Bydgoszcz
17C
Opady
93% wilgotność
Wiatr: 5km/h W
H 17 • L 17
17C
Sob
18C
Nd
21C
Pon
20C
Wt
19C
Sr
Dziś ukazało się najnowsze, czerwcowe wydanie papierowe METROPOLIABYDGOSKA.PL. Zapraszamy do lektury!
Metropolia BydgoskaBydgoszczPolitykaZbigniew Sobociński nadal przewodniczącym. Nie zabrakło mocnych słów
Zbigniew Sobociński, Jan Szopiński
15.06.2016 | 19:04

Zbigniew Sobociński nadal przewodniczącym. Nie zabrakło mocnych słów

Na zdjęciu: Zbigniew Sobociński (z lewej) pozostanie przewodniczącym rady miasta.

Fot. archiwum

Zbigniew Sobociński pozostał przewodniczącym rady miasta. Wniosek o odwołanie złożony przez radnych Prawa i Sprawiedliwości nie zyskał wymaganej większości głosów.

Na początek przewodniczący Zbigniew Sobociński przekazał prowadzenie obrad Janowi Szopińskiemu i opuścił salę. Taka decyzja nie spodobała się Rafałowi Piaseckiemu, który powołując się na regulamin stwierdził, że sprawy indywidualne powinny być rozpatrywane w obecności zainteresowanego. Po pięciominutowej przerwie radnemu przyznano rację i Sobociński przyglądał się obradom z widowni.

Powody złożenia wniosku o odwołanie Sobocińskiego przedstawił Mirosław Jamroży – Mówię to z bólem, ale rada obecnej kadencji jest krytycznie oceniana przez mieszkańców – mówił szef klubu PiS. Przewodniczącemu rady miasta zarzucił ograniczanie prawa do swobodnego wypowiadania się, dyskryminację partii opozycyjnych i zabieranie głosu w sprawach niedotyczących Bydgoszczy.

Kolejne zarzuty przedstawili pozostali radni. Według Stefana Pastuszewskiego, Zbigniew Sobociński nie wykazuje się aktywnością podczas uroczystości miejskich i nie jest prawdziwym liderem. Rafał Piasecki dodawał. – Radny Sobociński nie nadaje się do tej funkcji. Brak mu odpowiedniej konstrukcji psychicznej. Jest człowiekiem małego ducha i przejawia postawę kapitulanta, któremu brakuje odwagi – mówił Piasecki. Gdy kilkanaście minut później zarzucił Sobocińskiemu, że ten ograniczył swoją aktywność w sprawie Uniwersytetu Medycznego, aby nie stracić posady w szpitalu uniwersyteckim, przewodniczący głośno zaprotestował z widowni.

W obronie Sobocińskiego stanął Maciej Zegarski. – Powinniśmy być teraz w innym miejscu, ale ktoś postanowił złożyć pozbawiony sensu wniosek. Nie radzicie sobie jako opozycja. Jesteście tylko sfrustrowaną grupą niedoszłych posłów, wojewodów i prezesów spółek – mówił Zegarski. – Nie będę mówił o doktorze Sobocińskim, bo wszyscy doskonale wiecie, jakim jest człowiekiem, jakim jest lekarzem. Jak trzeba coś załatwić, to dzwonicie do niego. Koń by się uśmiał, ale zdechł w zarządzanej przez was stadninie – mówił do radnych PiS-u Zegarski.

Poparcie dla Sobocińskiego wyraził Jan Szopiński, który zaapelował do radnych o współpracę przez całą kadencją. Głos zabrał także prezydent Bruski, który zarzucił przedstawicielom Prawa i Sprawiedliwości brak aktywności w sprawach takich jak droga S10, Uniwersytet Medyczny czy wsparcie miejskich projektów. Na koniec puścił film z  kompilacją sytuacji z sejmu prezentujący odbieranie głosu posłom opozycji i zapytał radnych PiS-u, czy chcą, aby tak wyglądały obrady w Bydgoszczy. – Ten film był obrzydliwy, rodem z PRL-u. Pan prezydent powinien się wstydzić – skomentował Krystian Frelichowski.

Głosowanie było tajne, a kolejni radni wrzucali wypełnione karty do urny. Na 29 głosujących jedenast radnych chciało odwołania przewodniczącego, jeden wstrzymał się od głosu, a reszta chciała pozostania Sobocińskiego. Wymagana większość wynosiła 15.

Do maja przychodziliście na kawę, do szpitala, po zwolnienia. Wtedy wszystko było dobrze. Przez kilka tygodni tak się zmieniłem? – pytał po ogłoszeniu wyników Sobociński, który przez większość wystąpienia nie szczędził słów krytyki Piaseckiemu. Podziękował też jednemu z radnych opozycji za wstrzymanie się od głosu.

Powiązane treści