Bydgoszcz
19C
Słonecznie
45% wilgotność
Wiatr: 2km/h SSW
H 19 • L 19
16C
Sr
16C
Czw
14C
Pt
14C
Sob
14C
Nd
Metropolia BydgoskaAKTUALNOŚCIZ szacunku dla Lecha Kaczyńskiego trzeba odebrać mu ulicę! [Kowalski na dobry tydzień]
Planu 6-letniego na Kaczynskiego_SG (15)
18.12.2017 | 06:00

Z szacunku dla Lecha Kaczyńskiego trzeba odebrać mu ulicę! [Kowalski na dobry tydzień]

Wojewoda Mikołaj Bogdanowicz chce wprowadzić w Bydgoszczy kult Lecha Kaczyńskiego - pisze Marcin Kowalski.

Na zdjęciu: Nowym patronem dotychczasowej al. Planu 6-letniego ma być prezydent Lech Kaczyński.

Fot. SG/archiwum

Wojewoda Mikołaj Bogdanowicz chce wprowadzić w Bydgoszczy kult Lecha Kaczyńskiego „z buta”, nie pytając nikogo o zdanie, pomijając cywilizowane procedury. Dekomunizacja w takim wydaniu przypomina praktyki bolszewików w raczkującym PRL-u. Nie można na to pozwolić!

Marcin Kowalski

W każdych kolejnych wyborach, zarówno prezydenckich, parlamentarnych, jak i samorządowych, kandydaci Prawa i Sprawiedliwości dostają baty, większość bydgoszczan nie chce ich porządków. Próbują więc gmerać w mieście korzystając z przewagi w Sejmie, depcząc przy tym buciorami świętą autonomię władzy lokalnej.

Spór o przemianowanie ul. Planu Sześcioletniego na ul. Lecha Kaczyńskiego tylko pozornie nie ma większego znaczenia i dotyczy wyłącznie zdekomunizowania „opartego na bolszewickich wzorcach scenariusza wprowadzania w gospodarce porządku socjalistycznego”. To zasłona dymna pisowskich propagandzistów. Stawka w tym boju jest znacznie poważniejsza.

Po pierwsze – zamordyzm w samorządach. PiS chce wziąć za pysk niepokorne samorządy, postawić w kącie i wysłać wyraźny sygnał: „my możemy wszystko!” Możemy zmienić nazwę waszej ulicy, jeśli tylko uznamy ją za niesłuszną. Ustawą zmieniamy Konstytucję, rozwalamy porządek prawny, likwidujemy Trybunał Konstytucyjny, niszczymy niezależność sądów. Ustawą zmieniamy tabliczki na waszych blokach! Więc nie podskakuj, szary radny z Kapuścisk czy Fordonu, bo ustawą posadzimy cię na tyłku!

Po drugie – zamordyzm w partii. PiS chce „manewrem dekomunizacyjnym” pokazać miejsce w szeregu wszystkim swoim działaczom. Do zbiorowego upokorzenia wybrano wojewodów, to oni mają masowo zamieniać zdekomunizowane ulice na ośrodki kultu Lecha Kaczyńskiego, nie zadając przy tym żadnych pytań, nerwowo patrząc na zegarki. Cała reszta terenowej pisowskiej armii widzi to upokorzenie i wyciąga wnioski. Rób, co ci karzą, nie dyskutuj, nie miej swojego zdania. Nie podoba się? To won, zobaczymy jak sobie poradzisz na jałowej, bezpartyjnej ziemi!

Po trzecie – zamordyzm w społeczeństwie. PiS doszło do władzy z dwoma głównymi celami – wywrócić panujący porządek i wprowadzić nowy; zaszczepić kult Lecha Kaczyńskiego.

Ulice, skwery, parki, ronda, pomniki, msze, miesięcznice, konkursy, podręczniki, i dalej – hagiografie, dzieła zebrane, wielki, narodowy hołd. Do tego potrzeba wyspecjalizowanego aparatu propagandy. Szybko do roboty zabrali się usłużni biografowie; służalczy malarze i rzeźbiarze; duchowni bez kręgosłupa opowiadający brednie z ambony; armia marnych skrybów, spod palca walących peany na cześć „największego od czasów Jagiełły przywódcy w historii Polski”. Przygotowali grunt, by stłamszony przez wodza aparat państwa mógł na nim siać, siać, siać.

Prawda jest banalna: Lech Kaczyński nie był żadnym wybitnym politykiem, choć w swoim obozie ideologicznym bez wątpienia świecił największym blaskiem. Przyzwoity człowiek, specjalista od prawa pracy, ze szczytną kartą działacza Solidarności. Czy w Bydgoszczy powinien mieć swoją ulicę? Dlaczego nie? Był szefem NIK, prezydentem Warszawy, w końcu prezydentem Polski. Zginął w katastrofie pod Smoleńskiem. W dniu wypadku jego szanse na reelekcje były raczej marne, większość Polaków krytycznie oceniała tę prezydenturę. To jednak nie oznacza, że nie zasłużył na szacunek i cześć. Żeby jednak nazywać ulicę czyimś imieniem, trzeba przejść procedurę. Mamy w mieście komisję zajmującą się nazewnictwem ulic, wciąż jeszcze funkcjonuje rada wybrana przez mieszkańców w wolnych i demokratycznych wyborach. Niech PiS zdobędzie w niej większość i przeprowadzi uchwałę, nikt o zdrowych zmysłach nie będzie jej kwestionował!

Siłową próbą narzucenia ludziom kultu Kaczyńskiego największą szkodę wojewoda wyrządza samemu prezydentowi i pamięci o nim. Lech Kaczyński nie zasługuje, by jakimiś dziwnymi knyfami, w pośpiechu, ze złamaniem autonomii samorządów, przykręcać tabliczki z jego imieniem na wieżowcach, gdzieś na wygwizdowie.

Apeluję do prezydenta Rafała Bruskiego i radnych PO oraz SLD – z szacunku dla Lecha Kaczyńskiego, profesora prawa, nie pozwólcie na pisowską samowolę i natychmiast przegłosujcie nową nazwę dla ul. Planu Sześcioletniego. Trzeba się spieszyć, bo któryś z genialnych strategów Prawa i Sprawiedliwości wpadł na bolsze-pomysł: ustawowy zakaz zmiany przez samorządy nazw zaproponowanych przez wojewodę. Trwa wyścig z czasem. Dla dobra Bydgoszczy musicie go wygrać.

Marcin Kowalski

Felietonista, właściciel Markomedia.pl

Najczęściej nominowany do dziennikarskiej nagrody Grand Press w historii tego wyróżnienia, prowadzi firmę medialną Markomedia.pl. Jego felietony „Kowalski na dobry tydzień” co poniedziałek ukazują się w portalu metropoliabydgoska.pl

Panel dyskusyjny


Dyskusja dla wszystkich

Powiązane treści