Bydgoszcz
25C
Słonecznie
36% wilgotność
Wiatr: 6km/h ENE
H 25 • L 25
23C
Sob
21C
Nd
23C
Pon
27C
Wt
29C
Sr
Metropolia BydgoskaAKTUALNOŚCIWizja Latosa wychodzi z cienia. Mnóstwo banałów i komunałów [Kowalski na dobry tydzień]
Tomasz Latos - ED (1)
07.05.2018 | 06:28

Wizja Latosa wychodzi z cienia. Mnóstwo banałów i komunałów [Kowalski na dobry tydzień]

Felietonista Marcin Kowalski krytycznie ocenia kandydaturę Tomasza Latosa na prezydenta Bydgoszczy.

Na zdjęciu: Tomasz Latos będzie ubiegać się o urząd prezydenta Bydgoszczy z ramienia Prawa i Sprawiedliwości

Fot. ED

Tomasz Latos rozpoczął na dobre swoją kampanię przed ogłoszeniem terminu wyborów, co jest oczywistym złamaniem prawa, ale kto by się takimi drobiazgami w PiS przejmował? Jego wizja Bydgoszczy przypomina obrazki z gazety Świadków Jehowy „Strażnica”, na których lwy leżakują z zajączkami, w strumyku szumi woda, a słońce delikatnie ogrzewa uśmiechnięte dzieci. Bardzo piękna utopia.

Marcin Kowalski

W publicznym Radiu Pomorza i Kujaw Tomasz Latos nie jest już „posłem’, „szefem PiS w okręgu bydgoskim”, tylko „kandydatem Prawa i Sprawiedliwości na prezydenta Bydgoszczy”. W ostatni piątek pan kandydat skorzystał z okazji i promował siebie oraz swoją wizję miasta w audycji „Rozmowa dnia”. Pal licho, że Państwowa Komisja Wyborcza aż dudni: „Przypominamy po raz kolejny, że podejmowanie w okresie poprzedzającym zarządzenie wyborów działań promujących przyszłych kandydatów jest niezgodne z zasadami prowadzenia kampanii wyborczej.” W PiS i w PiK nikt tych komunikatów nie bierze na poważnie, oczywiście w kontekście promowania działaczy jedynie słusznej partii.

Skupmy się na tym, co kandydat Latos chce bydgoszczanom przekazać, jaką wizję w przedwczesnym manifeście wyborczym serwuje. Jeśli suweren postawi na niego, będziemy, po raz pierwszy w historii miasta, mieli „prezydenta wszystkich bydgoszczan”, „maksymalnie, na ile to możliwe, oderwanego od bieżącej polityki”, z równą powagą „realizującego pomysły radnych koalicyjnych i opozycyjnych”. Bydgoszcz, ósme miasto co do wielkości w kraju, zauważa Latos, „nie rozwija się w takim tempie jakby mieszkańcy oczekiwali”, nie wykorzystuje szans jeśli chodzi o „rozwój infrastruktury, inwestycje, inwestorów”. W Zawiszy, w ramach szukania zgody, prezydent Latos najpierw „wygasi spory”, a następnie, „w krótkiej perspektywie”, znów będziemy mieli nad Brdą Ekstraklasę.” Jak tego dokonać? „Trzeba nie tylko szukać wsparcia finansowego i sponsoringu, ale na początek spróbować dogadać się wokół tego, co chcemy osiągnąć”.

Podobnych komunałów w wyborczym wywiadzie dla Radia PiK jest jeszcze co najmniej kilka. Nie ma, niestety, żadnej recepty na opisane przez kandydata bolączki. Biadolenie o ekstraklasie w Bydgoszczy można wsadzić między bajki. Trzeba odpowiedzieć na jedno konkretne pytanie: Skąd klub ma wziąć minimum 20 mln zł na sezon, żeby się w elicie piłkarskiej utrzymać? Proszę bardzo, panie pośle Latos, pokazać źródło przypływu gotówki! Miejska kasa? Może miejskie spółki? Czy ma pan jakiś inny realny plan na pozyskanie 20 baniek, zamiast snuć opowieści z mchu i paproci?

Inwestorzy i inwestycje, których tak panu w Bydgoszczy, mieście z bezrobociem poniżej 4 procent, brakuje: Kogo i w jaki sposób pan zamierza przyciągnąć? Zna pan statystyki rynku pracy, wyniki Bydgoskiego Parku Przemysłowo-Technologicznego, czy tylko pan biadoli do biadolenia? Ta jakże piękna wizja niedzielenia bydgoszczan, bycia prezydentem wszystkich, wsłuchiwania się w głos radnych PO i SLD. Czy będzie ją pan realizował z taką samą konsekwencją, jak PiS postępuje wobec opozycji w Sejmie? Warto zacząć od przeproszenia tych bydgoszczan, których pański lider, Jarosław Kaczyński, nazwał „ludźmi gorszego sortu”. To byłby świetny prognostyk.

Nie znamy szczegółów kampanii wyborczej PiS i Latosa, ale z płynących sygnałów można już odczytać całkiem sporo. Na pierwszym wspólnym zdjęciu środowiska skupionego wokół kandydata znalazła się lokalna wierchuszka Prawa i Sprawiedliwości, z jednym, jakże wymownym, wyjątkiem: zabrakło wojewody Mikołaja Bogdanowicza. Czy to przypadek, że serwilistyczny wobec Radia Maryja, skompromitowany serią wpadek i błędów, najważniejszy w województwie nominat Latosa, akurat tego dnia gdzieś się zapodział? W polityce takie przypadki się nie zdarzają.

Marcin Kowalski

Felietonista, właściciel Markomedia.pl

Najczęściej nominowany do dziennikarskiej nagrody Grand Press w historii tego wyróżnienia, prowadzi firmę medialną Markomedia.pl. Jego felietony „Kowalski na dobry tydzień” co poniedziałek ukazują się w portalu metropoliabydgoska.pl

Panel dyskusyjny


Dyskusja dla wszystkich

Powiązane treści