Bydgoszcz
13C
Niebo częściowo zachmurzone
82% wilgotność
Wiatr: 3km/h NNE
H 13 • L 13
11C
Sob
10C
Nd
8C
Pon
10C
Wt
9C
Sr
Metropolia BydgoskaBydgoszczBiznesWłoski przepis na polską pracę
Emilia Rona-Biały_ Bydgoska Lokalna GrupaDziałania  Dwie Rzeki - staże we Włoszech_ SG
04.08.2018 | 12:35

Włoski przepis na polską pracę

Pierwsza grupa stażystów liczyła niespełna dziesięć osób. W drugiej znalazło się już kilkunastu uczestników.

Na zdjęciu: Emilia Rona-Biały z LGD Dwie Rzeki przekonuje, że staże we Włoszech mogą pomóc nabyć umiejętności, które przydadzą się na krajowym rynku pracy.

Fot. Stanisław Gazda

Młodzi bezrobotni z regionu mogą wyjechać na 2-miesięczny staż zawodowy do Włoch – zupełnie za darmo. Tam będą pracować, zwiedzać, uczyć się języka. Przyjadą do rodzinnego kraju z mnóstwem zdjęć, wrażeń, ale przede wszystkim z doświadczeniem, które ułatwi im znalezienie pracy w miejscu zamieszkania. Pierwsza z grup uczestników programu w tych dniach wraca właśnie do Polski.

Realizacja Projektu „NEET Staże 2: droga do zatrudnienia” współfinansowanego przez Unię Europejską w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego rozpoczęła się 1 lutego 2018 r., zaś jego zakończenie planowane jest na 30 czerwca 2019 r. Rekrutację prowadzi i projekt unijny realizuje Kujawska Szkoła Wyższa we Włocławku w partnerstwie ze Stowarzyszeniem Bydgoska Lokalna Grupa Działania „Dwie Rzeki”.

Chodzi o to, aby dać osobom bezrobotnym, niepracującym, nieuczącym się i nieszkolącym, które nie ukończyły 35 lat, kompleksowe wsparcie mające na celu aktywizację zawodową i społeczną poprzez rozwijanie kompetencji społecznych, w tym międzykulturowych, indywidualnych i zawodowych. Program zakłada przygotowanie zawodowe, kulturowe i językowe oraz zdobycie doświadczenia zawodowego podczas realizowanego za granicą stażu. Można zostać np. operatorem maszyn, mechanikiem, fryzjerem, recepcjonistą, kelnerem czy piekarzem. W programie mogą uczestniczyć także osoby niepełnosprawne. Organizatorzy pokrywają koszty pobytu, przejazdu oraz zapewniają uczestnikom korzystne kieszonkowe.

Radosław Stanek dowiedział się o stażu od znajomej i wyjechał do Kalabrii z pierwszą bydgoską grupą stażystów. Z powodów rodzinnych musiał skrócić swój pobyt we Włoszech. Przed nim uporczywie szukał pracy – niestety bezskutecznie. Jest osobą niepełnosprawną ze znacznym niedowładem prawej części ciała. – Gdyby nie wyjazd do Włoch, nie wiedziałbym, na co mnie stać i na co pozwoli mi mój stan zdrowia. W Polsce nikt nie dał mi szansy sprawdzić siebie. Na stażu wykonywałem proste zadania na komputerze. Teraz, dzięki stażowi, wiem, że na przykład praca biurowa byłaby w zasięgu moich możliwości. Wiem też, z czym będę musiał się zmierzyć w przyszłości, gdybym znalazł pracę. Bardzo zadowolony jestem z pobytu na stażu. Nowe środowisko, ludzie, kontakty, no i wiara w siebie, która tam wróciła. Będąc we Włoszech miałem też niepowtarzalną możliwość poznania piękna tego kraju – w każdy weekend organizowano dla nas wycieczki. Wreszcie świat otworzył się przede mną i przestał ograniczać jedynie do pokoju w mieszkaniu

Sławomir Wesołowski, zanim pojechał do Włoch, był bezrobotnym. Wkrótce otworzy własną firmę z branży grafiki komputerowej. Podczas stażu we Włoszech, także w Kalabrii, pracował w firmie IT, a także w znanym włoskim wydawnictwie. Z dwumiesięcznego stażu pozostały nie tylko fotografie z Tropei, ale przede wszystkim znajomości i umiejętności, które będzie mógł wykorzystać w pracy. Jak mówi – staż dał też mnóstwo pewności w organizacji i w samodzielnym działaniu. W ślady Sławomira poszło ośmioro innych uczestników projektu. Kończą już swój pobyt we Włoszech. Kolejna grupa – kilkanaście osób z regionu właśnie przygotowuje się do wyjazdu. Są jeszcze dwa, trzy miejsca wolne. Następni mają szansę wyjechać na początku przyszłego roku.

