Bydgoszcz
6C
Słonecznie
100% wilgotność
Wiatr: 2km/h W
H 6 • L 6
14C
Pt
17C
Sob
21C
Nd
20C
Pon
17C
Wt
Kolizja samochodu osobowego z tramwajem linii nr 4 na Szpitalnej. Ruch w kierunku pętli Glinki wstrzymany.
Metropolia BydgoskaBlogiTrzech do brydża – przed wyborami rektora UTP
Uniwersytet Technologiczno-Przyrodniczy, Kaliskiego - LG (5)
31.03.2016 | 14:55

Trzech do brydża – przed wyborami rektora UTP

Pierwszego kwietnia w samo południe odbędą się wybory rektora Uniwersytetu Technologiczno-Przyrodniczego. Stawka - przyszłość uczelni oraz Wydziału Zarządzania.

Na zdjęciu: W budynku Auditorium Novum odbędą się w piątek wybory rektora UTP.

Fot. Leszek Grabowski / archiwum

Wybory nowego szefa Uniwersytetu Technologiczno-Przyrodniczego budzą spore emocje. Jak wiadomo, wokół uczelni od październikowych tragicznych wydarzeń, podczas których zginęło troje studentów, uniwersytet znalazł się na cenzurowanym.

Wiele kontrowersji wzbudziła postawa ustępującego rektora prof. dra hab. Antoniego Bukaluka, który mówiąc dosadnie pokazał, iż kodeks honorowy i zasady godne dżentelmena nie są mu znane. Jako szef, najwyżej postawiona osobistość i tym samym największy autorytet na uczelni, nie zreflektował się w temacie i brzemię odpowiedzialności zrzucił na…przewodniczącą Samorządu Studenckiego. Doprawdy, zachowanie godne podziwu.

Kolejny cios, który urąga rycerskim wartościom, został zadany uczelnianej społeczności trzeciego grudnia Roku Pańskiego 2015, gdy komisja w liczbie 98 osób nie potrafiła jednoznacznie ocenić sytuacji i wbrew zaleceniom ówczesnej Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego pozostawiła prof. Bukaluka na stanowisku. Na szczęście – jak mawiają starożytni – co się odwlecze, to nie uciecze.

Tym razem Jego Magnificencja nie miał tyle szczęścia. Nie dość, że nie wybrano go do grona elektorów mających głos podczas najbliższych wyborów, to jeszcze wiszą nad nim „ciemne chmury” w postaci trzyletniego zakazu sprawowania funkcji kierowniczych na uczelniach. Nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka – jak mawia kolejne polskie porzekadło.

O tym, że przysłowia są mądrością narodu, powinni pamiętać także kolejni hochsztaplerzy próbujący podkładać „kłody pod nogi” swoim rywalom, a także ich „poplecznicy” zaciekle walczący o przywileje. O czym, a raczej – o kim mowa? Tym razem obejdzie się bez nazwisk. Jednak ten wpis dedykuję ku przestrodze osób, które dzięki różnym, niezbyt przejrzystym zagraniom, chcą wywalczyć sobie świetlaną przyszłość w wygodnych fotelach na specjalnie utworzonych stanowiskach.

Dlatego tak, jak napisałem we wstępie, w primaaprilisowe południe rozegra się także batalia o przyszłość i rozwój poszczególnych wydziałów, w tym mojego Wydziału Zarządzania. Jako osoba szczególnie związana z WZ przyjrzałem się bliżej sytuacji tam panującej.

Informacje, do których dotarłem, napawają mnie dużą dozą niepewności i grozy. Otóż przy „sprzyjających wiatrach” ów wydział ma zostać „połknięty” przez inny niczym biblijny Jonasz przez wieloryba. Początkowo w grę wchodziły dwa: rolniczy i mechaniczny. Obecnie mówi się o jednym – „Mechaniku”.

Co gorsza, w procederze tym mają uczestniczyć osoby, które powinny stać na straży jego autonomii i nienaruszalności. Czy wśród osób decyzyjnych znajdują się tzw. Judasze, którzy za 30 srebrników poświęcą pracę i dorobek swoich kolegów, koleżanek oraz studentów? Podczas rozmów z jednym z kandydatów zapewniano mnie, iż Wydział Zarządzania jest wydziałem, który trzeba ożywić, stawiając na młodych, zdolnych naukowców i że jest on jednym z priorytetów mojego rozmówcy – kandydata na szefa UTP. Oby miał rację. W razie czego będę mógł się powołać na powyższą obietnicę.

Niestety, podobne sytuacje mają miejsce na innym wydziale, na którym studenci są wprost instruowani, na kogo mają głosować. Pytanie, w którą stronę to wszystko idzie? Gdzie te elity, które miały młodych ludzi przygotowywać do dorosłego życia oraz do zawodu? Gdzie ich moralność, gdzie ich wartości?

Dlatego przed tymi wyborami, ale i po nich, apeluję o rozwagę i mimo wszystko powrót do zasad. Jeszcze nie jest za późno. Pamiętajmy, że „łaska pańska na pstrym koniu jeździ” i że los lubi oddawać w najmniej oczekiwanym momencie. I najzwyczajniej w świecie warto być przyzwoitym człowiekiem.

Dlatego, ktokolwiek zostanie wybrany na stanowisko Rektora Uniwersytetu Technologiczno-Przyrodniczego im. Jana i Jędrzeja Śniadeckich, będzie musiał stawić czoła nie tylko sprawom administracyjno-naukowo-rozwojowym, ale też jasno odciąć się oraz wyplenić wszelkiego rodzaju patologie, które nieustannie ciągną uczelnię na dno. Ostatnie lata pokazały, iż limit nieczystych zagrań został wyczerpany i liczę, iż nowy szef da jasny sygnał, dzięki któremu każda jednostka będzie miała przywilej rozwijać się w pełni autonomicznie i bez zbędnych balastów w postaci „czarnych owiec”.

Jeśli nie zostaniemy zaskoczeni nagłym zwrotem akcji (nieoficjalnie mówi się, iż możliwe są odwołania od decyzji i protesty, w zależności, kto przegra), to w piątkowy wieczór będziemy świętować (lub nie) wybór nowego rektora UTP. Kto nim zostanie? Nie wiadomo. Chętnych jest trzech, a fotel jeden. Podhorecki, Topoliński, Bieliński – te trzy nazwiska przewijają się na uczelnianych korytarzach. I każdy z nich ma nadzieję, iż do niego przez najbliższe cztery lata przylgnie tytuł Magnificencji.

Kogo widzę na tym stanowisku ? Dziś miało być bez nazwisk i niech tak zostanie. Dla mnie liczy się klasa człowieka, wartości, które prezentuje i honor. Honor, który charakteryzuje prawdziwego mężczyznę w chwilach próby. Na takich mężczyzn można liczyć zawsze, taki mężczyzna nie ucieknie od odpowiedzialności, będzie wodzem i liderem. Wśród powyższych kandydatów jest taka osoba. I za nią będę trzymał kciuki. Wszak chodzi o przyszłość uczelni i wszystkich jego jednostek, na których pracują ludzie często niedoceniani, a którzy wkładają całą swoją pracę i entuzjazm w wykonywanie powierzonych im obowiązków. A zwycięstwo mojego faworyta niech będzie dla nich nagrodą!

Łukasz Rybski

Bydgoszczanin. Przewodniczący Stowarzyszenia "Biało-Czerwone Pokolenie".

Panel dyskusyjny


Dyskusja dla wszystkich

Powiązane treści