Bydgoszcz
-8C
85% wilgotność
Wiatr: 2km/h WSW
H -8 • L -8
-13C
Wt
-12C
Sr
2C
Czw
1C
Pt
1C
Sob
PILNE: Awaria tramwaju T7 na moście Pomorskim. Linie nr 4, 7 i 8 w kierunku r. Toruńskiego skierowane objazdem przez Babią Wieś.
Metropolia BydgoskaMETROPOLIA LITEMiejsca i lokaleWiadomość z Post Coffice: Kawa to stan umysłu…
PO CO -kawiarnia
15.12.2015 | 16:07

Wiadomość z Post Coffice: Kawa to stan umysłu…

Mateusz Karczewski, właściciel PO CO zachwala serwowaną u siebie kawę, jako najlepszą w mieście. Jeżeli wyszła spod rąk mistrza świata, czy może być inaczej?

Na zdjęciu: "Kawa, to stan umysłu"

Fot. Stanisław Gazda

Mateusz Karczewski zajmuje się kawą od dziewięciu lat. Będąc zagranicą, poznał segment speciality coffee, poznał sztukę palenia kawy, tajniki baristy, a gdy poznał Auduna Sørbottena – pomyślał o bydgoszczanach – dlaczego oni mieliby być pozbawieni napicia się najlepszej kawy? I tak zrodził się pomysł na PO CO, czyli Post Coffice – połączenie kawiarni i poczty, gdzie goście mają szansę wybrać kawę i wysłać ją razem z pocztówką czy krótkim listem swoim znajomym.

Daria: -Naprawdę super lokal. Jest tak fajnie, rodzinnie, wszyscy są ze sobą na „ty”. Jeszcze, żeby było gdzie stanąć samochodem i nie płacić za parking, to można by było stąd w ogóle nie wychodzić!

Podobno warto przyjść tu wieczorem, kiedy lokal wypełnia się gośćmi, nierzadko grupami znajomych, niekiedy zupełnie obcymi sobie ludźmi, ale po pewnym czasie, ani nie spostrzeżemy się, że mimowolnie staliśmy się uczestnikami rozmów prowadzonych przez sąsiadów, że tak niewiele trzeba, by nawiązana została interakcja, że przy kawie zrodzić może się przyjaźń…

Przed wejściem do lokalu stoi tablica, gdzie biało na czarnym jest napisane: „Kawa, to stan umysłu”.

Serio? – pytam właściciela lokalu.

-Jasne, przecież kawa, zaraz po wodzie, jest na świecie najczęściej pitym napojem. Poprawia nastrój, koncentrację – jest cudowna!

Gdyby Mateusz miał stanąć przed drzwiami lokalu i zamaszystym gestem ręki zapraszać do wejścia do środka, dołączyłby do tego słowa, pod którymi podpisuje się obiema rękami oraz swoją ogromną wiedzą i doświadczeniem w tej materii: „ Zapraszam. W PO CO jest najlepsza kawa w mieście!”

Skąd ta pewność? Ano stąd, że w Post Coffice używa się palonych ziaren, będących dziełem tegorocznego mistrza świata w paleniu kawy Auduna Sørbottena. Jego palarnia kawy Audun Coffee, jest utworzoną w 2014 roku w Bydgoszczy palarnią kawy z segmentu speciality,. Rewelacyjnych kaw Auduna, można obecnie spróbować w najlepszych polskich kawiarniach, takich jak właśnie PO CO. Kawy te są wynikiem pasji oraz bogatego doświadczenia zdobytego przez Auduna na norweskim rynku kawowym. A że Audun to teraz bydgoszczanin, mający swoją palarnię w naszym mieście, toteż jego kawę traktuje się tu jako rzemieślniczy produkt regionalny.

