Bydgoszcz
6C
Słonecznie
45% wilgotność
Wiatr: 3km/h NW
H 6 • L 6
5C
Sob
4C
Nd
7C
Pon
14C
Wt
15C
Sr
PILNE: Źle zaparkowany pojazd na ul. Chodkiewicza. Tramwaje linii nr 4 i 6 skierowane zostały na Las Gdański.
Metropolia BydgoskaBlogiSprzedaż działki po Torbydzie. Dlaczego ratusz nie ujawnia kupca?
Torbyd - SG (3)
14.12.2016 | 12:21

Sprzedaż działki po Torbydzie. Dlaczego ratusz nie ujawnia kupca?

Trudno zrozumieć, z jakich powodów urząd miasta nie podał jeszcze do informacji publicznej danych nabywcy działki przy ulicy Chopina po wyburzonym niedawno lodowisku...

Na zdjęciu: Tak Torbyd prezentował się jeszcze wiosną w trakcie rozbiórki. Obecnie po obiekcie nie ma już śladu.

Fot. Stanisław Gazda / archiwum

– Na prośbę inwestora nie ujawniamy jeszcze jego danych – wyłuszczył w poniedziałek po przeprowadzeniu przetargu na zakup nieruchomości po wyburzonym kilka miesięcy temu Torbydzie urząd miasta. Tymczasem na gruncie prawnym takie „uprzejmości” nie mają racji bytu…

Niezrozumiałe jest dla mnie nieujawnianie inwestora, który za kwotę ponad 10 milionów złotych netto nabył 1,5-hektarową działkę w centrum miasta [CZYTAJ WIĘCEJ NA TEN TEMAT]. Biorąc udział w przetargu publicznym, w dodatku nieograniczonym (no, chyba że kwotą wadium, która wynosiła ponad milion złotych), kupiec powinien liczyć się z tym, że opinia publiczna pozna (i ma do tego pełne prawo!) jego dane. I już.

Spójrzmy na podstawę prawną – dostęp do informacji publicznej, w tym do informacji o gospodarowaniu mieniem komunalnym, jest uprawnieniem każdego z obywateli. Mówi o tym ustawa o dostępie do informacji publicznej z 6 września 2001 roku już w pierwszym artykule, ale doprecyzowuje to pojęcie w artykule szóstym, ustęp piąty, litera c: „Udostępnieniu podlega informacja publiczna, w szczególności o: (…) majątku publicznym, w tym o: (…) majątku jednostek samorządu terytorialnego oraz samorządów zawodowych i gospodarczych oraz majątku osób prawnych samorządu terytorialnego (…)”. Z kolei Konstytucja RP z 1997 roku jednoznacznie wskazuje, że kwestie mienia są sprawą publiczną (art. 61, ust. 1).

Co więcej, jak pisała na łamach serwisu Wspólnota.org dr Marlena Sakowska-Baryła, w przypadku zbycia np. nieruchomości gminnej informacja o kontrahencie jest kluczowa i powinna zostać ujawniona. „Informacje te należy uznać za podstawowe z punktu widzenia możliwości dokonania społecznej oceny co do prawidłowości gospodarowania mieniem komunalnym” – pisze dr Sakowska-Baryła i dodaje, że „udostępnienie informacji o imieniu, nazwisku i miejscowości, w której zamieszkuje nabywca nieruchomości gminnej nie jest nadmierne z punktu widzenia przesłanek dopuszczalności przetwarzania danych osobowych”.

Słowa te potwierdza również Krzysztof Izdebski, prawnik, aktywista i dyrektor programowy platformy ePaństwo, działający na rzecz przejrzystości życia publicznego…

Dlatego też apeluję do urzędu miasta o ujawnienie niezwłocznie nabywcy działki po dawnym Torbydzie. Aby sprawie nadać oficjalny bieg, złożyłem również stosowny wniosek o udostępnienie informacji publicznej w zakresie nie tylko rozstrzygnięcia poniedziałkowej licytacji, ale również ogłoszenia o zbyciu, które niespodziewanie po przetargu zniknęło z Biuletynu Informacji Publicznej UM Bydgoszczy. Bo transparentność jest najważniejsza, prawda?


Po publikacji wpisu skontaktował się ze mną Michał Sztybel, dyrektor Biura Obsługi Mediów i Komunikacji Społecznej. Zapewnił, że wyłączną podstawą prawną w wypadku tego przetargu było rozporządzenie do ustawy o gospodarce nieruchomościami warunkujące udostępnienie informacji o zwycięzcy przetargu w terminie 7 dni od licytacji. Powód – możliwość złożenia odwołania od jej wyniku. – Tylko przepisy, a nie „uprzejmości” mogą mieć znaczenie – podkreślił.

Eryk Dominiczak - blog

Dziennikarz. Fanatyk Bydgoszczy.
Eryk Dominiczak

Panel dyskusyjny


Dyskusja dla wszystkich

Powiązane treści