Bydgoszcz
-4C
85% wilgotność
Wiatr: 2km/h SW
H -4 • L -4
-13C
Wt
-12C
Sr
2C
Czw
1C
Pt
1C
Sob
PILNE: Awaria tramwaju T7 na moście Pomorskim. Linie nr 4, 7 i 8 w kierunku r. Toruńskiego skierowane objazdem przez Babią Wieś.
Metropolia BydgoskaInowrocławPolitykaUczy się Twittera, zapowiada audyt i współpracę. Mikołaj Bogdanowicz po raz pierwszy w roli wojewody
Mikołaj Bogdanowicz
08.12.2015 | 18:40

Uczy się Twittera, zapowiada audyt i współpracę. Mikołaj Bogdanowicz po raz pierwszy w roli wojewody

We wtorek przed południem nowy wojewoda kujawsko-pomorski odebrał nominację z rąk premier Beaty Szydło. Po kilku godzinach spotkał się z bydgoskimi dziennikarzami.

Na zdjęciu: Mikołaj Bogdanowicz, nowy wojewoda kujawsko-pomorski.

Fot. Eryk Dominiczak

W towarzystwie posłów Jana Krzysztofa Ardanowskiego oraz Tomasza Latosa spotkał się z dziennikarzami w biurze tego drugiego nowy wojewoda kujawsko-pomorski Mikołaj Bogdanowicz. I musiał zmierzyć się z pytaniami o swoją rolę w regionie, zaplecze polityczne i społeczne, a także o swój udział w mediach społecznościowych.

Bogdanowicz, 34 lata, samorządowiec, absolwent Uniwersytetu Mikołaja Kopernika na kierunku zarządzanie i marketing. Znany wytrawnym znawcom lokalnej i regionalnej polityki, szerzej – już raczej nie. Ale to właśnie jego kandydatura okazała się najbardziej przekonująca dla ministra spraw wewnętrznych Mariusza Błaszczaka. – Kandydatów było czterech – wylicza poseł Tomasz Latos. – Osobiście popierałem dwóch, z czego jeden był z Bydgoszczy, a drugim był Mikołaj Bogdanowicz. Uważam, że świetnie poradzi sobie w nowej roli, ma do tego wszelkie kwalifikacje. Wtórował mu Ardanowski, który zapowiadał poparcie i wsparcie dla nowego wojewody.

Temat poparcia wracał zresztą w trakcie całej inauguracyjnej dyskusji z udziałem Bogdanowicza. Padło bowiem pytanie o nominację przy przychylności ojca Tadeusza Rydzyka i Radia Maryja. Latos kategorycznie zaprzeczał, aby redemptorysta miał wpływ na wybór kruszwiczanina. Ale Ardanowskiego to pytanie (zresztą – nie tylko to) bardzo zdenerwowało. – Nie byłoby w tym nic złego, w końcu to środowisko patriotyczne – mówił wyraźnie niezadowolony. Sam Bogdanowicz co prawda uniknął otwartego komentarza na ten temat, ale w trakcie wypowiedzi toruńskiego posła wymownie kiwał głową.

Potwierdził także, że ma już plan na najbliższe dni. W środę spotka się w ustępującą wojewodą Ewą Mes i oficjalnie przejmie od niej kompetencje. Chce także przeprowadzić audyt w urzędzie. – Chodzi głównie o kwestie administracyjne i finansowe – wyjaśnia. Już w piątek uda się z kolei ponownie do Warszawy, aby odbyć osobiste spotkanie z ministrem Błaszczakiem. – Założenia mojego urzędu są przejrzyste – mam do wykonania zadania zlecone przez rząd  – przekonuje Bogdanowicz. I dodaje, że choć ma świadomość ograniczeń roli wojewody, to chce także sondować nastroje związane z opiniowaniem strategicznych ustaw. – Nie będzie to możliwe we wszystkich przypadkach, ale w tych najistotniejszych, szczególnie ważnych dla regionu – zapewne tak – komentuje nowy wojewoda.

Jedną z najistotniejszych kwestii jest oczywiście sprawa powołania metropolii. Jak na tę kwestię zapatruje się sam reprezentant rządu w terenie? – Prawo i Sprawiedliwość ma w programie wpisany zrównoważony rozwój – zauważa wojewoda Bogdanowicz. I otwartą pozostawia kwestię przyszłego jej kształtu, jak i samego faktu powołania. Poseł Latos jednak uspokaja: Nie mam żadnych sygnałów z Warszawy, aby były jakieś plany zmian w tej ustawie.

Bogdanowicz mimowolnie znajdzie się w centrum zainteresowania z uwagi na silne przekonanie w środowiskach bydgoskich, aby patrzył na ręce marszałkowi Piotrowi Całbeckiemu. I choć sam podkreśla kontrolną funkcję wojewody, to nie podjął się oceny działalności zarządu regionu. Odmówił tego również Ardanowski. – To nie czas na takie analizy – uciął.

Na marginesie dyskusji o bieżącej polityce na konferencji pojawił się wątek udziału Bogdanowicza w mediach społecznościowych. A konkretnie na Twitterze, który nowy wojewoda – jak przyznał – traktuje jako „źródło informacji”. Dziennikarz „Gazety Wyborczej” zauważył bowiem, że wiele retweetów Bogdanowicza jednoznacznie negatywnie ocenia część mediów bądź przeciwników politycznych. Przykłady poniżej:

Jak komentuje tę sprawę sam zainteresowany? – Na pewno, z perspektywy czasu, wygląda to dość niefortunnie – przyznaje Mikołaj Bogdanowicz. Ale jednocześnie podkreśla, że nie wydaje mu się, aby zrobił coś bardzo złego. – Na pewno jako wojewoda nie mógłbym sobie na to pozwolić. Ale wtedy był okres kampanii i ja wpisywałem się w tę prowadzoną przez Prawo i Sprawiedliwość – podsumował.

Powiązane treści