Mistrz pojawia się w lokalu ze swoją kawą dość często, bo lokal pomyślany został nie tylko, jako miejsce w którym pija się kawę, ale można ją tam także kupić wraz z całym oprzyrządowaniem służącym do jej przygotowania sobie w domu. Nabycie wiedzy jest jak najbardziej wskazane – pomyślano i o tym, by goście lokalu dowiedzieli się o co w profesjonalnym przygotowaniu kawy chodzi; co trzeba zrobić, by była jeszcze lepsza, jeszcze smaczniejsza.

Z kawy, która jest dostępna w handlu, raczej już nic nie da się wykrzesać. Punktem wyjścia, a zarazem receptą na sukces jest zatem dobry produkt. Przygodę z dobrą kawą warto zacząć od kawy z segmentu Speciality Coffee, będącego zbiorem wyselekcjonowanych, najlepszych arabic, które w danym roku wygrywają konkursy Cup of Excellence i wypalane są w Europie, w małych palarniach, takich jak Audun Coffee, pod czujnym okiem najlepszych roasterów, takich jak Audun Sørbotten. W polskich kawiarniach dominuje kawa z segmentu Premium. Jest niezła, ale tylko kawa z segmentu Speciality Coffee wypalana jest z laboratoryjną precyzją i zaparzana precyzyjnie jak w laboratorium.

Wystrój Post Coffice jest tak pomyślany, by nic nie odwracało uwagi od głównej bohaterki – kawy. Ale wystarczy spojrzeć na bar, by dostrzec wagi. To jednak dopiero początek drogi dobrej kawy od baru do klienta. Zaraz po kawie najważniejsza jest woda, o odpowiednim stopniu zmineralizowania i temperaturze – każda musi być inna, dostosowana do rodzaju kawy oraz kraju jej pochodzenia. Trzecim filarem wyśmienitej kawy serwowanej w PO CO jest Mateusz Karczewski. Czwarte miejsce w pucharze Holandii Late Earth, piąty w polskiej lidze baristów. Co istotne, Mateusz nie czyni ze swojej wiedzy tajemnicy. Chcąc by każdy, nie tylko w tym lokalu, ale także w swoim domu, mógł napić się dobrej kawy – co dwa-trzy tygodnie organizuje warsztaty uczące zaparzania kawy w domowych pieleszach. Próbę generalną każdy może mieć w lokalu, pod okiem mistrza. Do dyspozycji są wagi, woda i oczywiście kawa. Tu można też nauczyć się fachowego picia, a raczej siorbania kawy..

W PO CO kawę podaje się w menzurkach, 200 ml z dwiema szklankami, gdy przychodzi para. Podczas delektowania się napojem, przygotowywana jest druga, inna kawa – w takiej samej fiolce i z dwiema szklankami – przynoszona jest do stolika, by każdy mógł spróbować dwóch różnych gatunków.

A co zrobić, gdyby chciało się za jedną wizytą w Post Coffice poznać jak najwięcej smaków i aromatów kaw? Dostępne są tu przecież kawy z Kenii, Etiopii, Kolumbii, Salwadoru i Brazylii. I na taką ewentualność właściciel lokalu jest przygotowany. Co pewien czas, w niedziele, organizowany jest Cupping. Wówczas można pozachwycać się kawami z palarni z całego świata, siorbiąc je specjalną łyżką.

Z kawą, jest jak z winogronem. Jest przecież owocem, na którego na wygląd, jakość i smak wpływ ma wiele czynników: gleba, powietrze, nasłonecznienie, opady deszczu, wysokość umiejscowienia plantacji nad poziomem morza. Dlatego kawa nigdy się nie znudzi. Każdego roku powstają nowe jej sorty, które trzeba będzie spróbować.

Na koniec kilka rad Mateusza: Kupując kawę warto zwracać uwagę, by nie była starsza niż trzy miesiące i by okres od wypalenia kawy do jej kupna był jak najkrótszy. Kawy z supermarketów są zazwyczaj ciemno palone, więc nie powinny być zalewane wrzątkiem.

Podobne wpisy

Powiązane treści