Bydgoszcz
7C
Niebo częściowo zachmurzone
93% wilgotność
Wiatr: 1km/h N
H 7 • L 7
16C
Czw
16C
Pt
16C
Sob
21C
Nd
19C
Pon
Kolizja samochodu osobowego z tramwajem linii nr 4 na Szpitalnej. Ruch w kierunku pętli Glinki wstrzymany.
Metropolia BydgoskaBlogiRowerem wzdłuż Brdy, czyli czyn społeczny
hdr
18.04.2017 | 11:27

Rowerem wzdłuż Brdy, czyli czyn społeczny

Pięknie zapowiadająca się podróż rowerem z centrum Bydgoszczy wzdłuż Brdy, szybko i brutalnie kończy się.

Na zdjęciu: Tutaj mogą powstać piękne bulwary i ścieżka rowerowa do Fordonu.

Fot. Robert Szatkowski

Całkiem niedawno Bydgoszcz słynęła w Polsce, a nawet na świecie z produkcji rowerów, dziś nadal Bydgoszcz ma potencjał, aby stać się rowerową perełką na skalę Polski. I to potencjał podwójny. Pierwszy to możliwość wytyczenia trasy widokowej wzdłuż tarasu prowadzącego wzdłuż wysokiej skarpy od Wieży Ciśnień aż po Kapuściska. Kilkukilometrowa trasa, z której można by obserwować panoramę miasta z pewnością byłaby wielką atrakcją. Propozycję taką złożył jakiś czas temu Senator Jan Rulewski. Uważam, że to świetny pomysł.

Drugi to możliwość poprowadzenia trasy rowerowej wzdłuż Brdy przez Brdyujście aż do Fordonu. Byłaby to nie tylko bardzo atrakcyjna turystycznie trasa rowerowo-spacerowa, ale też trasa umożliwiająca bezpieczne dotarcie do największej dzielnicy Bydgoszczy. Prawie 80-tysięcy Fordoniaków płacących podatki na Bydgoszcz zasługuje chyba na takie połączenie.

Obecnie atrakcje rowerowo-rzeczne Bydgoszczy kończą się na okolicy Wyspy Młyńskiej. Wystarczy przejechać kilkaset metrów na wschód od centrum miasta, a warunki pogarszają się, a definitywnie brutalnie kończą w okolicach drugiego mostu od centrum, czyli rejonu marketu Tesco. Później już tylko dżungla krzaków, królestwo śmieci, kamieni i raj dla konsumentów tanich win. Ten bałagan chyba dobrze znamionuje bałagan w planach urzędników i zaniedbania w stosunku do potencjału jaki Bydgoszcz posiada.

Smutne, że nawet Prusacy sto lat temu potrafili wykorzystać naturalne piękne ukształtowanie terenu Bydgoszczy. Utworzyli czy to zadbane trasy spacerowe na wzgórzu Dąbrowskiego czy zaadaptowali Brdyujście na potrzeby turystów dzięki czemu było oblegane co wyraźnie widać na starych zdjęciach. Niestety współcześnie nie widać przysłowiowego światełka w tunelu. Włodarze, karmią nas wizualizacjami, bajdurzą o wieżowcach nad Brdą a nie potrafią poradzić sobie z tak prostym zadaniem jak wytyczenie i oczyszczenie kilkukilometrowej trasy na potrzeby rowerów. Zabawne jest, że kiedyś nie było funduszy unijnych a miasta się rozwijały. Dziś są pieniądze,  a nie ma wizji ani zdecydowanego działania.

Patrząc na to wszystko żal Bydgoszczy i aż przypomina się zapomniana działalność obywatelska, jaką był czyn społeczny. Jestem pewien, że bydgoszczanie gdyby tylko dać im szansę sami potrafiliby błyskawicznie przetrzeć taką trasę dla rowerów. Nie jest to tylko sentyment, dziś jest łatwiej dla aktywności obywatelskiej. Są na to pieniądze ale jest coraz mniej czasu na wykorzystanie środków unijnych. Nasi urzędnicy nie kwapią się albo nie mają pomysłu na wykorzystanie funduszy europejskich. Jeżeli ich teraz nie wykorzystamy jeszcze przez wiele lat nie pojedziemy rowerem wzdłuż rzek do Brdyujścia i Fordonu.

Może trzeba wziąć sprawy w swoje ręce, zawiązać porozumienie społeczne połączyć siły czy to organizacji czy osób indywidualnych i pomóc naszym urzędnikom którzy wyraźnie nie potrafią wykorzystać atutów Bydgoszczy wynikających z ciekawego i różnorodnego ukształtowania terenu w naszym mieście.

Co Państwo na to?

Robert Szatkowski

Bydgoszczanin, Prezes Stowarzyszenia Bydgoski Wyszogród, historyk, żeglarz, działacz społeczny.

Panel dyskusyjny


Dyskusja dla wszystkich

Powiązane treści