Bydgoszcz
19C
Niebo częściowo zachmurzone
88% wilgotność
Wiatr: 6km/h E
H 19 • L 19
21C
Pon
18C
Wt
18C
Sr
17C
Czw
22C
Pt
FORDON: Awaria tramwaju linii nr 7 na ulicy Akademickiej na wysokości ul. Romanowskiej (kierunek Łoskoń). Wstrzymano ruch tramwajowy w obu kierunkach.
Metropolia BydgoskaBydgoszczSportZawisza pokonał Pogoń Siedlce. Udany debiut… Krzysztofa Pawlaka
Sparing - Zawisza-Olimpia - LG (14)
05.03.2016 | 20:54

Zawisza pokonał Pogoń Siedlce. Udany debiut… Krzysztofa Pawlaka

Na zdjęciu: Jedynego gola dla gospodarzy zdobył Jakub Smektała.

Fot. LG/archiwum

W pierwszym wiosennym meczu ligowym piłkarze Zawiszy Bydgoszcz pokonali Pogoń Siedlce. Bohaterem meczu został Jakub Smektała, który zdobył bramkę kilkadziesiąt sekund po wejściu na boisko.

Formalnie Zawiszę w meczu z Pogonią poprowadził Krzysztof Pawlak.  Były tymczasowy selekcjoner reprezentacji Polski (był jej trenerem w 1997 roku w wygranym 4:1 meczu z Gruzją) został wczoraj ogłoszony członkiem sztabu szkoleniowego Niebiesko-Czarnych, gdyż Zbigniew Smółka nie posiada jeszcze wymaganej w I lidze licencji UEFA Pro, a dzięki zgłoszeniu Pawlaka Zawisza uniknie płacenia kar za brak uprawnionego szkoleniowca. Smółka został wpisany jako protokół jako I asystent trenera.

Pierwszą dobrą okazję do zdobycia bramki w sobotnim meczu zawiszanie mieli już w drugiej minucie gry, gdy piłka po strzale Kamila Drygasa odbiła się od słupka, a dobitkę Karola Danielaka obronił Rafał Misztal. Chwilę później nie zabrakło kontrowersji w polu karnym drugim polu karny, gdzie goście domagali się jedenastki. – M’voto ręką zablokował dośrodkowanie, powinien być rzut karny. Szkoda, ale wyniku już nie zmienimy – mówił po meczu trener Pogoni, Marcin Sasal.

W kolejnych minutach inicjatywa należała do bydgoszczan, ale nie potrafili oni przeprowadzić składnej akcji, która zagroziłaby bramce Pogoni. Goście również nie byli aktywni w ofensywie i poza dwoma niegroźnymi strzałami nie angażowali Łukasza Sapeli. Dobrą sytuację Zawisza miał dopiero tuż przed przerwą. Po odbiorze Kamila Drygasa piłka trafiła do Danielaka, ale ten ponownie – tym razem strzałem przy bliskim słupku – nie zdołał pokonać Misztala.

Od początku drugiej połowy na boisku pojawił się Mica, który zastąpił Szymona Lewickiego. – Zachowywał się troszeczkę źle taktycznie, czekał na pikę, a miał schodzić, pressować i walczyć – tłumaczył potem Zbigniew Smółka. Portugalski pomocnik wniósł trochę ożywienia w poczynania ofensywne zawiszan i po jego strzałach kilka razy zrobiło się gorąco pod bramką Pogoni. Kluczową rolę odegrał jednak inny rezerwowy, Jakub Smektała, który po godzinie gry zastąpił Sylwestra Patejuka. Praktycznie w pierwszym kontakcie z piłką dopadł do dośrodkowania Sebastiana Kamińskiego dał bydgoszczanom upragnione prowadzenie. Kilkanaście minut później mógł podwyższyć, ale w sytuacji sam na sam trafił w Misztala. W końcówce ta sytuacja mogła się zemścić, gdyż gospodarze pozwolili Pogoni na kilka okazji do wyrównania. Najlepszą miał Rafał Augustyniak, ale jego strzał z bliskiej odległości obronił Sapela.

Jestem zadowolony z tego meczu, bo widać było, że chcemy wygrać. Na początku było trochę za dużo nerwowości, w końcówce też niepotrzebnie pozwoliliśmy Pogoni stworzyć kilka sytuacji, ale zwycięzców się nie gani – oceniał po meczu Zbigniew Smółka. Opiekun bydgoszczan pochwalił Sebastiana Kamińskiego, Jeana M’voto, Gala Arela oraz rezerwowych. – Mica dał dobrą zmianę, a Jakub Smektała jeszcze lepszą. Jest takie powiedzenie – pokaż mi swoją ławkę, a powiem ci, jaki masz zespół – mówił Smółka

Swoje mecze w 20. kolejce wygrały wygrały także Zagłębie Sosnowiec i Wisła Płock. Zawisza, który za tydzień (w niedzielę) zmierzy się z Miedzią Legnica, plasuje się na czwartej lokacie.

20. kolejka I ligi
ZAWISZA BYDGOSZCZ – POGOŃ SIEDLCE 1:0 (0:0)
bramka: Jakub Smektała 60′

Zawisza: Sapela – Kamiński, M’voto, Stawarczyk, Igumanović – Arel, Drygas – Danielak, Angielski (87′ Kona), Patejuk (59′ Smektała) – Lewicki (46′ Mica).

Pogoń: Misztal – Wrzesiński, Zembrowski, Żytko, Chyła – Maćkowski (74′ Jonkisz), Augustyniak – Rybicki, Dybiec (62′ Osoliński), Świerblewski (64′ Gołębiewski) – Duda.

żółte kartki: Drygas, Kamiński, Sapela – Chyła, Żytko, Dybiec

sędziował: Marek Opaliński (Legnica)
widzów: ok. 2000

Powiązane treści