Bydgoszcz
6C
Słonecznie
45% wilgotność
Wiatr: 3km/h NW
H 6 • L 6
5C
Sob
4C
Nd
7C
Pon
14C
Wt
15C
Sr
PILNE: Źle zaparkowany pojazd na ul. Chodkiewicza. Tramwaje linii nr 4 i 6 skierowane zostały na Las Gdański.
Metropolia BydgoskaBlogiWięcej miasta w mieście
Opera Nova
20.10.2015 | 17:59

Więcej miasta w mieście

Architektoniczna Bydgoszcz zmienną jest. Nie jest to jednak zarzut, lecz komplement. Tym co daje poczucie pełni i kolorytu jest różnorodność.

Na zdjęciu: Majestatyczny gmach opery

Fot. Maciej Grabowski

Na prawym brzegu Brdy ulokowana jest późnośredniowieczna katedra, z którą, po przeciwnej stronie, sąsiaduje modernistyczna Opera Nova. Wznoszona przez ponad 30 lat świątynia Terpsychory wniosła majestatycznie w historyczną przestrzeń miasta XX wieczną stylistykę. Stała się wyłomem, dzięki któremu, na nabrzeżach, mogła być kontynuowana współczesna forma architektoniczna.

Signum temporis końca ubiegłego wieku, są spichrze BRE Banku. Powstały tuż opodal tych historycznych, prawdziwie kupieckich, w których magazynowano zboże przed jego dalszą podróżą w stronę Gdańska. Nowe spichrze służą jednak bezpośredniemu magazynowaniu pieniędzy.

Bliźniacze kształty, swoim technicznym detalem, znakomicie kontrastują z finezyjnym Pałacykiem Loyda. Kontrast – to jednak nie jest najlepsze w tej sytuacji słowo. Tak jak na błękicie rzymskiego nieba harmonijnie rysują się wieże kościoła Trinia dei Monti, tak tu chłodna, szklana tafla elewacji banku jest tłem dla znakomitego architektonicznie, ceglanego pałacyku.

Piękno łatwiej jest dojrzeć w strukturze miasta, gdy na jego placach i ulicach odnajduje się koegzystencję zróżnicowanych architektonicznie epok. Nie dozna się więc w śródmieściu Bydgoszczy estetycznego znużenia wywołanego architektonicznym pleonazmem.

Pomiędzy mostami: Królowej Jadwigi i Bernardyńskim, nabrzeża Brdy są barwne i pełne uroku. Jest to jednak tylko chwilowe dopracowanie urbanistycznego detalu, gdyż prawie cała reszta waterfrontu porośnięta jest krzakami. Często powtarzałem urbanistom z MPU hasło: Więcej miasta w mieście!. Na chwilę obecną, okazał się to być jedynie głos wołającego na puszczy.

Ilość pilniejszych inwestycyjnie potrzeb Bydgoszczy pozostawia w oddali przykłady zagospodarowania nabrzeży znane z Hamburga, Rotterdamu i Bredy. Jednak więcej niż brak pieniędzy doskwiera brak mądrych decyzji i jasno wytyczonego celu. Wystarczy w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego nabrzeży Brdy zastąpić anonimowe i wieczorami niebezpieczne, zielone przestrzenie, zwróconymi ku wodzie pierzejami budynków, aby miasto nie tylko frazeologicznie, ale też faktycznie, zwróciło się ku rzece.

Zabudowa z usługami i handlem w parterach nie musi mieć amsterdamskiej intensywności. Wystarczyłoby stworzyć na nabrzeżu architektoniczną galerię wolnostojących budynków, których autorami mogli by być na przykład: K. Kucza – Kuczyński , J. Gurawski, R. Loegler, R. Barełkowski itd. Niepotrzebne są do tego gminne pieniądze. Obiekty te mieliby realizować prywatni inwestorzy. Czasami, dla zaspokojenia publicznych potrzeb, gmina, która posiada przecież własne tereny, mogłaby zawiązać z prywatnym kapitałem spółkę celową lub też wejść w program partnerstwa publiczno – prywatnego. Jest to potrzebne i jak najbardziej możliwe, tylko należy odpowiednio ukierunkować władze miasta. Trzeba tak zrobić po to, aby zawieszoną nad Brdą figurę Przechodzącego przez rzekę odczytywać jako symbol determinacji i odwagi samorządu, a nie jako personifikację obaw i chwiejności poglądów.

Robert Łucka

Architekt

Panel dyskusyjny

Dodaj komentarz


Dyskusja dla wszystkich

Powiązane treści