Bydgoszcz
4C
Niebo głównie zachmurzone
82% wilgotność
Wiatr: 5km/h ESE
H 4 • L 4
-1C
Sob
3C
Nd
-0C
Pon
3C
Wt
4C
Sr
Metropolia BydgoskaAKTUALNOŚCIUkradły 7 milionów ze szpitala. Ruszył ich proces
Elżbieta G. _ rozprawa w Sądzie Okręgowym w Bydgoszczy_ wyłudzenie 7 mln zł z Pałuckiego Centrum Zdrowia_ SF
11.07.2018 | 19:47

Ukradły 7 milionów ze szpitala. Ruszył ich proces

Na niski wymiar kary nie zgadza się oskarżyciel posiłkowy.

Na zdjęciu: Oskarżone są dwie kobiety. Podczas pierwszej rozprawy obecna była tylko jedna z oskarżonych - Elżbieta G.

Fot. Szymon Fiałkowski

Pod koniec sierpnia rozstrzygnie się, czy dwie kobiety oskarżone o wyłudzenie ponad 7 milionów złotych zostaną skazane bez konieczności przeprowadzania rozpraw. 

Podczas środowego posiedzenia w bydgoskim Sądzie Okręgowym nie doszło do ugody. Przedstawiciel oskarżyciela posiłkowego – Pałuckiego Centrum Zdrowia w Żninie nie zgodził się na propozycje, jakie kobiety zaproponowały w toku śledztwa. Była księgowa placówki Renata G. chciała kary trzech lat więzienia i grzywny w wysokości 25 tysięcy złotych, zaś Elżbieta G. proponowała karę roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata i 10 tys. zł grzywny.

Mec. Jacek Onoszkowicz-Jacyna, który reprezentuje w sądzie żnińską placówkę złożył wniosek o kary – odpowiednio – 8 lat więzienia dla Renaty G. i 4 lat dla Elżbiety G. oraz spłaty zagarniętej kwoty. Obie kobiety z centrum wyłudziły kwotę ponad 7 milionów złotych. Pierwsza z nich na swoje konto przelała blisko 5 mln, druga – resztę sumy. – W tej chwili szpital został pozbawiony możliwości jakichkolwiek podwyżek – tłumaczył mec. Onoszkowicz-Jacyna. I przedstawia wyliczenia: – Kwoty wyłudzone (1,7 mln) to jest 26-letnia pensja pielęgniarek, a za 5,3 mln zł można przez 25 lat prowadzić specjalistyczny gabinet lekarski. Te kwoty praktycznie zniknęły. Kara i grzywna zaproponowana nie jest adekwatna do popełnionego czynu – tłumaczy pełnomocnik Pałuckiego Centrum Zdrowia. Jak mówi, cała sprawa wzburzyła mieszkańców Żnina, jak i środowisko medyczne w tym mieście. Dodaje, że placówka była kontrolowana. – Kontrolę przeprowadzali niezależni audytorzy. Proces zatwierdzenia wszystkich wypłat odbywał się w formie elektronicznej. Była wprowadzona nakładka, która pokazywała, że na ekranie był wyświetlony inny beneficjent kwoty, a środki trafiały na inne konta. Miesięcznie zmienianych było blisko 350 rekordów, a bank tego nie zmieniał – podkreśla.

Na czym polegał proceder, który inicjowały kobiety? – Ujawniony w toku prowadzonego śledztwa mechanizm przestępczego działania polegał na cyklicznym wprowadzaniu przez oskarżoną kierowników placówki medycznej w błąd co do rzeczywistych adresatów zlecanych w elektronicznym systemie księgowym przelewów bankowych, co umożliwiało jej przekazywanie na prywatne rachunki (zarówno Renaty G., jak i współdziałającej z nią, także objętej aktem oskarżenia, pracownicy szpitala Elżbiety G.) środków finansowych przeznaczonych pierwotnie na działalność jednostki. Korzystając ze swojej wiedzy specjalistycznej główna księgowa podejmowała następnie działania mające na celu zatarcie przestępczej działalności poprzez manipulowanie dokumentacją finansowo-księgową (m.in. tworzenie wydruków wyciągów pomijających „nielegalne” przelewy, czy przygotowywanie nierzetelnych wewnętrznych dokumentów księgowych) – tłumaczy Agnieszka Adamska-Okońska, rzecznik prasowa bydgoskiej Prokuratury Okręgowej, która prowadziła śledztwo w tej sprawie.

Zdaniem adwokata Renaty G. kara ośmiu lat pozbawienia wolności jest nie do zaakceptowania. Obie strony mają jeszcze raz usiąść do mediacji. Kolejne posiedzenie sądu zaplanowano na 29 sierpnia. Jeśli do tego czasu nie dojdzie do porozumienia, wówczas zostanie przeprowadzony proces.

Zarówno Renata G., jak i Elżbieta G. przyznały się do winy w toku prowadzonego śledztwa. Z uwagi na charakter sprawy prokurator zabezpieczył na poczet przyszłych kar i środków o charakterze majątkowym mienie w łącznej kwocie około 1 000 000 zł. Zabezpieczeniem objęto m.in.: środki finansowe, sprzęt RTV, samochód osobowy oraz nieruchomości oskarżonej Renaty G., ustanawiając na nich tzw. hipoteki przymusowe.

Powiązane treści