Co zrobić, żeby wyjechać?
Emilia Rona-Biały ze Stowarzyszenia Bydgoska Lokalna Grupa Działania „Dwie Rzeki” zauważa, że mimo malejącego bezrobocia, wciąż w naszym regionie jest wiele osób pozostających bez pracy. Nie uczą się, nie szkolą, pozostają na „garnuszku” rodziców albo są osobami długotrwale bezrobotnymi. To również ci, którzy nie bardzo wiedzą, co tak naprawdę chcieliby robić w życiu, sparzyli się na pierwszej pracy, nie wiedzą, jaką obrać drogę, na co ich stać, albo najzwyczajniej stracili wiarę w siebie i innych. Przede wszystkim należy wypełnić kwestionariusz i chociaż najogólniej określić swoje preferencje zawodowe. Dobrze jest podać swoje ewentualne doświadczenie. Podczas testów i rozmowy psychologicznej wydobywany jest potencjał danej osoby, odbywa się wspólne poszukiwanie najlepszej drogi zawodowej. Powstaje wspólna decyzja, w jakim zawodzie i w jakim charakterze będzie odbywał się staż. Tworzy się IPD – Indywidualny Plan Działania, czyli plan wsparcia w ramach projektu przygotowywany zgodnie z potrzebami i charakterystyką danego uczestnika, określający ścieżkę wsparcia, tj. dobór zakresu i tematyki form szkoleniowych, doradczych, stażu itp., aktualizowany w trakcie trwania projektu, każdorazowo podpisany przez mentora i uczestnika. Przydzielony mu mentor to pracownik projektu odpowiedzialny za bezpośredni kontakt z uczestnikiem i udzielanie mu wsparcia w trakcie całego okresu uczestnictwa w nim. – Przed wyjazdem, w trakcie specjalnych warsztatów, uczestnicy projektu uczą się włoskiej kultury i różnic kulturowych, przechodzą szybki podstawowy kurs języka angielskiego, mają zajęcia z psychologiem. Zdobywana jest wiedza z zakresu pracy w grupie, rozwiązywania konfliktów, asertywności – całego wachlarza umiejętności społecznych, psychologicznych, jak komunikacja międzyludzka, współpraca w zespole, zarządzanie czasem… To, czego nie uczy żadna szkoła, a my staramy się wpoić – informuje Dominika Heller ze Stowarzyszenia Bydgoska Lokalna Grupa Działania „Dwie Rzeki”.

Wszechstronna pomoc
Uczestniczący w stażu, będąc już zagranicą, nie jest pozostawiony sam sobie. Czuwa nad nim mentor zagraniczny oraz opiekunowie stażu – pracownicy wyznaczeni przez partnera ponadnarodowego do opieki nad uczestnikiem projektu w trakcie mobilności ponadnarodowej. Ten zdaje relację polskiemu mentorowi grupy na temat postępów w pracy każdego z uczestników projektu. – Serce mi rosło, gdy dowiadywałam się, że osoby na początku nieradzące sobie z problemami językowymi, otoczeniem czy odmiennym od polskiego stylem pracy (sjesty), po jakimś czasie zwracały się do swoich opiekunów z prośbą o poszerzenie ich kompetencji, dostępu do wiedzy i możliwości realizowania siebie w poznawanym zawodzie – mówi Emilia Rona-Biały. I dodaje, że każdy uczestnik zagranicznego stażu ma zapewnioną pomoc po przyjeździe do domu. Program zakłada bowiem po powrocie do kraju także poradnictwo i pośrednictwo zawodowe w celu skutecznej integracji z rynkiem pracy. Po powrocie uczestników stażu z Włoch mentorzy z LGD „Dwie Rzeki” pomagają im w znalezieniu pracy jak najbliżej miejsca zamieszkania. Prowadzone jest pośrednictwo pracy, część uczestników włoskich staży wysyłana je

Podobne wpisy

Powiązane treści