Bydgoszcz
5C
Słonecznie
56% wilgotność
Wiatr: 2km/h E
H 5 • L 5
2C
Nd
2C
Pon
-0C
Wt
-1C
Sr
-3C
Czw
Metropolia BydgoskaBydgoszczSportTrener bydgoskich siatkarzy skomentował porażkę z Wartą Zawiercie. „Musimy to przyjąć na klatę”
Jakub Bednaruk
28.10.2018 | 13:52

Trener bydgoskich siatkarzy skomentował porażkę z Wartą Zawiercie. „Musimy to przyjąć na klatę”

Trener siatkarzy Chemika skomentował sobotni mecz przeciwko Aluron Virtu Warcie Zawiercie.

Na zdjęciu: Jakub Bednaruk nie jest zadowolony z postawy drużyny w sobotnim pojedynku.

Fot. Stanisław Gazda

Dwa zwycięstwa i dwie porażki – taki jest bilans siatkarzy bydgoskiego Chemika po czterech kolejkach spotkań w PlusLidze. W sobotnie popołudnie, bydgoska drużyna przegrała we własnej hali z Aluron Virtu Wartą Zawiercie 0:3.

Po meczu niezbyt zadowolony z poziomu gry drużyny był szkoleniowiec bydgoskiego zespołu. – Raz grasz dobrze, raz źle. Trzeba oddać Warcie, że zagrała bardzo dobrze. To był ich zdecydowanie lepszy mecz od tego, który rozegrali w Warszawie, który oglądałem na żywo – mówił Jakub Bednaruk. – Ciężko się gra, jeśli zespół tak zagrywa. Zawiercie nas rozstrzelało zagrywką i ona to rozpoczęła. Nie skończyliśmy ataku, oni nam posłali asa serwisowego – oceniał. – Nie spodziewaliśmy się tego, że nie wygramy nawet seta, ani tego, że dostaniemy takie baty – dodawał.

Przed bydgoskimi siatkarzami bardzo pracowity początek listopada. W przyszłą niedzielę (4.11., 17:30) zagrają w Sopocie z Treflem Gdańsk, a raptem trzy dni później we własnej hali (środa, 7.11. – 18:00) podejmą Cerrad Czarnych Radom, by 10 listopada (sobota) zagrać w Olsztynie z miejscowym Indykpol AZS-em (20:00). – To zupełnie inny tydzień, jeśli chodzi o podejście do treningów. Zmienię to – zadeklarował trener bydgoskich siatkarzy. – Z pokorą, wstydem powinniśmy przyjąć na klatę wszystkie złe komentarze po tym meczu i po tym, co kibice tutaj zobaczyli. Ja to przyjmuję – podkreślił Bednaruk.

Dla trenera bydgoskich siatkarzy zmartwieniem mogą być kłopoty ze zdrowiem serbskiego przyjmującego Nikoli Kovacevicia. – W pewnym momencie Nikola zaczął łapać się za udo. To nasz podstawowy zawodnik, a w minionym tygodniu praktycznie w ogóle nie trenował. Jeśli to będzie coś poważniejszego, to wówczas zacznę się o to martwić. Na razie muszę ochłonąć po tej porażce, bo ona bardzo mocno mnie boli – zakończył Jakub Bednaruk.

Powiązane treści