Bydgoszcz
3C
Słonecznie
89% wilgotność
Wiatr: 2km/h E
H 3 • L 3
7C
Pt
5C
Sob
9C
Nd
11C
Pon
10C
Wt
PILNE: Źle zaparkowany pojazd na ul. Chodkiewicza. Tramwaje linii nr 4 i 6 skierowane zostały na Las Gdański.
Metropolia BydgoskaBlogiWylewanie wody z aquaparku
aquapark
01.11.2015 | 22:19

Wylewanie wody z aquaparku

Budowa aquaparku, raz jeszcze to podkreślam, nie była obciążeniem budżetu miasta! - pisze Konstanty Dombrowicz.

Na zdjęciu: Tak miał wyglądać park wodny w Myślęcinku.

Fot. Urząd Miasta Bydgoszczy

Do napisania tego tekstu skłonił mnie komentarz pod tekstem pt. Więcej czyli mniej. Sprawa budowy aquaparku w Bydgoszczy budziła w swoim czasie wiele politycznych emocji.

Dlaczego politycznych, wszak o rozrywkę i rekreację dla mieszkańców chodziło? Ano powód był zasadniczy – zbliżały się samorządowe wybory i rozpoczęcie budowy aquaparku mogłoby być zbyt dobrym wyborczym argumentem. Argumentem dla przeciwnika kandydata z PO. Drugi powód bardziej prozaiczny i wcale nie mniej ważny – tak się złożyło, że realizatorem inwestycji miała być firma spoza Bydgoszczy. Możliwość pozyskania, nazwijmy to eufemistycznie, pieniędzy przez, nazwijmy to też eufemistycznie, politykierów na własne potrzeby równa była zeru. A to podobać się nie mogło. I nie podobało się też i obecnemu wiceministrowi, i obecnemu prezydentowi. Podobno z powodów zagrożenia budżetu miasta.

W przewidywanym kontrakcie dotyczącym aquaparku zagwarantowane było wykonywanie prac budowlanych – wartości co najmniej 100 mln złotych – przez firmy bydgoskie. (Było to możliwe!!!) Kredyt na realizację inwestycji – a miał to być jeden z najpiękniejszych, a zarazem największych aquaparków w Polsce – nie obciążał ani złotówką budżetu miasta! Dlatego między innymi tak długo szukaliśmy źródeł finansowania. Elementem aquaparku miał być basen o olimpijskich wymiarach, z ruchomym dnem i z możliwością podziału na mniejsze baseny, z widownią na 1500 osób. Stąd deklaracje ministerstwa sportu oraz Urzędu Marszałkowskiego znacznego finansowego wkładu w budowę tej części inwestycji. Do tego lodowisko, do tego zbudowany przez jedną z światowych sieci hotelowych hotel dla gości spoza Bydgoszczy. Ciepła woda z KPEC-u – czyli ze spółki miejskiej, zimna z bydgoskich wodociągów – czyli ze spółki miejskiej i miejsca pracy dla ponad setki młodych ludzi. O typowo aquaparkowych atrakcjach nie wspominam.

Budowa aquaparku, raz jeszcze to podkreślam, nie była obciążeniem budżetu miasta!

Są oczywiście różne oceny, czy tego typu przedsięwzięcie jest miastu potrzebne, czy nie ma niebezpieczeństwa plajty. Dla tak dużego jak Bydgoszcz miasta, dla jego młodych, ale i dojrzałych mieszkańców to byłoby znakomite miejsce rekreacji i rozrywki. Miejsce, do którego przyjeżdżaliby mieszkańcy całego regionu i tutaj w Bydgoszczy zostawiali pieniądze. To także argument dla młodych ludzi – po pracy, po nauce chcą przecież znaleźć jakieś ciekawe, atrakcyjne możliwości zagospodarowania wolnego czasu – tego nie gwarantują osiedlowe baseny. To zupełnie inna jakość, inny standard. Realizację aquaparku swymi podpisami wsparło ponad 60 tysięcy osób.

Co do plajty – dokładny biznesplan pozwalał przewidywać, przy umiarkowanych cenach za odwiedziny aquaparku, zyski umożliwiające co roku wzbogacanie przedsięwzięcia o nowe wodne atrakcje i spłacanie przez powołaną do budowy spółkę kredytu.

No cóż – dodam tylko , że aquapark byłby gotowy w połowie 2012 roku. Zamiast aquaparku w Myślęcinku są terraria i akwaria. Niby też dla ludzi. Mieszkańcy Bydgoszczy mogą pogapić się i owszem. To ogromna rekreacja… Zdecydowanie jednak odradzam kąpiele w akwariach czy osobiste nawiązywanie bliskich kontaktów trzeciego stopnia z lokatorami terrariów. Ach, są i niezwykle potrzebne bydgoszczanom motyle… Ot taki dobrobycik na miarę wyobraźni PO i jej miejskiego reprezentanta. Dobrobycik, jak wiele pomysłów PO, do polizania przez szybę.

Konstanty Dombrowicz

Prezydent Bydgoszczy w latach 2002-2010
Konstanty Dombrowicz

Panel dyskusyjny

Dodaj komentarz


Dyskusja dla wszystkich

Powiązane treści