Bydgoszcz
15C
Niebo głównie zachmurzone
87% wilgotność
Wiatr: 4km/h NNW
H 15 • L 15
16C
Nd
15C
Pon
17C
Wt
18C
Sr
17C
Czw
Kolizja samochodu osobowego z tramwajem linii nr 4 na Szpitalnej. Ruch w kierunku pętli Glinki wstrzymany.
Metropolia BydgoskaBydgoszczPolitykaW Bydgoszczy tyka bomba ekologiczna. „Zaprzestano nawet działań zapobiegawczych”
zanieczyszczenia_mapa
22.02.2017 | 12:27

W Bydgoszczy tyka bomba ekologiczna. „Zaprzestano nawet działań zapobiegawczych”

Na zdjęciu: Mapa migracji zanieczyszczeń

Fot. RDOŚ

Poseł Piotr Król zwołał konferencję prasową w sprawie zanieczyszczeń pozostałych po działalności Zachemu. Jak mówi parlamentarzysta, w Bydgoszczy tyka bomba ekologiczna.

Podczas konferencji kierujący Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska Dariusz Wrzos poinformował, że w dwóch przydomowych studniach przy ul. Toruńskiej i Przyłubskiej znaleziono substancje powodujące ryzyko o charakterze toksycznym, w tym mutagennym i kancerogennym, które spłynęły ze składowisk odpadów chemicznych z Zachemu. Okazuje się też, że wody podziemne na terenie Plątnowa i Łęgnowa zalegają na tak niewielkiej głębokości,  że zanieczyszczenia mogą trafić do Wisły i Brdy. – To jest tykająca bomba ekologiczna i nie można wszystkiego zrzucać na RDOŚ – mówił w czasie konferencji poseł Piotr Król, który skierował do ministrów środowiska i zdrowia interpelacje w tej sprawie. – Chcę działać ponad podziałami, razem z prezydentem, żeby tę sprawę rozwiązać. Przed nami długa droga, dlatego warto chociaż zbadać, co tam jest.

W pismach skierowanych do ministrów Król pyta o możliwość wsparcia finansowego. Jak tłumaczy, jedynym źródłem sfinansowania wycenianych na 3 miliony złotych badań diagnostycznych może być rezerwa ogólna budżetu państwa. Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska nie ma bowiem pieniędzy na przeprowadzenia badań.

Do tej pory nie ustalono stref i zasięgów migracji zanieczyszczeń. Brak jest także systemu monitorowania zanieczyszczeń, pozwalającego na obiektywną i wiarygodną ocenę stanu środowiska oraz bieżącą ocenę zagrożeń. Wraz z upadkiem Zakładów Chemicznych „Zachem” S.A. zaprzestano nawet prowadzania dotychczasowych działań zapobiegawczych – tłumaczy w interpelacji poseł Król.

Na przełomie lat 80. i 90. XX wieku powstała instalacja „Zielona”, w której skład wchodziło ujęcie barierowe z instalacją neutralizacji ścieków. W 2013 roku ujęcie zostało jednak wyłączone z eksploatacji i choć następnie na chwilę wznowiło pracę, to w drugiej połowie 2014 roku wyłączono je ponownie. – Oszacowany przez Akademię Górniczo-Hutniczą koszt remediacji terenu zlikwidowanych Z.Ch. „Zachem” i obszaru jego oddziaływania wyniesie od 1,4 mld zł do 2,65 mld zł – czytamy w interpelacji Króla. RDOŚ zleciła opracowanie projektu planu remediacji  do 15 czerwca 2017 r.

Powiązane treści