści