Bydgoszcz
20C
Niebo częściowo zachmurzone
82% wilgotność
Wiatr: 8km/h W
H 20 • L 20
18C
Sob
20C
Nd
16C
Pon
20C
Wt
19C
Sr
Dziś ukazało się najnowsze, czerwcowe wydanie papierowe METROPOLIABYDGOSKA.PL. Zapraszamy do lektury!
Metropolia BydgoskaBydgoszczInwestycjeWraca dyskusja o drogach gruntowych. Będzie nadzwyczajna sesja rady miasta
Maciej Gust, Rafał Bruski, Mirosław Kozłowicz
02.11.2015 | 15:07

Wraca dyskusja o drogach gruntowych. Będzie nadzwyczajna sesja rady miasta

Na zdjęciu: Szkic koncepcji prezydenta Rafała Bruskiego referował Maciej Gust z ZDMiKP (z lewej). Z prawej odpowiedzialny za transport zastępca prezydenta Mirosław Kozłowicz.

Fot. Eryk Dominiczak

Najprawdopodobniej w przyszły poniedziałek, 9 listopada odbędzie się nadzwyczajna sesja bydgoskiej rady miasta, której tematem przewodnim ma być plan utwardzenia dróg gruntowych. Zostanie zwołana na wniosek prezydenta Rafała Bruskiego. Ale to nie znaczy, że retoryka ratusza ulegnie zmianie.

Przypomnijmy, że w lipcu radni zobowiązali Bruskiego do przedłożenia – do końca listopada – pomysłu na zajęcie się głośnym tematem „gruntówek”. Za kadencji (zarówno pierwszej, jak i obecnej) obecnego włodarza miasta został on odsunięty na dalszy plan. Zdaniem Rafała Bruskiego, priorytetem są bowiem te drogi, na które można uzyskać unijne dofinansowanie, i które są wykorzystywane przez znacznie większą liczbę osób. Co warte podkreślenia, na drogi gminne w nowej perspektywie unijnej pieniędzy nie będzie.

Nie oznacza to jednak, że brakuje zwolenników zmiany podejścia do kwestii dróg gruntowych. Twierdzą oni, że ograniczenie się do programu 25/75 ujętego w budżecie obywatelskim (miasto przekazuje do 5 milionów złotych na inwestycje, gdzie część wkładu zapewniają mieszkańcy) to za mało. A poza tym – dyskredytuje osoby czy grupy osób mniej zamożnych od wielu lat mieszkających przy nieutwardzonych ulicach. – Zapóźnienia wynoszą 70-80 lat. Tego nie da się zniwelować w ciągu roku, dwóch czy nawet czterech – przekonuje Bruski. Ale nagłego zwrotu spojrzenia na temat „gruntówek” nie przewiduje.

Wszystko wskazuje więc na to, że czeka nas kolejna, niepozbawiona podtekstów politycznych, sesja dotycząca dróg gruntowych. Chociażby o planie finansowania. Bruski nie zdradza bowiem, jaką kwotę chce przekazać na ten cel. A z jego wypowiedzi można wręcz wywnioskować, że… nie bardzo chce to robić. – Radni mogą przecież wskazać pozycję – chociażby 15 milionów złotych na nowe nakładki na ulicach i przesunąć je rzecz dróg gruntowych – wylicza prezydent. Ale zapewnia przy tym, że wspólnie z Zarządem Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej przygotował listę kryteriów mających zadecydować o kolejności dróg przeznaczonych do modernizacji.

Jakie to kryteria? Jest ich pięć. Po pierwsze, to data nadania statusu drogi publicznej – podzielono je na trzy etapy: do 1987 roku, od 1987 do 2000 roku oraz po 2000 roku. Po drugie, liczba mieszkańców zameldowanych na danej ulicy – do 100, od 100 do 150 i powyżej 150. Kolejnym istotnym elementem będzie zagrożenie powodziowe wynikające np. z braku kanalizacji deszczowej. Pod uwagę będzie brana również istotność ulicy w sieci komunikacyjnej – czy zbiera ona ruch z sąsiednich ulic (jak np. ulica Berlinga w Fordonie czy Maciaszka na górnym tarasie Miedzynia) czy jest jedną z nitek doprowadzających. I wreszcie, piątym elementem ma być wskaźnik obejmujący stosunek dróg nieutwardzonych do ogółu dróg gminnych na osiedlu. Bardzo wysoki wskaźnik w tym względzie mają między innymi nowe osiedla fordońskie, Smukała, rejon Lasu Gdańskiego czy Prądy. – W ten sposób chcemy stworzyć zobiektywizowaną klasyfikację, która pozwoli ustalić, które drogi wymagają interwencji w pierwszej kolejności – uważa Maciej Gust, p.o. zastępcy dyrektora ZDMiKP ds. inwestycji drogowych. Analizy mają być przeprowadzane przez drogowców co trzy lata.

Na nadzwyczajnej sesji wróci zapewne temat obowiązującej uchwały rady miasta z września. Wówczas radni opozycji przegłosowali uchwałę zobowiązującą prezydenta Bruskiego do ujmowania w budżecie kwoty 35 milionów złotych na potrzeby „gruntówek”. Głosowanie zostało jednak zbojkotowane przez rządzącą koalicję. – Zarówno część radnych, jak i ja twierdzimy, że uchwała została podjęta niezgodnie z prawem. Nie wskazuje bowiem źródła pozyskania tych funduszy – zaznacza Rafał Bruski. Sprawa trafiła do wojewody, a także do Regionalnej Izby Obrachunkowej. Na razie nie ma jednak decyzji stwierdzającej nieważność wrześniowej uchwały.

Czy pieniądze na utwardzanie dróg gruntowych powinny być ujmowane rokrocznie w budżecie miasta?

Zobacz rezultat

Powiązane treści