Bydgoszcz
22C
Słonecznie
43% wilgotność
Wiatr: 4km/h SW
H 22 • L 22
22C
Pon
27C
Wt
24C
Sr
20C
Czw
23C
Pt
PILNE: Utrudnienia w ruchu przy CH Rondo. W związku z pracami drogowymi wyłączony jest jeden pas ruchu
Metropolia BydgoskaBydgoszczKomunikacjaTorowisko w Fordonie trzeszczy w szwach? „To normalne”
Tramwaj PESA - linia 3, Łoskoń, odcinek Dworzec Wschód-Rejewskiego - LG (1)
18.05.2016 | 09:59

Torowisko w Fordonie trzeszczy w szwach? „To normalne”

Znamy powód zainstalowania znaków ograniczających prędkość tramwajów na dwóch odcinkach linii do największej bydgoskiej dzielnicy.

Na zdjęciu: Na ulicy Lewińskiego obowiązuje ograniczenie prędkości do 20 km/h.

Fot. Leszek Grabowski

Od kilku dni ze strony motorniczych oraz pasażerów linii tramwajowej do Fordonu docierają niepokojące sygnały. Drogowcy w dwóch miejscach ograniczyli prędkość z uwagi na zły stan torów. Czy to znaczy, że infrastruktura oddana do użytku zaledwie kilka miesięcy temu już wymaga interwencji?

Ulica Lewińskiego, przedmurze Fordonu – w tym miejscu tramwaje od kilku dni zwalniają, obowiązuje tam bowiem ograniczenie prędkości do 20 kilometrów na godzinę. Podobnie jest w rejonie ronda Misji Pokojowych ONZ – tam także stan torowiska wymusza na pojazdach szynowych znaczne zwolnienie. – To jakiś absurd, przecież tramwaj do Fordonu jeździ zaledwie od stycznia! – pisze w mailu do nas pan Radosław, mieszkaniec Fordonu i stały pasażer komunikacji miejskiej. Podobnych głosów otrzymaliśmy kilkanaście.

Sprawdziliśmy więc u źródła, jakie są podstawy problemów z bądź co bądź nową infrastrukturą. – Sygnały o pogarszającym się stanie torów otrzymywaliśmy od kilku dni – potwierdza w rozmowie z nami prezes spółki Tramwaj Fordon Maciej Kozakiewicz. I dodaje, że powodem deformacji jest znaczny skok temperatur, który miał miejsce w Bydgoszczy dwa tygodnie temu. – Wówczas przez pewien okres różnice dobowe temperatury wynosiły nawet osiem stopni Celsjusza – wyjaśnia Kozakiewicz. Słowa te potwierdzają przedstawiciele wykonawcy infrastruktury – krakowskiego Tor-Kraku. – Musimy poprawić stan torów, który uległ pogorszeniu wskutek wzrostu temperatury – przyznaje Jarosław Kamiński, dyrektor ds. technicznych Tor-Krak.

Według zapewnień wykonawcy, pierwsza ekipa remontowa miała pojawić się na torach już we wtorek wieczorem. Prace będą głównie prowadzone poza ruchem, gdyż – jak ustaliliśmy – naprawa wymaga między innymi robót spawalniczych. – Dlatego też wiele zależy od pogody. Liczymy, że do końca tygodnia uporamy się z problemem – zapewnia dyrektor Kamiński. Wraz z zakończeniem prac ma również zostać zniesione ograniczenie prędkości dla tramwajów w obu wspomnianych wcześniej miejscach.

Osobną kwestią pozostaje odpowiedź na pytanie, czy to normalne, że warta setki milionów złotych infrastruktura, która służy mieszkańcom niespełna pół roku, już wymaga poprawek. Zwłaszcza że temperatury majowe nijak mają się chociażby do letnich upałów. – Przy nowych torach tak się dzieje. Przyrządy wyrównawcze mają ograniczyć występowanie takich zjawisk w przyszłości. W ubiegłym tygodniu byliśmy na konferencji izby komunikacyjnej i tam wszyscy posiadający nowe torowiska sygnalizowali podobny problem – uspokaja prezes Maciej Kozakiewicz.

Powiązane treści