Bydgoszcz
4C
Niebo częściowo zachmurzone
93% wilgotność
Wiatr: 6km/h SW
H 4 • L 4
2C
Pon
-1C
Wt
0C
Sr
7C
Czw
7C
Pt
Kolizja samochodu osobowego z tramwajem linii nr 4 na Szpitalnej. Ruch w kierunku pętli Glinki wstrzymany.
Metropolia BydgoskaBydgoszczSportZieliński: Jestem niewinny. To musi być pomyłka
Tomasz Zieliński
09.08.2016 | 07:57

Zieliński: Jestem niewinny. To musi być pomyłka

Sztangista Zawiszy Bydgoszcz zawieszony od kilkunastu godzin za stosowanie niedozwolonego środka twierdzi, że nigdy go nie zażywał.

Na zdjęciu: Tomasz Zieliński przed czterema laty wystąpił na IO w Londynie. Jego start w Brazylii stoi pod znakiem zapytania.

Fot. Wikipedia / archiwum

 – Myślicie, że ja naprawdę jestem taki głupi, żeby wziąć taki środek chwilę przed igrzyskami? 20 lat pracy i biorę nandrolon tuż przed wylotem do Rio? To jest śmieszne. Ja nawet nie wiem, gdzie miałbym to kupić – przekonywał w poniedziałek wieczorem (polskiego czasu) dziennikarzy sztangista Zawiszy Bydgoszcz Tomasz Zieliński. Wcześniej Polski Związek Podnoszenia Ciężarów poinformował, że u 26-letniego zawodnika wykryto podwyższony poziom sterydu anabolicznego.

Dopuszczalna norma nandrolonu została przekroczona zarówno w przypadku próbki A, jak i próbki B. – Przecież nandrolon to specyfik ze średniowiecza. Gdybym naprawdę go brał, byłbym znacznie mocniejszy. To musiał być jakiś błąd w sztuce. Aparatura, którą robi się badania, jest to zwykła elektromechaniczna rzecz. Wszystko się potrafi popsuć – bronił się kilkanaście godzin temu wychowanek Tarpana Mrocza. I zapowiedział złożenie odwołania do Sądu Arbitrażowego ds. Sportu (CAS).

Wiadomo, że badanie, które dało wynik pozytywny, zostało przeprowadzone w minionym tygodniu. Wówczas polska reprezentacja ciężarowców znajdowała się już w Rio de Janeiro. Zieliński o efekcie badania miał dowiedzieć się w sobotę, 6 sierpnia. Jak przekonywał sam sztangista, przed samymi igrzyskami był badany trzykrotnie. – Za każdym razem wynik był negatywny. Szczerze mówiąc nie wiem, co się stało. Chyba mi się to śni, brak mi słów – podkreślał, cytowany przez serwis internetowy Telewizji Polskiej, aktualny mistrz Europy w kategorii do 94 kilogramów.

Wspomniane odwołanie do CAS powoduje, że do momentu rozstrzygnięcia sprawy przez arbitrów Zieliński nie musi opuszczać wioski olimpijskiej. Sąd podczas igrzysk zbiera się ad hoc. Tymczasem PZPC wydało oświadczenie, w którym informuje, że na podstawie związkowego regulaminu dyscyplinarnego i Polskich Przepisów Antydopingowych sztangista został zawieszony w prawach zawodnika i usunięty z reprezentacji kraju na IO w Rio. „Jeżeli zarzuty się potwierdzą, wówczas wyciągnięte zostaną wobec zawodnika surowe konsekwencje zgodnie w obowiązującymi przepisami” – czytamy w oświadczeniu władz związku.

Zieliński miał wystąpić na pomoście w najbliższą sobotę, 13 sierpnia.

Powiązane treści